Dwukolorowa sukienka skończona

Witajcie 🙂

Witajcie 🙂

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. 

Mogę już dzisiaj pokazać fotki gotowej sukienki i tym samym odpowiadam na pytanie, które pojawiło się w komentarzach czy będzie ona dwukolorowa. Tak, tylko żółć i czerń.

Sukienka jest dość krótka. Lubię taką długość jednak postanowiłam, że dorobię jeszcze jedno okrążenie z elementów. Muszę dokupić jedną szpulkę czarnej Maxi.

Szydełko 1,5 mm – 1,75 mm – 2 mm. Szerokość sukienki regulowałam zarówno zmianą wielkości szydełka jak i dodając jedno – dwa okrążenia w poszczególnych elementach.

Zużycie kordonka Maxi – na górną żółtą część poszedł jeden motek i troszeczkę z drugiego.

Dolna czarna część zjadła dokładnie trzy motki. Zostało tyle nici, że mogłabym dołem jeden rządek słupkami dorobić, może dwa, ale wątpię.

Sukienkę przymierzałam na trzy halki – czarną (moim zdaniem wygląda najlepiej, choć wzór w dolnej części zanika), żółtą (górą wzór słabo widoczny) i beżową (widać i dołem i górą wzór).

Czarna halka najlepsza, bo mam figurę gruszki i niestety do tego nietypowy brzuszek (choć do zdjęć grzecznie go wciągałam ile się dało), lepiej więc dolne partie mojej osoby maskować ciemnym kolorem. Tak mi się wydaje.

Choć dziwne jest to, że najlepiej wyglądam w spodniach typu rurki, hmm. Ponoć nie są wskazane dla gruchy.

No dobrze, pokażę kiecunię.

Na początek z czarną haleczką.

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

Z żółtą haleczką –

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

i na koniec z beżową alką

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

Biżutki, które założyłam do tej sukienki, to już kiedyś pokazywałam. Taki prosty komplet dawno temu sobie zmajstrowałam i teraz się przydał.

biżuteria z drutu

biżuteria z drutu

wirewrapping

wirewrapping

Skoro już jestem przy biżuterii, to pokażę kolczyki, które ostatnio zrobiłam.
Trochę nerwów przy nich straciłam, bo powstały na czyjeś konkretne życzenie, miało powstać coś jeszcze i coś jeszcze, ale podziękowałam za „współpracę”, pomimo, że materiał zakupiłam z własnej kieszeni plus – oczywiście – przesyłka.
Najgorzej gdy ktoś sam nie wie czego chce i na dodatek kompletnie nie szanuje czyjegoś czasu, czyjejś pracy.

Takie osoby niech kupują gotowce, które mogą dokładnie obejrzeć i się zdecydować – brać czy nie. Mogą je też później zwracać, decydować się na inne, znowu zwracać i znowu brać coś innego… 
Z jakiej racji mam słuchać jak mnie ktoś obraża przez telefon, lekceważy moją pracę, ma gdzieś stracony czas. 
Widziały gały co wybrały, potem jeszcze na konkretne moje pytania odpowiadały – czy aby na pewno ten wzór? Tak. Czy srebrne drobne koraliczki mają też być tak jak w wybranym przykładzie? Tak. Kolor? Chabrowy. Koraliki szklane… itd. Rozmiar? Mniejsze niż pierwowzór.

Telefon… cena ma być niższa, bo skoro kolczyki mniejsze…
Tak, ciut mniejsze, ale wzór ten sam, ilość koralików ta sama… Obniżyłam. 
Pokazać kolczyki. Pokazałam. 
Się zaczęło – Ja kwiatkowej biżuterii nie noszę!
To po co Pani taki wzór wybrała, na fotkach wyraźnie widać jak się koraliki układają…
Zresztą o te srebrne właśnie się dopytywałam zanim zaczęłam robić, a teraz one się nie podobają, bo kwiatkowe…
Usłyszałam – to te sobie pani może przecież sprzedać…

Tak i robić kolejne w ciemno, bo przecież przyszła właścicielka nie ma pojęcia właściwie czego chce. Te kolejne też będę sobie mogła sprzedać i tak dalej. 

