Maranciaki szalone :)

Druciki mi się …

Druciki mi się skończyły. Jakiś czas temu zamówiłam, oczywiście przy okazji drucików zamówiłam też trochę koralików. Zapłaciłam. Kilka dni temu telefon – bardzo przepraszam, ale zamiast drutu 0,8mm przysłali nam drut 1,5mm. Czy wysłać pozostałe zamówione rzeczy a potem drucik 0,8mm? Odpowiedziałam, że poczekam, przecież nie pali mi się 🙂

Miła Pani powiedziała, że przesyłkę odprawi do mnie w czwartek i że doda dla mnie jakiś gratisik.

Wczoraj był piątek. Ciemno już było gdy zadzwonił ktoś do furtki i rozszczekała się Cola.

Mama wyszła i wróciła z ogromną paką.

Trochę mnie zatkało. Kilka drucików i troszkę koralików? Do paki zmieściło by się kilka kotów porządnie upasionych.

Nie spojrzałam na nadawcę, tylko dalej dumam – rozumiem gratisik… ale CO TA KOBIETA mi do TAKIEJ paki wsadziła???

Mamatata stoją obok i dumają – CO ONA ZNOWU kupiła???

W końcu rzuciliśmy się na paczkę. Otwieramy a w środku – pełno pakunków, pakuneczków, kopert wielkich, mniejszych i średnich.

Olśniło mnie nagle – wymianka na forum. Znowu te szalone Maranciaki zmówiły się po cichu i podesłały mi prezenty- niespodzianki.

Faktycznie… Zaszokowana, oglądałam z rozdziawioną buzią. Mamatata też. Kizia i Dyzio – też.

 A było co oglądać. Dziś nadal oglądam, pałaszuję (bo i smakołyków pełno), popijam (a jak :))) i wącham, bo zapach cudny, głównie różany, ale nie tylko.

Cóż ja będę opowiadać, sami zobaczcie.

Szkoda, ze zapachu wkleić nie mogę 🙁

 prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

prezent

Dziewczyny drogie – nie wiem jak dziękować. Zwyczajnie powiem – dziękuję z całego serducha.

Wszystkie prace śliczne i takie serdeczne. Ogromnie dziękuję 🙂

 

Ja zrobiłam tylko dwa drobiazgi ostatnio, ale pokażę w kolejnym wpisie.

Cieszę się ogromnie, że znalazłam troszkę sił, żeby się dotelepać na badania. Jeszcze tylko świeże badania krwi i umówienie terminu na operację. Choć są przeciwskazania do narkozy, jednak nie można już dłużej zwlekać z zabiegiem.

Kamień w lewej nerce ma 22 mm i siedzi w brzydkim miejscu. Poza tym wyszło jeszcze coś dziwnego na rtg, gdzieś po prawej stronie, ale póki co nie wiadomo co to jest. Wygląda jak złóg, jednak w dziwnym miescu. Trzeba sprawdzić.

Mniejsza z tym, w tej chwili ważna jest radocha z podarków 🙂 

Kulki, wężyki itp…

Dostałam odpowiedź od…

Dostałam odpowiedź od sprzedawcy, że nie mają takiego kręciołka do drutu i że nie wie gdzie to można dostać. Podesłałam jeszcze link do filmu na YT (link, który podałam w komentarzach do poprzedniego wpisu), jednak pan odpisał, że nie zna takiego urządzenia.

Ostatnio popełniłam –

kolczyki wire wrapping

kolczyki wire wrapping

kolczyki wire wrapping

kolczyki wire wrapping

kolczyki wire wrapping

To coś pod bransoletką, to nie granat w przyodziewku koralikowym 😉

kolczyki wire wrapping

wisior z koralików

kolczyki wire wrapping

kolczyki wire wrapping

kolczyki wire wrapping

kolczyki wire wrapping

kolczyki wire wrapping

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

Powyższy wężyk ma ciekawy wzór, oczywiście – na fotkach trudno się domyślić o co w tym wzorze chodzi 🙁

Kuleczki – jeszcze bez przydziału, jeszcze nie mam na nie pomysłu 🙂

kulki z koralików 

Pozdrawiam WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH w ten radosny dla nich dzień i proszę o opiekę, wstawiennictwo i pomoc 🙂

Prawdopodobnie każdy z nas miał w swojej rodzinie lub wśród znajomych kogoś, kto zasługuje na to miano. 

O tych naszych bliskich, którzy być może potrzebują naszej pomocy po tamtej stronie, pamiętajmy jutro (i nie tylko jutro…). 

Dobry Jezu, a nasz Panie, daj im wieczne spoczywanie, wieczną radość, wieczne szczęście… przytul ich mocno, wszystkich.

