Kursy robótkowe na YT

Zapraszam wszystkich …

Zapraszam wszystkich chętnych 🙂

Druty – kurs obejmuje w tej chwili różne sposoby narzucania oczek. Wkrótce pojawią się kolejne filmiki.

 

Szydełko – jeśli chodzi o podstawy, to już prawie wszystko. Niedługo pojawią się filmy dla osób, które mają opanowane podstawy i chcą dowiedzieć się czegoś więcej.

 

 

Frywolitka, kurs od podstaw. Będą też rzeczy trudniejsze.

 

 

W tej chwili zapraszam szczególnie osoby, które dopiero pierwsze kroczki stawiają w tych dziedzinach.

Jest!

Co jest?

Rękaw…

Co jest?

Rękaw a co za tym idzie i cały sweterek 🙂 Dawno się z żadnym swetrem tak długo nie bawiłam, pięć rzędów i ze dwa dni przerwy :/

Włóczka – Peonia, druty – 2,5mm.

Ja jestem zadowolona. Teraz czekam na Wasze opinie.

 asymetryczny sweter na drutach

 asymetryczny sweter na drutach

 asymetryczny sweter na drutach

 asymetryczny sweter na drutach

 asymetryczny sweter na drutach

 asymetryczny sweter na drutach

 asymetryczny sweter na drutach

 asymetryczny sweter na drutach

 asymetryczny sweter na drutach

 

Zamotek też już jest –

zamotek na szydełku

zamotek

Jeszcze powstała jakiś czas temu zawieszka z koralików. Dodatek do bransoletki i kolczyków, które już dość dawno temu robiłam.
Chyba jej nie pokazywałam –

zawieszka z koralików

Miłego dzionka życzę i zmykam 🙂 

 

Zamotki i bluzeczka

Dziękuję wszystkim za…

Dziękuję wszystkim za życzenia. 

Tradycyjnie święta minęły u nas w oparach grypopochodnej zarazy. 

Tym razem rodzice chorowali i do tej pory słabi bardzo a ja starałam się izolować jak mogłam.
Kilka razy czułam, że chyba polegnę, bo gardło zaczynało boleć, no ale jakoś się udało i nie złapałam wirucha.

Dzisiaj rodzice pierwszy raz wyszli na pocztę a tam tłumy ludzi i pełno kaszlących, mam nadzieję, że niczego nowego nie podłapali 🙁

Ja niestety z domu się nie ruszam. Nie czuję się pewnie.
Powinnam zrobić znowu rezonans głowy, neurolog dałby skierowanie, ale i tak nie mogę mieć badania z kontrastem, więc niezbyt dokładne by było.

Kiedyś lekarze kazali mi polubić chorobę, nie polubiłam, ale przyjęłam do wiadomości, że już tak będzie raz ciut lepiej, raz ciut gorzej, ale dobrze, to raczej nie.

Póki byłam młoda wierzyłam, że jednak z tego wyjdę, no ale teraz…

Najgorsze, że po każdym pogorszeniu coś się przykleja już na stałe. 

Mniejsza z tym, ważne, że dłubać jeszcze mogę 🙂
Zdarzają się dni, że nie mogę, ale jak mogę, to dłubię i już 🙂

Wianuszków już nie pokazuję.

Dzisiaj będzie bardziej kolorowo.

Zamotki zrobione na podstawie tego –  KLIK

zamotek szalik naszyjnik

zamotek szalik naszyjnik

zamotek szalik naszyjnik

zamotek szalik naszyjnik

Kolejny szaliczko – naszyjniczkowy zamotek jest bardziej bałaganiarski, bo to i włóczka melanżowa i oprócz kółeczek robiłam też bąbelki miejscami.

zamotek szalik naszyjnik

zamotek szalik naszyjnik

zamotek szalik naszyjnik

Bardzo lubię robić te kółeczka 🙂
Kiedyś gdzie tylko mogłam to pchałam kółeczka :)))

Pamiętam jak kiedyś z resztek materiału uszyłam sobie bluzeczkę i też wokół dekoltu obleciałam kółkami –

 bluzka

kółka

A i w tej bluzce dziwaczce też kółeczka się znalazły –

bluzka

bluzka

Wracając do zamotków, to ten ostatni zrobiłam do bluzeczki –

bluzka

Bluzeczka powstała z podarowanej włoczki, nie mam więc pojęcia co to jest. Podejrzewam akryl plus coś.