Na wzmiankę, że już i tak poniosłam koszty z własnej kieszeni, bo zamówiłam materiały na resztę biżuteryjnego kompletu usłyszałam – no i co z tego, uczciwy człowiek wysyła za pobraniem, ja z góry nie płacę.
Tak, kiedyś wysłałam za pobraniem i jeszcze za zwrot nieodebranej przesyłki musiałam zapłacić. 
Znowu lekceważącym tonem – no to co z tego, przecież towar dostała pani z powrotem.

Zobaczcie jaki kompletny brak szacunku dla czyjejś pracy. 
Powiedziałam, że koniec, nie chcę grosza ale też nie mam zamiaru niczego więcej dla tej osoby robić.
Tu usłyszałam, że naraziłam ją na koszty, bo straciła na rozmowy telefoniczne i zostanie bez biżuteri, której potrzebuje na już. 
Tak, bo na wykonanie miałam bardzo mało czasu i w normalnych warunkach nie byłoby problemu, ale z pewnością czasu za mało na takie marudzenie.

Mogę robić i dziesięć wersji dla kogoś kto wie czego chce, dla kogoś kto mnie szanuje. 
Dla takiej osoby zrobię wszystko, żeby była zadowolona.

Na szczęście takie osoby, jak niedoszła właścicielka kompletu biżuterii, trafiają się rzadko. 

Dlaczego to opisałam? 
Ku przestrodze. Teraz już będę mądrzejsza.
Nie jestem jakimś wyrobnikiem. 

Kolczyki w kolorze chabrowym  polecą jutro jako prezent, do kogoś, komu się spodobały.

 kolczyki

Następny wpis będzie kompletnie nie z mojej bajki 🙂

Pozdrawiam wszystkich zaglądających 🙂

 

Zielona torebka, zielona sukienka

Dzieńdoberek 🙂

Dzieńdoberek 🙂

 

Dziękuję za odwiedziny i komentarze 🙂

Dzisiaj będzie zielono. Nie planowałam tego, tak się złożyło.

Ktoś poprosił mnie o zrobienie torebki podobnej do tej –

torebka

Podjęłam się tego zadania, choć przyznam – miałam problem czym taką torebkę usztywnić, jakie wybrać zapięcie itp.

Robiłam z bawełny Essentials Cotton. Podszewka jest z płótna, usztywniałam kamelą (camelą) z klejem. Szyłam ręcznie.

Efekt mojej podróbki jest taki –

torebka szydełkowa

torebka szydełkowa

torebka szydełkowa

torebka szydełkowa

torebka szydełkowa

torebka szydełkowa

torebka szydełkowa

torebka szydełkowa

Torebka ma wymiary 27x20cm (oczywiście bez „paska”).

Druga zieloność, to sukienka. Powstała z Eldorado Puppets 16. W 50 gramach jest 385 metrów. Szydełko 1,2 mm. Zużyłam troszkę ponad 5 motków.

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

Tyle nowości.


Poza tym co? Wczoraj się postarzałam i wcale mi się to nie podoba.

Na dodatek pompka mi wariuje, jakaś arytmia wlazła, przez dwa dni co z wyrka się podniosłam, to serducho rwało jak zwariowane, co chwilkę przerwy robiło. Teraz już troszkę lepiej, bo przerw niewiele, tylko pracuje nierówno.  Pobolewa mnie też coś ni to żołądek ni to serducho, ale da się przeżyć. Lekarka chciała mnie do szpitala wysłać, ale postanowiłam przeczekać.

Pozdrawiam słonecznie i do usłyszenia 🙂

Nowa sukienka i zaległości.