Kilka dni temu przeglądałam stare papiery mojego dziadka.

Znalazłam kalendarzyk z 1939 roku. Początkowe wpisy przy różnych datach, sprawy do załatwienia, spotkania, ot zwyczajne życie.

Dalej ołóweczkiem krzywo spis różnych miast… kolejne stacje, nazwy wypatrzone przez szpary w deskach bydlęcych wagonów, gdy dziadek dostał się do rosyjskiej niewoli 17. września.

Ledwie można odczytać, kilka stacji nie do odczytania.

Gorki – tam ich spędzili w jakiejś cerkwi przerobionej na magazyn… głód, zimno… 

Na szczęście dziadek nie był oficerem. Nie trafił do Katynia.

Była wymiana, pakt Ribbentrop- Mołotow i dziadek prosto z Rosji został przetransportowany do stalagu w Niemczech.

Wieczne odpoczywanie racz mojemu dziadkowi dać Panie…

Papiery babci, też są. Znowu kartka.  Nazwy miast zapisane cyrylicą. Najpierw te po Rosyjskiej stronie, potem nasze, dziwnie wyglądające tak zapisane bukwami, potem niemieckie… Trasa podobna do tej dziadkowej, tyle tylko, że w odwrotnym kierunku.

Babcia urodzona na Ukrainie, jej mama – Polka – zmarła przy porodzie. Ojciec, oddał córkę, bo zostawił sobie dwóch synów.

Babcia trafiła bardzo dobrze, do jakiejś polskiej arystokratki.

Rok 1917, babcia miała dwa latka, wiadomo co się zdarzyło – rewolucja. Opiekunka babci musiała uciekać.

Babcia trafiła gdzieś na ukraińską wieś, była okropnie traktowana. Jako trzylatka pasła krowy.

W końcu jakiś daleki krewny się dowiedział, zlitował się i przygarnął babcię do swojego domu w Kijowie. Ciasno było, warunki ciężkie, dużo dzieci. Jednak babcia była szczęśliwa.

Wojna. Syn z rodziny, która się babcią zaopiekowała, miał być wywieziony do Niemiec na roboty. Babcia, w podzęce za opiekę, sama dobrowolnie zgłosiła się jechać do Niemiec w zamian za tego chłopaka. 

Pojechała. W Niemczech było ciężko, bardzo.

Tam spotkali się – babcia i dziadek.

W 44 roku urodził im się synek. Niemka, która odebrała poród – udusiła dziecko od razu.

Rok później urodziła się moja mama, w Magdeburgu. Do tej pory mamy karteczkę, którą do swojej mamy wysłał mój dziadek, żeby powiadomić o narodzeniu dziecka. 

Napisał, że przyszła na świat podczas… (tak kropeczki, bo słowa – bombardowanie – nie mógł napisać).

 Dziadek i babcia, bardzo zdolni w wielu dziedzinach a przecież babcia nie chodziła do żadnej szkoły nigdy, a dziadek tylko przez dwa lata. 

Jednak dziadek potrafił najtrudniejsze zadania matematyczne obliczać piorunem. W głowie, raz dwa i podawał gotowy wynik. Babcia znała kilka języków – wystarczyło, że usłyszała parę zdań w obcym języku a już mówiła jak swoim 🙂

Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie… i małemu Leszkowi, któremu nie dane było przeżyć ani dnia…

Po wieeelu latach babcia pojechała do Niemiec, tam gdzie pracowała. Znalazła małą mogiłkę. Dobrzy ludzie, wiedzieli, co to za dziecko, pamietali moich dziadków, dobrze ich wspominali i grobem się zajęli. Ich syn zginął na terenie Polski, mieli nadzieję, ze tutaj ktoś się jego grobem zajmie…

 

ojjjj… daleko odbiegłam myślami od koralikó i drucików 🙁 

Jeszcze jedna… bransoletka

Dziękuję za ciepłe przyjęcie mojej ostatniej bransoletki.

Nie poddaję się łatwo, dziś mam trzecią, podobną, jednak z drobnymi modyfikacjami.

bransoletka wire wrapping

bransoletka

bransoletka

bransoletka 

Już nic nie mówię o jakości. Jest jak jest.

Szukałam w grafikach Google podobnych i trafiłam tylko na taką fotkę  – słodkie 🙂

Myślę, że już na jakiś czas dam spokój z tymi bransoletkami i z zanudzaniem Was ich fotkami.

Na koniec tylko taka fotka komóreczką 🙂

 

 Poranna poleciła mi klubę jako pomocne narzędzie w owijaniu kilku drutów od razu, pomijając narzędzie tortur, jakie Google mi wyszperało, trafiłam chyba na to co trzeba.