Włóczka cieniutka. Robiłam na przemian – 6 rzędów na drutach 2 mm i dwa rzędy drutami 10 mm.

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

Co by tu jeszcze…

Kolczyki koralikowe do pokazywanej już kiedyś bransoletki –

bransoletka kolczyki koraliki

kolczyki

Mam nadzieję, że nie zanudziłam za bardzo :)))

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę wiosny i żadnych wiruchów.

Falbaniasty baktus

Serdecznie dziękuję …

Serdecznie dziękuję za wszystkie komplementy w komentarzach 🙂

Baktus skończony. Zużyłam na niego równo jeden motek Alize Angora Special BD.

Druty 3,5mm.

baktus

baktus

baktus

Kizia czuje się lepiej, już szaleje. Nie wiem co jej było.

Dziś rano mieliśmy odwiedziny kilku osobników. Kizia wychodziła na dwór a do mieszkania wpadła delegacja i z nadzieją wpatrywała się w stół, na którym stało nasze śniadanie.

koty

Druga, większa część delegacji jest po drugiej stronie stołu. Fotki nie ma, bo bateria padła.

 

… to nie są nasze koty… 

Wszystkie są kochane i uwielbiają pieszczoty. Jeśli maja do wyboru jedzenie czy pieszczenie, to większość wybiera to drugie.

Dobra, zmykam do roboty. Zaczynam robić komplet dla pięcioletniej dziewczynki.

Pozdrawiam i …

do-zo-ba-cze-nia mniam mniam mniam (pamiętacie kto tak mówił?)

Latanie na mopie i taniec z igłą :)

Czy na mopie da się …

Czy na mopie da się latać?

Spróbowałam, ale nawet wystartować nie dałam rady. Widocznie nie znam zaklęcia.

A szkoda 🙁

Wiedźma maranta w nowej bluzce próbuje ujeżdżać mopa (z braku podręcznej miotły).

 bluzka z kwiatowym kołnierzem

Czemu czerwone espadryle? Bo sznureczki- makramowe sznureczki- własnoręcznie do nich dorobiłam. W oryginale były białe tasiemki.

Chciałam więc na fotkach sprawdzić jak to wygląda.

Bluzka wykonana z mieszanki lnu. Etykieta włóczki w języku angielskim na etykiecie przystawiony stempel po polsku- widać, ze len, ale co więcej- nie wiem, bo wszystkie stemple rozmazane.
Po angielsku pełno jakichś cudów, ale składu brak 😐

Chciałam zrobić tę bluzeczkę a nie miałam nic sensownego w domu poza tą włóczką ze starych zapasów.

W czasie roboty garściami wyrywałam z niej śmieci, gdybym tego nie zrobiłą, to zamiast bluzki powstała by włosienica 🙂

Druty- 3,5mm, szydełko- 2,5mm i… prawie cały dzień walki z igłą.

Nie lubię bawić się igłami, ale w tym wypadku nie miałam wyjścia.

Wszystkie te kwiatki, listki- czyli szydełkowe elementy należało przyczepić do siatkowego kołnierza.

Niestety nie miałam tak dużego kawałka styropianu, więc męczyłam się z płytą paździerzową 70x70cm. 

Z bluzeczki jestem średnio zadowolona. Kołnierz fajny, dół mogłam zrobić po swojemu 🙁

Wzorek dołu na fotkach słabo widoczny, prawie wcale.

kołnierz

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

 Maranta w chwastach, maranta całująca się ze świerkiem, maranta zaczepiająca przydrożnego kota itd… myślę, że macie dosyć 🙂

Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze. Mama nadal ma problem z tym okiem 🙁

Ja też się czuję do bani, żeby dzisiejszą sesję wśród chwastów zrobić, musiałam łyknąć coś przeciwbólowego…

… ale mam czerwone espadrylki wielce energetyczne :)))

muszę tylko uważać, zeby z moimi zawrotami nie połamać sobie odnóży w nich :S 

Znowu sukienka :)

Czas pędzi jak …

Czas pędzi jak szalony. Prawie dwa miesiące minęły od ostatniego wpisu.

