Rozfrywolicona i szalona :)))

Tak jak w tytule – …

Tak jak w tytule – frywolitki 🙂

Jednak takie zwariowane, w większości wymyślane.

 

Na początek troszkę grzeczniejszy czarny komplecik (mocno musiałam czerń rozjaśnić, żeby wzór się uwidocznił)-

 

frywolitka 

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

Krzyżyk, który powstał przypadkiem, ot, chciałam pozbyć się resztek nici z czółenek –

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

 

Dziwaczny wisior, też powstał przypadkiem, bez pomysłu, ot tak – plątałam, jak mnie czółenka za nos wodziły 🙂

 

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

Obróżka, czy cuś… oczywiście – wykańczanie resztek nici 🙂

biżuteria frywolitkowa 

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa 

biżuteria frywolitkowa

Bransoletka i wisiorek 3D.

Po raz pierwszy robiłam grubaska całkowicie w czerwieniach :))

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

Przesadyzm do kwadratu –

 biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

Ot, takie, nie wiem co – do kasacji –

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

Nawet tego niby liścia nie próbowałam prasować. Tak, to miał być listek, taki pomysł…, no… 

Teraz sama nie wiem jak się określić, ale to już koraliko-obłęd 🙂

Widać, że robione bez planu, ładny środek- kółko wokół centralnego koralika, na samym końcu popsułam, bo skoro na łuczkach od koralików aż kapie, to mi przyczło do głowy i środek zakoralikować na amen, no i górą już na gotowcu, dorobiłam łuczki z koralikami. Wyszło koślawo- chyba odetnę.

 biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

biżuteria frywolitkowa

 

Teraz chyba wszyscy zgodnym chórem zaśpiewacie mi tak –