Chcę kupić, jednak przy okazji chciałabym kupić też coś innego, coś czego nazwać nie potrafię a kiedyś trafiłam na to na filmiku z YT.

Napisałam przed chwilą idiotycznego maila do sklepu, w którym klubę wyszperałam.

 Sami zobaczcie :))))

————————————————————————————————–

 „Witam, 

 
Chciałabym kupić u Państwa kilka drobiazgów. 
Mam pytanie o przydatną rzecz, a nie mam pojęcia jak się to nazywa. Zajmuję się od niedawna hobbystycznie wire wrappingiem.
 
Niedawno na YT widziałam filmik, na którym ktoś miał taki niewielki przyrząd, podobny na oko do takiego uchwytu zegarmistrzowskiego, jaki jest w sklepie. Do czego to służyło. Ano miało centralnie większą dziurkę i z boku mniejszą. W większą się wkładało grubszy drucik, w mnijszą cieńszy. Dokręcało się to jakoś a potem od tyłu jakimś pokrętłem się kręciło i cieńki drucik okręcał równiutko ten grubszy. Fajnie by też było, gdyby była możliwość nie tylko okręcać jednym drutem drugi, ale oba równomiernie skręcać.
 
Czy takie cudo mogę gdzieś u Państwa znaleźć, ewentualnie pod jaką nazwą tego szukać.
 
Aha, no i oczywiście o ile ceny takiego przyrządu są niewysokie, bo jak drogie, to wolę ręcznie sobie druty skręcać 🙂
 
Dodam, że biorę pod uwagę druciki o średnicy od 0,2mm do 1,2mm. Czegoś grubszego kręcić nie zamierzam…
 
Pozdrawiam, Anna
 
Przepraszam za głupie pytanie, ale mądrzej zadać go nie potrafię 🙁 „
 
——————————————————————————————————————————————-
 Ciekawe co odpiszą 🙂
Może ktoś z Was może mi podpowiedzieć, jak się nazywa to, o co pytam i gdzie takie coś znaleźć mogę.
 Swoją drogą, od czasu do czasu, potrafię fajne pytania zadawać…
Rok temu kupowałam na Allegro różności potrzebne do remontu.
Sprzedawczyni napisała do mnie, że rzeczy wyślą dwoma firmami kurierskimi. 
Jeden kurier zabierze rzeczy długie (listwy podsufitowe, karnisze, tapety o szerokości 1m), drugi kurier przywiezie rzeczy krótkie (kasetony). 
Nie namyślając się długo wysłałam maila z pytaniem – czy kurier od długiego nie może też zabrać krótkiego, ewentualnie czy z krótkiego nie można zrobić długiego (na myśli miałam takie rozłożenie kasetonów, żeby wyszło długie) :))))
Dosłownie chwilię po wysłaniu tego idiotycznego pytania zadzwoniła do mnie sprzedawczyni pękająca ze śmiechu :)))))
„Pani tak to napisała, że musiałam zadzwonić, hahahhahahahhaaaa”
Gdy do mnie dotarło, com napisała, to też pękałam ze śmiechu.
Ostatecznie pani mi wyjaśniła, że z krótkiego nie mogą zrobić długiego, bo to byłoby  szerokie, a kurier od długiego bierze tylko długie i wąskie :))))
 
Dwóch kurierów przyjechało równocześnie, dosłownie minęli się w drzwiach. Ten od długiego widział tego od krótkiego i vice versa  :)))
 Łoj… zmykam lepiej 😉
Dobranocka wszystkim 🙂 

Wirkowa bransoletka

Witajcie ludkowie, …

Witajcie ludkowie, jakoś ostatnio nie daję Wam od siebie odpocząć.

Dziękuję za przemiłe komentarze. Widzę, że najbardziej spodobała się bransoletka z drutu z czerwonymi koralikami.

Mnie również ona się podoba, jednak drażnią mnie wszystkie niedoróbki.

Nie dawało mi spokoju i dziś z rana wzięłam się za kolejną identyczną.

Tym razem drucik w kolorze złotym i srebrne koraliki.

Do tej wczorajszej używałam drutu 1mm a do owinięć 0,8mm. Dzisiejszą zrobiłam z drutu 0,8mm  i owijałam drucikiem 0,6mm.

Niestety nadal mam problemy z brakiem trzeciej ręki.

Nie potrafię sobie poradzić np. w takim momencie, gdy muszę owinąć siedem drutów, leżących jeden obok drugiego na płasko, innym drutem. Czymś chyba powinnam je ścisnać, żeby mi się nie majtały, próbowałam na chwilę taśmą klejną, ale nie pomogło mi to.