Osoby, które śledzą …

Osoby, które śledzą moje wpisy na facebooku, widziały jak się rodziła. Kwadrat po kwadracie, uparcie. Wczoraj ją skończyłam i byłabym zadowolona, gdyby nie to, że ostatnio przybyło mi sporo kilogramów i zamiast fajnej sukienki, to te kilogramy – głównie na brzuszku – rzucają się w ślipia 🙁
Wybrałam fotki bardziej strawne, na których urojona ciąża jest mniej widoczna.

Halka jest za krótka, dopiero na zdjęciach to widzę, ale to nie problem, bo ma regulowane ramiączka, więc mogę ją trochę opuścić. Jutro zrobię też przymiarkę z czarną halką.

Nie wiem skąd wzięłam cierpliwość na tyle kwadracików :)))

sukienka szydełkowa z kwadratowych elementów

sukienka szydełkowa z kwadratowych elementów

sukienka szydełkowa z kwadratowych elementów

sukienka szydełkowa z kwadratowych elementów

sukienka szydełkowa z kwadratowych elementów

sukienka szydełkowa z kwadratowych elementów

sukienka szydełkowa z kwadratowych elementów

a tak się rodziła

sukienka szydełkowa z kwadratowych elementów

sukienka szydełkowa z kwadratowych elementów

Nie, to nie jest frywolitka 🙂

Szydełko 1 mm, 1,2 mm, 1,5 mm oraz 2 mm.
Kordonek – Maxi metallic.

Zrobiłam też bluzeczkę powtórkę, prawie identyczną już kiedyś robiłam.

bluzka szydełkowa

bluzka szydełkowa

bluzka szydełkowa

bluzka szydełkowa

bluzka szydełkowa

i jeszcze drobiazgi

frywolitka kolczyki

kolczyki frywolitkowe

kolczyki koraliki

frywolitka

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

frywolitki

frywolitka

frywolitka

frywolitka

frywolitka

frywolitka

Na koniec coś ładnego wreszcie. Skierka. Przedwczoraj miała sterylizację, fotkę cyknęłam wczoraj.

skierka

Miał być koniec, ale jeszcze pokażę jak sobie troszkę ćwiczę :))

rowerek

Niestety na normalnym rowerku już nie pojadę, zawroty i wzrok dziurawy (ubytki w polu widzenia), a jeździło się, oj, jeździło – oto dowód 😉

rower

Pozdrawiam wszystkich cieplutko i dziękuję za zaglądanie i za komentarze 🙂 

 

Dwa wzory w kilku odsłonach

Tym razem wpis będzie…

Tym razem wpis będzie bardzo ciuszkowy 🙂

Przede wszystkim chciałam bardzo podziękować za wszystkie komentarze.

Ponieważ słoneczna sukieneczka mi się spodobała  a miałam jeszcze błękitną Maxi, więc zrobiłam kolejną sukienkę.

 Wzór znany, jeśli ktoś chciałby poczytać coś na jego temat, to zapraszam –  Sukienka w stylu Kylie Minoug

Dół sukienki zrobiłam lekko rozkloszowany ponieważ mam już sukienkę robioną tym wzorkiem i tamta ma dół prosty.

Błękitna wygląda tak –

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

Poprzednia z prostym dołem jest taka –

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

Miała ona dłuższe rękawki i większy dekolt, teraz ją leciutko przerobiłam.

Tym samym wzorkiem zrobiłam bluzeczkę. Maxi, szydełko 2mm.

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

sukienka szydełkowa

Powyższy brzuszek należy do Kizi 🙂

Kolejne dwie bluzeczki są zrobione wzorem takim samym jak słoneczna sukienka z poprzedniego wpisu. Dla zainteresowanych temat na forum – KLIK

Bluzeczka beżowa z włóczki bambusowej. Szydełko 2,5mm oraz 2 mm.

szydełkowa bluzeczka

szydełkowa bluzeczka

Drugą zaczęłam robić bawełną serwetkową Aniluxu, niestety starczyło mi tej bawełny tylko do pasa, więc ostatnie dolne trzy pasy wzoru zrobiłam z troszkę grubszej i sztywniejszej Hemery.