Przez cały ten czas prawie nic nie robiłam. Dopiero wczoraj skończyłam szybką sukienkę, któą zaczęłam robić… przedwczoraj 🙂

Ekspresowa kiecka powstała z włóczki Rainbow Alize. Ciągle usiłuję ten wielki kłębek wykończyć i ciągle jak wielki był tak i jest. Teraz się wzięłam za torebkę. Torby przybywa- włóczki, nie widzę, żeby ubywało :))) 

Dlaczego przez dwa miesiące się obijałam na polu robótkowym? Wiadomo… tym razem dopadły mnie zawroty głowy. Obudziły w nocy i trzymały.

Teraz ciut lepiej się ruszam, ale nadal mam ogromny problem np. przy myciu głowy- pochylić się do przodu… masakra.

Na szczęście z włosami lepiej. Mniej lecą, sporo nowych wyrasta.

Przepraszam wszystkich, którzy czekają na odpowiedź na maile- mam ogromne zaległości.

Od komputera też więcej odpoczywam. Jedynie to co konieczne plus… troszkę rozrywki na Pazylu, ot tak, zeby mózg przegimnastykować.

Wracając do sukienki-

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

Sandałki, które widzicie wyżej, ujrzałam na Allegro i się zakochałam i najzwyczajniej w świecie musiałam je kupić 🙂 

Za to biżuterii na Allegro nie udało się sprzedać (najlepiej sprzedawało mi się różnisty sprzęt techniczny, często uszkodzony, inne rzeczy – trudno).

Mam więc na zbyciu trochę 3D i nie tylko, gdyby ktoś był chętny, to zapraszam…

 

Zrobiłam teścik- wgrałam na serwer i zainstalowałam WorldPressa i spróbowałam czy uda mi się wyeksportować całego mojego bloga z bloxa (wraz z komentarzami!!!) i zaimportować w WordPressie.

Odniosłam sukces całkowity.

Teraz gdybym chciała, to już bez większych problemów mogłabym zaimportować tego samego bloga wraz z komentarzami na bloggera. To znaczy problemy by były, jeśli wyeksportowany plik miałby większą objętość niż 1 MB, w takim wypadku trzeba by się posłużyć narzędziem do szatkowania wyeksportowanego pliku 🙂

Oto dowód mojego sukcesu- są wpisy i są komentarze (szata graficzna nie ma znaczenia, bo to tylko moje testy, zabawa itd. Prawdopodobnie usunę tego wordPressa, lub wykorzystam inaczej jakoś). DOWÓD 

Ciuszek dla ośmiornicy

Osiem dziur na osiem …

Osiem dziur na osiem macek, ośmiornicy nie mam na stanie, więc sama robię za modelkę 🙂

Bardzo szybciutki sweterek. Niecałe trzy dni roboty.

Włóczka mięciuteńka- Naturel Cotton Rozetti. Zużyłam niecałe 4 motki.

Druty 4mm. Kolor ciemny fiolet/ śliwka. Na żadnym zdjęciu nie wyszedł kolor taki jak powinien 🙁

 

Oryginał, który mnie zauroczył, wygląda tak-

sweter

Sweterek robi się w całości od góry dookoła.

Moja wersja-

sweterek

dżemper

sweter

sweter

sweter

sweter

sweter

sweter

sweter

sweter

sweter

sweter

sweter

sweter

sweter

Skoro już tak wlazłam w te moje roślinki, to choć jeden kącik mojego pokoju pokażę 🙂

W innych kątach jest jeszcze więcej zieleniny 🙁

rośliny

rośliny

rośliny

rośliny

To naprawdę tylko mały procent roślinek z mojej sypialni 🙂

Czuję się jak małpiszon w dżunglii, do szczęścia tylko mi ośmiornicy brakuje 🙂

(ponoć są bardzo inteligentne, sympatyczne i lubią się bawić :)))

Swoją drogą, osiem rąk by się przydało, albo dziesięć 😉

Dziękuję za przemiłe komentarze.

Irenekaba– poprawiłam adres bloga w linkach.

Zaległości

Kolejna długa przerwa…

Kolejna długa przerwa od ostatniego mojego wpisu na blogu.

Wiadomo- zdrowie… jeszcze dużo przede mną.

Nie chcę pisać o naszym lecznictwie i ile trzeba mieć zdrowia, żeby  się móc kurować.

Może innym razem napiszę coś o moich przejściach.