Jedną ręką trzymam te druty, drugą próbuję owijać, niestety, tylko na piśmie tak to prosto wygląda, nie radzę sobie.

Jeśli zajrzy tu jakiś spec od wirków, to może coś podpowie.

Pomysł na bransoletki zaczerpnęłam z gazetki – Step by Step Wire Jewelry 01/2005.

Gdy się patrzy na tę bransoletkę w gazetce, to tak prosta się wydaje, nic tylko złapać drut, koraliki nadziać, pookręcać…

Do tego mam problem z precyzją rąk. Zwyczajnie, od lat mi drżą, gdy chcę zrobić coś precyzyjnie. Już w szkole, gdy sobie narysowałam kropkę ołówkiem, to wbicie nóżki cyrkla w tę kropkę było dla mnie prawie niewykonalne.

Chyba dlatego nie lubię igły, nawlec, nawet z pomocnikiem – trudno, wbijać w konkretne miejsca trudno. Jakoś – o dziwo – łatwiej mi sie pracuje samą żyłką i koralikami. Nie mam pojęcia dlaczego.

 Brak mi precyzji – oczy do bani, ręce zawodzą w momentach, gdy powinny być wyjątkowo posłuszne 🙁

No nic, pokażę co dzisiaj zrobiłam.

Na fotkach widać wyraźnie wszelkie braki, np. dziś mi szczególnie nie wyszło okręcanie wiązki drutów cieńszym drutem, widać, że jest fatalnie 🙁 

Trudno, bransoletki będą moje, na ręce aż tak to się nie rzuca w oczy.

Jednak chciałabym dopracować warsztat, bo lubię gięcie drucików.

bransoletka wirewrapping 

 bransoletka wirewrapping

bransoletka wirewrapping

bransoletka wirewrapping

bransoletka wirewrapping

bransoletka wirewrapping

bransoletka wirewrapping 

bransoletka wirewrapping

arabeska291 – faktycznie, do takiej pracy trzeba wprawy, tak jak napisałam – wydaje się proste i łatwe… jednak chyba tylko dla wprawnej ręki jest proste 🙁
Ale nie poddawaj się, może zacznij od czegoś łatwiejszego niż okiełznanie siedmiu drutów 🙂

blankac – jasne, że nie zarzuciłam frywolitek, zrobiłam sobie przerwę 😉

zajączek – nie, na szczęście nie musiałam tych drucików podgrzewać 🙂 Zwyczajnie, w ruch poszły różne szczypce, ot, klapcęgi o różnych końcach, tnące, gnące, ściskające, zawijające.

Zwykłe wyginanie drucików.
W sumie bransoletka jest faktycznie łatwa, tylko… wprawy potrzeba 🙁

Jeszcze raz dziękuję, że zerkacie co nowego wydłubałam 🙂

Pozdrawiam wszystkich.

… łeb mnie od wczoraj boliii, może będzie jakaś zmiana pogody, szkoda, bo jest wyjątkowo cudna jesień…

Drut, żyłka, nitka i ko…, ko…, ko… ;)

Ślicznie dziękuję za …

Ślicznie dziękuję za wszystkie komentarze 🙂

Nadal mnie trzyma i puścić nie chce 🙁

Dzisiaj troszkę powyginałam drucików. Efekt nie jest taki, jaki bym chciała osiągnąć. 

 Chyba wyszłam z wprawy, jakoś mi nie szła ta robota, cały czas odczuwałam brak trzeciej ręki.

Bransoletka nie jest zła, jednak jest za mało dopieszczona.

bransoletka wirewrapping

bransoletka wirewrapping

bransoletka wirewrapping

bransoletka

bransoletka

bransoletka

bransoletka

Kolejna bransoletka i zawieszka. Tym razem koraliki łączone żyłką.

Komplecik asymetryczny.

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

Na koniec komplet –  również bransoletka, ale z kolczykami. Ecru i biel. Wąż koralikowy szydełkowy. Kolczyki wachlarzykowe wg weraph, jednak nadal robione moim sposobem 🙂

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

Biżuterię z koralików robi się zdecydowanie łatwiej i o wiele szybciej niż frywolitki 3D.

Wirewrapping lubię, ale brak mi wprawy, może odpowiedniejszych narzędzi niż te, które mam. Dziś złamałam sobie dwa pazury :)))

Pozdrawiam wszystkich cieplutko i do miłego 🙂

Ko… ko… ko… raliki ;)

Jak się wyleczę z …

Jak się wyleczę z tego uzależnienia koralikowego, to dam znać, w tej chwili nadal mnie trzyma, więc siłą rzeczy nie mam nic innego do pokazania poza koralikami 🙁

 

Pięknie dziękuję za wpisy w komentarzach, cieszę się, że macie cierpliwość do tego mojego nowego nałogu 😉

Co zmajstrowałam tym razem?