Karczek robiłam szydełkiem 2mm a dół szydełkiem 1,5mm.

szydełkowa bluzeczka

szydełkowa bluzeczka

szydełkowa bluzeczka

szydełkowa bluzeczka

szydełkowa bluzeczka

szydełkowa bluzeczka

W dzień, gdy robiłam fotki niebieskiej sukienki czułam się lepiej, teraz znowu bardziej obolała i dziś ledwie się zmusiłam do zrobienia zdjęć bluzeczkom, ale sama byłam ciekawa jak wyszły.

Najlepiej ocenić na zdjęciach. Już teraz widzę, że białą bluzeczkę chyba przedłużę o jeszcze jeden pas wzoru liliii.

 Już niedługo znikam do szpitala, więc odezwę się chyba dopiero w przyszłym miesiącu. 

Teraz odpoczywam i usiłuję się nie denerwować :S

Proszę o dobre myśli, o modlitwę.

Buziaki dla wszystkich i do miłego… 🙂 

 

Znowu sukienka :)

Czas pędzi jak …

Czas pędzi jak szalony. Prawie dwa miesiące minęły od ostatniego wpisu.

Przez cały ten czas prawie nic nie robiłam. Dopiero wczoraj skończyłam szybką sukienkę, któą zaczęłam robić… przedwczoraj 🙂

Ekspresowa kiecka powstała z włóczki Rainbow Alize. Ciągle usiłuję ten wielki kłębek wykończyć i ciągle jak wielki był tak i jest. Teraz się wzięłam za torebkę. Torby przybywa- włóczki, nie widzę, żeby ubywało :))) 

Dlaczego przez dwa miesiące się obijałam na polu robótkowym? Wiadomo… tym razem dopadły mnie zawroty głowy. Obudziły w nocy i trzymały.

Teraz ciut lepiej się ruszam, ale nadal mam ogromny problem np. przy myciu głowy- pochylić się do przodu… masakra.

Na szczęście z włosami lepiej. Mniej lecą, sporo nowych wyrasta.

Przepraszam wszystkich, którzy czekają na odpowiedź na maile- mam ogromne zaległości.

Od komputera też więcej odpoczywam. Jedynie to co konieczne plus… troszkę rozrywki na Pazylu, ot tak, zeby mózg przegimnastykować.

Wracając do sukienki-

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

Sandałki, które widzicie wyżej, ujrzałam na Allegro i się zakochałam i najzwyczajniej w świecie musiałam je kupić 🙂 

Za to biżuterii na Allegro nie udało się sprzedać (najlepiej sprzedawało mi się różnisty sprzęt techniczny, często uszkodzony, inne rzeczy – trudno).

Mam więc na zbyciu trochę 3D i nie tylko, gdyby ktoś był chętny, to zapraszam…

 

Zrobiłam teścik- wgrałam na serwer i zainstalowałam WorldPressa i spróbowałam czy uda mi się wyeksportować całego mojego bloga z bloxa (wraz z komentarzami!!!) i zaimportować w WordPressie.

Odniosłam sukces całkowity.

Teraz gdybym chciała, to już bez większych problemów mogłabym zaimportować tego samego bloga wraz z komentarzami na bloggera. To znaczy problemy by były, jeśli wyeksportowany plik miałby większą objętość niż 1 MB, w takim wypadku trzeba by się posłużyć narzędziem do szatkowania wyeksportowanego pliku 🙂

Oto dowód mojego sukcesu- są wpisy i są komentarze (szata graficzna nie ma znaczenia, bo to tylko moje testy, zabawa itd. Prawdopodobnie usunę tego wordPressa, lub wykorzystam inaczej jakoś). DOWÓD