 

Teraz chciałam bardzo przeprosić za brak życzeń światecznych i noworocznych.

U mnie w tym roku świąt nie było. Trzy osoby w domu i trzy osoby poległy na jakąś grypę.

Mnie chwyciło w wigilię i od razu z grubej rury- gorączka 39,5 i trzymała mnie taka w porywach do 39,7 przez pięć kolejnych dni. Niczym tego zbić nie mogłam.

Do tej pory słaba jestem strasznie. Do tego ciągłe bóle i przyjeżdżające pogotowie z zastrzykami, brak snu, brak apetytu.

Świąt nie było, o leki poprosiliśmy przez telefon firmę taksówkarską. Pojechał taksówkarz do dyżurnej apteki, kupił co trzeba i przywiózł. Raczej przyniósł, bo zima tak się zawzięła, ze całą moja ulica była nieprzejezdna.

O chleb nie było kogo poprosić. Mama zadzwoniła do sklepu, żeby odłożyli nam kilka bochenków (bo to kilka dni świąt, do tego zwierzakó sporo), powiedziała jaka sytuacja w domu. Tata z gorączką poszedł po ten chleb a kierowniczka na siłę dała tacie duży kawał sernika i makowca.

Choinki nie było. Prezentów nie było.

Do tego zasypało nas kompletnie i oblodziło jak nigdy wcześniej. Rynny zamarzły i pozatykały się całkowicie. Co z dachu miało skapać, to kapało na schodki do domu prowadzące.

Wezwana lekarka po swiętach nie dałaby rady wejść do nas. Tata słaby i chory siekierą rąbał lód ze schodów 🙁

Znowu recepta i znowu pomogli taksówkarze- przyjechał pan po receptę, pojechał do apteki i wrócił z lekami. Za tę całą drogę w te i we wte policzył bardzo malutko.

Teraz więc składam wszystkim odwiedzającym najserdeczniejsze życzenia Noworoczne, by ten Nowy był lepszy dla nas wszystkich 🙂

Pomimomproblemów zdrowotnych coś tam cały czas robiłam. Dopiero dzisiaj na forum pokazałam prace, które powstały już we wrześniu 😀

Bluzeczka z Etamin, 5 motków (zabrakło z 15 cm do wszycia kawałka rękawa, ratowałam się jakimś starym kordonkiem o zbliżonym kolorze).

bluzka

bluzka

bluzka

Więcej fotek tej bluzeczki na Picasie.

Kolejne powstało grube swetrzysko z naturalnej wełny (niestety prutej i zniszczonej). Druty 9mm. Guziki tymczasowe, nie mam w domu nic odpowiedniego na razie.

zapisz

sweter

sweter

sweter

Następny powstał też cieplutki sweterek kimonowy z włóczki Rainbow Alize. Sporo mi jeszcze zostało i zieleni i brązu, więc z chęcią coś stworzę z tych włóczek.

sweter

sweter

sweter

sweter

Biała bluzeczka z Soni Light (prawie 25 dag).

Mogła by być węższa, ale i tak ją lubię 😉

bluzeczka

Przed tym światecznym choróbskiem te spodnie sięgały mi do pasa a teraz pępek na wierzchu a i to chciały niżej lecieć- co chwilę je musiałam łapać :))))

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

Niebieska bluzka z lidlowej włóczki Sportimo.

Kimonowa, obszerna. Robótka serwetkowa, na okrągło. Chciałam dłuższy, zebym nie musiałą dołem dorabiać, to oczywiście automatycznie mam i szeroki.

Mama przymierzyła- leży idealnie i już jest w maminej szafie 🙂

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

Pora na szydełko. Malutko- kapelusik. Pasuje do płaszcza w odcieniach szarości.

kapelusz

Fotki robione słabą kamerką internetową.

kapelusz

kapelusz

kapelusz

kapelusz

kapelusz

kapelusz

kapelusz

kapelusz

kapelusz

kapelusz

kapelusz

kapelusz

kapelusz

Uffff… tak starszanie tego dużo tu napchałam, że nowości frywolitkowe zostawię na kolejny wpis.

Do rozpoczętych na blogu wspomnień, oczywiście również powrócę, bo lubię wspominać 😉

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Mam obawy, ze nikt już tutaj nie zagląda, wcale bym się nie zdziwiła :))