Noooo, to –

bransoletka koralikowa

bransoletka koralikowa

biżuteria z koralików

biżuteria koralikowa

kolczyki

kolczyki z koralików

Powyższe kolczyki, to kolejne wachlarzyki wg pomysłu weraph 🙂

naszyjnik

naszyjnik

naszyjnik

 

 

 naszyjnik

 naszyjnik

naszyjnik

naszyjnik

Jak widać powyższy naszyjnik jest robiony inną metodą. Metodą sznurów tureckich, jednak troszkę inaczej nabierałam koraliki w pętlach 🙂

naszyjnik

Na koniec mała powtórka 🙂

 kolczyki

Lubię robić sopelkowe kolczyki.

Ale dzisiaj blox jest wkurzający. Podczas pisania tego, co tutaj widzicie, sześć razy wywaliło komunikat – połączenie przerwane przez serwer.

Enter też fajnie dzisiaj w tym edytorze działa, jak go wcisnę, to mnie przerzuca na sam początek wpisu 🙂

Na szczęście enter łącznie z shiftem jeszcze  działają poprawnie.

Chciałam jeszcze coś napisać, ale może jutro, bo dziś mi cierpliwości nie starcza :S

Miłego wieczorku życzę i zmykam 🙂 

Kamień na kamieniu, na kamieniu kamień, a na tym…

&#65279…

Kamień na kamieniu, na kamieniu kamień, a na tym kamieniu jeszcze jeden kamień…

Tak jakoś to szło, chyba lwowska piosenka, kojarzy mi się ze Szczepciem i Tońciem, o ile czegoś nie pokręciłam 🙂

Dzisiaj powstała bransoletka, a właściwie bransoleta. To eksperyment.

Do tej pory robiłam dość grzeczne węże koralikowe, tym razem spróbowałam pobawić się sieczką kamyczkową.

Udało się zrobić to, co zaplanowałam, jednak efekt końcowy niezbyt mnie zadowala.

Grubość węża ok 2 cm. Dość ciężkie (a jakżeby inaczej). Coś w sobie ma.

I podoba mi się i nie podoba. Póki co nie mam zdania.

 

bransoletka z kamieni naturalnych

bransoletka z kamieni naturalnych

bransoletka z kamieni naturalnych

bransoletka z kamieni naturalnych

Lubię sieczkę, sama nie wiem czy polubię bransoletkę z sieczki.

Pięknie dziękuję za komentarze i za cierpliwość do mnie 😉 


Koralik + koralik + koralik…

Witajcie ludkowie …

Witajcie ludkowie 🙂

Zanudzam Was ostatnio koralikami 🙁

Tak to już ze mną jest – ciąg frywolitkowy, ciąg drutogięcia, ciąg szydełkowy… kwiatkomania…

Kurcze, mamatata usłyszeli coś o tarantulach w kaktusie, gościu pięknego okaza popsikał wodą a okaz zaczął robić wygibasy, gościu łap za telefon i gdzieś u fachowców zasięgnąć chciał języka o co biega z jego okazem, a język mu na to- gościu spylaj z domu, już do ciebie jedziemy.

Przyjechali z jakimś miotaczem ognia i okaza ukatrupili a wraz z nim żyjące w nim jakoweś lokatory, tarantule czy cuś…

Szok, ile w tym prawdy – nie wiem. Mamatata  słyszeli i z grubsza relację zdali.

Tyle tylko, że teraz dziwnie na moje roślinki zerkają 🙁

Podejrzliwie jakoś.

Fakt, że większość z nich to rośliny tropikalne, ale większość już z naszej rodzimej hodowli, ewentualnie z Holandii przyjechały do nas.

A pająki, kurcze, toć wystarczy mieć sąsiada, który zapałał miłością do ptaszników, skorpionów itd…

Komuś niedawno w Gdyni spylił pycio, na drzewach w lesie porozklejali- jeśli ktoś zobaczy pytona, to dzwonić pod numer…

Ja też kocham zwierzątka, ale mam chyba za małe serducho 🙁

Jeszcze zrozumiem przypadkowe zwierzę przywleczone w roślinie – straszne – ale sprowadzać dobrowolnie takie do domu…

Z drugiej strony sprowadzić sobie do pokoju ponad 40 roślin, to też… no nie powiem co.

