Ptaszyna

Witam już w nowym …

Witam już w nowym roku. Zaczął się dla mnie niezbyt ciekawie.

Najpierw ból nerki. Po półtorarocznym spokoju od czasu operacji znowu jest kamyk. Na razie nie jest duży, więc będę próbowała pozbyć się go naturalną drogą. 
Piję sporo a jednak mimo wszystko to dziadostwo się we mnie tworzy.

Na dodatek od  ponad tygodnia męczy mnie wredny wirus, cały człowiek mnie boli. 
Ponoć siedzi to dziadostwo w człowieku i czeka na jakiś spadek odporności, żeby zaatakować.

Brzydko wirusie – nie kopie się leżącego 🙁 

Tytułowa ptaszyna (szal lub chusta) wygląda tak –

chusta szal

szal chusta

szal

szal

szal

chusta

Wykorzystałam troszkę Magic Angora na piórka i jakąś resztówkę beżowej włoczki (nie wiem co za jedna) na tło. Robiłam drutami 3 mm.

Ostatnio pokazywałm rękawiczki, zrobiłam drugie takie, ale większe –

rękawiczki żakardowe norweskie

Powstał zwariowany filmik z tymi rękawicami w roli głównej 🙂

Dzisiaj tylko tak króciutko, bo ledwie dycham. 

Ślicznie dziękuję za wszystkie komentarze.

 Buziaki 🙂

Falbaniasty baktus

Serdecznie dziękuję …

Serdecznie dziękuję za wszystkie komplementy w komentarzach 🙂

Baktus skończony. Zużyłam na niego równo jeden motek Alize Angora Special BD.

Druty 3,5mm.

baktus

baktus

baktus

Kizia czuje się lepiej, już szaleje. Nie wiem co jej było.

Dziś rano mieliśmy odwiedziny kilku osobników. Kizia wychodziła na dwór a do mieszkania wpadła delegacja i z nadzieją wpatrywała się w stół, na którym stało nasze śniadanie.

koty

Druga, większa część delegacji jest po drugiej stronie stołu. Fotki nie ma, bo bateria padła.

 

… to nie są nasze koty… 

Wszystkie są kochane i uwielbiają pieszczoty. Jeśli maja do wyboru jedzenie czy pieszczenie, to większość wybiera to drugie.

Dobra, zmykam do roboty. Zaczynam robić komplet dla pięcioletniej dziewczynki.

Pozdrawiam i …

do-zo-ba-cze-nia mniam mniam mniam (pamiętacie kto tak mówił?)

Węże i krokodyl

Za oknem dziś smutna,…

Za oknem dziś smutna, zapłakana jesień. Humor mój osobisty również podobny. 

Porzuciłam koralikowe węże na rzecz szala z gadziej łuski. Miałam do dyspozycji dwa motki Alize Angora Gold BD. Każdy motek inny… 

Ponieważ wzór bardzo włóczkożerny, więc od razu łączyłam oba motki. W każdym z motków był kolor naturalny i właśnie ten korol wykorzystałam do przejść kolorystycznych.

Wiele mi to nie dało… Mam 90cm szalika i albo muszę jeszcze dwa motki zdobyć, albo spruć całość.

Włóczkę w odcieniach brązu (nr 1901) udało mi się jeszcze dostać, natomiast odcieni fioletu, zieleni (1987) już niestety nigdzie nie ma 🙁

Tak wygląda ta, która poznikała ze sklepów – włóczka

Ktokolwiek widział, ktokolwiek ma i jest skłonny poratować jednym motkiem – łapka do góry. 
Zapłacę za włóczkę i za przesyłkę oczywiście.

Fragment gadziego szala wygląda tak –

szal

szal

szal

szal

Z braku włóczki wróciłam do węży. 

Pozbyłam się już większości zapasów zapięciowo – koralikowych, więc w najbliższym czasie obiecuję nie męczyć Was kolejnymi bransoletkami 😉

bransoletka koralikowa

bransoletka koralikowa

bransoletka koralikowa

bransoletka koralikowa

bransoletka koralikowa

bransoletka koralikowa

bransoletka koralikowa

naszyjnik

bransoletka koralikowa

Dziękuję za cierpliwość 🙂

Dziękuję również za wszystkie komentarze i za miłe słowa pod adresem rękawic :)))