Się sama obrażać nie będę, bo samej sobie potem za obrazę w gębulę nie dam 😛

Teraz znowu kolejna mania – koraliki…

No i mam tak –

kolczyki koralikowe

kolczyki z koralików

koraliki

bransoletka koralikowa

Tutaj widać, żem sklerotyczka, zapomniałam o dodaniu koralika z jednej strony przy zapięciu.

Już to poprawiłam, łatwiej było usunąć koralika, który był, niż dodać tego, którego nie było :)))

Jest więc bransoletka bez dodatkowych koralików. Tylko fotek aktualnych nie ma, bo sklerotyk miał lenia 🙂

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

Te fioletowe koraliczki, to drobiazg straszliwy- 1 mm.

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

Powyższe wachlarzykowe kolczyki robiłam na podstawie instrukcji weraph jednak zrobiłam je troszkę inną metodą,  dla mnie łatwieszą, ponieważ uparłam się robić bez igły, samą żyłką 🙂

 biżuteria koralikowa

biżuteria koralikowa

Sorki za kolorki 😛

biżuteria koralikowa

biżuteria koralikowa

biżuteria koralikowa

 

biżuteria koralikowa

Poniżej fotka dla lepszej oceny wielkości naszyjnika. Prawda, ze widać wszystko jak na dłoni?

😉 Nie jest ciężki, jest delikatny. Dłonie mam dość małe. 

 

Patrząc na tę ostatnią fotkę już wiem skąd mi się ostatnio taka kolorystyka czepła.

Bluzka motylkowa, jeden komplet frywolitkowy 3D- pomarańcz/rudy i zieleń.

Spójrzcie pomiędzy moimi palcami środkowym i serdecznym. Skoro od wielu miesięcy mam nieprzerwanie taki widok- roślinka z zielonymi listkami i pomarańczowymi kwiatuszkami, no to już wszystko jasne… wbiło mi się w ślipia i w podświadomość a potem łapy łapią za koraliki w tych kolorkach i tworzą coś co po oczach co niektórych uderza mocno i boleśnie 🙂

 

Zmykam, bo koraliki mnie wołają 🙂 

Kropelkowe kolczyki i coś…

Jutro minie tydzień …

Jutro minie tydzień od czasu, gdy zaczęłam zabawę z koralikami 🙂

Początki skromne, ale jestem dumna jak paw, bo udało mi się zrobić kropelkowe kolczyki :)))

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

Myślę, że jak na pierwsze prace, to chyba nieźle idzie, choć, oczywiście wprawne oko dostrzeże niedoróbki 🙂

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli. 

Wciąż…

Dziękuję za …

Dziękuję za sympatyczne komentarze 🙂

 

Wczoraj powstał kolejny komplecik koralikowy.

Bransoletka i zawieszka. Myślę, że jak na pierwsze próby z tym rodzajem biżuterii, to nawet nieźle mi wyszło.

Minusem jest to, że jeszcze nie kupiłam nakładek na końce koralikowego węża, tym razem zrobiłam własne końcówki z drutu.

 

bransoletka koralikowa

biżuteria z koralików

koraliki

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

biżuteria z koralików

To na razie tyle 🙂

 

Koraliki rządzą :)

Ślicznie dziękuję za …

Ślicznie dziękuję za przemiłe komentarze.

Widzę, że motylki  najbardziej się spodobały.

Jednak, póki co, ostatnio wciągnęła mnie zabawa z koralikami i tak sobie w kulki lecę 🙂

Raz dla odmiany poleciałam w jakieś jajo 😉 

Efekty wczorajszej zabawy z koralikami już mam na fotkach. 

Kolczyki wyglądają i na żywo i na fotkach dość smakowicie, jednak zawieszka zdecydowanie na żywo prezentuje się lepiej. Nie potrafię jej zrobić dobrej fotki 🙁

 

kolczyki koralikowe

kolczyki koralikowe

kolczyki

biżuteria koralikowa

zawieszka koralikowa

Uprzejmie proszę o nie zjadanie kolczyków 😉 

(o zawieszkę się nie martwię, bo na oko widać, że nie jest strawna…

 

 

Różne techniki ale wszystko na jedno kopyto :(

Dzisiaj tylko …

Dzisiaj tylko króciutki wpis, ot tyle tylko by dać znak, że żyję 🙂

 

Czuję się gorzej, więc niewiele nowego zrobiłam.

W tytule wpisu napisałam – wszystko na jedno kopyto, jednak nie robiłam buciorów ani podków a tradycyjnie – biżuterię.

Próbowałam sił w nowej technice, poniższa biżuteria z koralików, to mój debiut.

Robiąc tego węża koralikowego od razu na nim się uczyłam, wcześniej nie robiłam próbek, więc nie jest on doskonały. Ważne, ze jest 🙂

 

biżuteria koralikowa

biżuteria koralikowa

biżuteria koralikowa

biżuteria koralikowa

biżuteria koralikowa

biżuteria koralikowa

biżuteria koralikowa

biżuteria koralikowa

biżuteria koralikowa

biżuteria koralikowa

Powyginałam też troszkę drucików –

wire wrapping

wire wrapping

wire wrapping

wire wrapping

wire wrapping

wire wrapping

wire wrapping

wire wrapping

wire wrapping

wire wrapping

wire wrapping

Na koniec maluszki frywolitkowe. Nitka złota na fotkach wychodzi mi tragicznie 🙁

frywolitka

frywolitkowe kolczyki

frywolitkowe kolczyki

frywolitkowe kolczyki

To już chyba wszystko, malutko, ale dobre i tyle 😉

 

Pozdrawiam cieplutko wszystkich, którzy tutaj zabłądzą 🙂

… do miłego… 🙂 

 

Płomyk, wiatraczek i chabrowy komplet – frywolitki

Dziękuję za …

Dziękuję za odwiedziny na blogu i za sympatyczne słowa w Waszych komentarzach. 

Chyba dzięki tym komentarzom tak plączę i plączę i przwstać nie mogę 🙂

 

Mam kolejnego dziwoląga do pokazania.

Zestaw kolorystyczny jakiś taki… błękit i kolor wiśni.  Kształt dziwoląga, hmm… płomyk czy inne esy-floresy.

Pomysł własny, właściwie pomysł rodził się podczas plątania, więc można powiedzieć, ze znowu czółenka wodziły mnie za nos.

 

wisior frywolitkowy

frywolitka

frywolitka

 Kolczyki – wiatraczki. Podobne do białego eksperymentu z poprzedniego wpisu. Tym razem dwukolorowe.

kolczyki frywolitkowe

kolczyki frywolitkowe

Komplet 3D w pięknym kolorze chabrowym, którego za nic nie mogłam na fotkach uchwycić 🙁

naszyjnik frywolitkowy

kolczyki frywolitkowe

frywolitka

frywolitkowa biżuteria

frywolitka

frywolitka

frywolitka

frywolitkowe kolczyki

 

Wszystkich Maranciaków zapraszam do zabawy na forum – szczegóły TUTAJ

Frywolitki wciąż…

Dziękuję za …

Dziękuję za sympatyczne komentarze 🙂

Dzisiaj maleńki eksperymencik i jesienny komplet 3D i jeszcze ciut większy eksperymencik i jeszcze coś z 3D :)))

 

Najpierw eksperymencik. Robiąc motylkowy naszyjnik przyszło mi do głowy, że można takie nakładane kółeczka  zamknąć w formę okręgu.

Spróbowałam pomysł wcielić w życie i tym sposobem powstały białe kolczyki –

 kolczyki frywolitkowe

i białe na białym, jestem niereformowalna 😉

kolczyki frywolitkowe

Jesień w 3D.

Rude i zielone –

frywolitka

frywolitka

frywolitka

frywolitka

frywolitka

frywolitka

Eksperymencik gwiazda – rozgwiazda czy cosik podobnego. Robione bez planu, czólenka rządziły a ja robiłam jak mnie za nos wiodły.

frywolitka

frywolitka

Kolejne 3D – bransoletka i broszka –

broszka bransoletka frywolitka

broszka bransoletka frywolitka

broszka bransoletka frywolitka

broszka bransoletka frywolitka

broszka bransoletka frywolitka

broszka bransoletka frywolitka

broszka bransoletka frywolitka

Na koniec najzwyklejsze w świecie kolczyki frywolitkowe. Ogromnie się cieszę, że ktoś mnie o takie właśnie poprosił. Robiłam z przyjemnością 🙂

kolczyki frywolitkowe 

 

Frywolne motylki :)

Pięknie dziękuję za …

Pięknie dziękuję za wszystkie komentarze 🙂

Prezentuję kolejną świeżynkę, która dziś się urodziła.

Jakoś nie mogłam zrobić dobrych fotek całości.

Dwukolorowe motylki – bordo i beż. Koraliki – biały koral i czerwony marmur koralowy. 

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

To było znowu w ramach wykańczania czółenkowych resztek.

Najczęściej to wykańczanie wygląda tak – zaczynam wykańczać, a gdy się skończy, to… nawijam… a gdy skończę to co nawinęłam, to na czółenkach znowu siedzi coś, co się nadaje wyłącznie do wykańczania i tym sposobem powstają takie dziwolągi jak te wszystkie ostatnie.

Nieplanowane, zrodzone na szybko, bez pomysłu w jednym celu- pozbycia się resztek nici z czółenek :)))) 

Szydełkowa narzutka.

Kamizelka a’la ponczo…

Kamizelka a’la ponczo z Małej Diany. Zobaczyłam wersję bean i bardzo mi się spodobała.

Spodobał mi się też sposób wykonania, jaki bean zaproponowała – bez doszywania plisy, wdzianko robione w całości.

Zastosowałam tę mętodę i mam już własne wdzianko.

Zrobiłam je z 30 dag Mimozy w kolorze bordo.

 

Niestety fotki kiepskie, słońce uparło się przeszkadzać i prawie nie widać ciuszka. Na dodatek bardzo się dzisiaj źle czułam i nie miałam sił na dłuższe pozowanie, więc mam tylko takie fotki.

wdzianko szydełkowe

poncho

szydełkowe wdzianko

szydełko

szydełko

i na koniec jeszcze raz ta sama fotka, tylko mocno rozjaśniona, zeby lepiej było widać wdzianko –

szydełkowa narzutka

Zastanawiam się czy jednak nie zeszyć dołem tych rękawów. Pomysł oryginalny i może fajnie wyglądają, ale chwilami są wkurzające.

W motylkowej bluzce też były szerokie i fruwające te boki, ale tam jednak był boczny szew, tutaj niby dołem jest plisa z guzikami, ale jakoś te „rękawy” za bardzo się majtają… 

Rozfrywolicona i szalona :)))

Tak jak w tytule – …

Tak jak w tytule – frywolitki 🙂

Jednak takie zwariowane, w większości wymyślane.

 

Na początek troszkę grzeczniejszy czarny komplecik (mocno musiałam czerń rozjaśnić, żeby wzór się uwidocznił)-

 

frywolitka 

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

Krzyżyk, który powstał przypadkiem, ot, chciałam pozbyć się resztek nici z czółenek –

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

 

Dziwaczny wisior, też powstał przypadkiem, bez pomysłu, ot tak – plątałam, jak mnie czółenka za nos wodziły 🙂

 

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

Obróżka, czy cuś… oczywiście – wykańczanie resztek nici 🙂

biżuteria frywolitkowa 

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa 

biżuteria frywolitkowa

Bransoletka i wisiorek 3D.

Po raz pierwszy robiłam grubaska całkowicie w czerwieniach :))

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

Przesadyzm do kwadratu –

 biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

Ot, takie, nie wiem co – do kasacji –

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

Nawet tego niby liścia nie próbowałam prasować. Tak, to miał być listek, taki pomysł…, no… 

Teraz sama nie wiem jak się określić, ale to już koraliko-obłęd 🙂

Widać, że robione bez planu, ładny środek- kółko wokół centralnego koralika, na samym końcu popsułam, bo skoro na łuczkach od koralików aż kapie, to mi przyczło do głowy i środek zakoralikować na amen, no i górą już na gotowcu, dorobiłam łuczki z koralikami. Wyszło koślawo- chyba odetnę.

 biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

 

Teraz chyba wszyscy zgodnym chórem zaśpiewacie mi tak –

 

Motylem jestem…

Projekt z lekka …

Projekt z lekka szalony. E tam, zaraz projekt… Oczywiście, że żadnego projektu nie było.
Jedynie postanowienie- pozbywam się resztek włóczek.

Pozbyłam się trochę dziwnie, że tak to określę- odlotowo, czyli tak po mojemu, po marantowemu- zwariowanie.

Wzór na to wokół dekoltu znalazłam gdzieś w necie. Spodobał mi się. Wykorzystałam. Reszta to radosna twórczość własna. Zarówno fason, jak i te inne wstawki.

Bałam się, że przedobrzę, jednak kolory tak szalone, że poszłam na całość.

Teraz czego mi brak? Pióropusza i fajki pokoju chyba :)))

motyl bluzka

motyl bluzka

motyl bluzka

motyl bluzka

motyl bluzka

motyl bluzka

motyl bluzka

motyl bluzka

motyl bluzka

motyl bluzka

motyl bluzka

Nie śmiejcie się z zielonych butów :))) Kupowałam jakieś butki na Allegro i do pełnego rachunku dokupiłam też te zielonki za… 3 złote i 20 groszy :)))
Chińszczyzna, ale co tam, wygodne są, a że takie wściekłe jakieś- no, akurat do wściekłej motylowej pomarańczki pasują 😉

 

 Teraz z innej beczki. Komplet frywolitkowy, znowu grubasek.

frywolitka

frywolitka

frywolitki

frywolitki

frywolitki

frywolitki

 

Więcej grzechów nie pamiętam 🙂