Na bis- sukienka dla Mamy ;)

Dzisiaj wpis …

Dzisiaj wpis króciutki.

Zrobiłam dla Mamy sukieneczkę. Mama broniła się przed sesją zdjęciową, ponieważ nie ma halki w odpowiednim kolorze- ma same jasne a do tej sukni chce ciemną.

Haleczkę już zamówiłam w jakimś sklepie Internetowym a póki co takie robocze fotki, żeby tylko pokazać jak mi kieculka wyszła 😉

Włóczka- znowu muszę napisać- nie wiem jaka. Dostałam ją w prezencie, wydała mi się ciekawa i przerobiłam na sukienkę 😉

Szydełko 3mm, w porywach do 4mm (od pasa w dół).

Włóczka z daleka wygląda jak błyszczący brąz w rzeczywistości jest skręcona z trzech nici- czarnej, czerwonej i hmm… żółtej/seledynowej.

Mama ma trochę więcej ciałka niż ja, przede wszystkim ma czym oddychać, za to jest niższa.

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

Szydełkowa sukieneczka do chrztu i nie tylko ;)

Tak jak w temacie …

Tak jak w temacie widać- powstała sukieneczka do chrztu, mogę mieć tylko nadzieję, że z rozmiarem trafiłam dobrze, bo niestety robiłam głównie na oko.

Nowa właścicielka ma a właściwie będzie miała za miesiąc 9 miesięcy, więc sukieneczka już taka troszkę większa.

sukienka do chrztu

sukienka do chrztu

sukienka do chrztu

sukienka do chrztu

sukienka do chrztu

sukienka do chrztu

sukienka do chrztu

A teraz coś bardzo nietypowego jak dla mnie, coś czego nie lubię 🙁

Zostałam poproszona o biżuterię szydełkową, nie przepadam za taką, ale cóz było robić 😉

biżuteria szydełkowa irlandzka

biżuteria szydełkowa irlandzka

biżuteria szydełkowa irlandzka

biżuteria szydełkowa irlandzka

biżuteria szydełkowa irlandzka

biżuteria szydełkowa irlandzka

 

Teraz muszę spełnić miły obowiązek- dziękuję Krzysi za wyróżnienie

Muszę pomyśleć komu przekazać pałeczkę, nie jest to łatwe zadanie, bo prawie wszystkie blogi, na które zaglądam zasługują na takie wyróżnienie.

Jak coś wymyślę, to dam znać 😉

Motylek- co, jak, gdzie

Ponieważ mam sporo …

Ponieważ mam sporo pytań dotyczących wykonania tej bluzki, to tak pokrótce napiszę jak rozmieszczałam elementy.

Element podstawowy tej bluzki to trójkąt-

schemat

bluzka motyl

bluzka motyl

bluzka motyl

bluzka motyl

Na pierwszej fotce zaznaczyłam rzędy bluzki.

Rękawy zrobiłam lekko rozszerzane.

Uwaga!!!

Dopiero na fotce zauważyłam, że zrobiłam błąd przy prawym rękawie- brakuje dołem elementu.

Rękaw lewy jest w porządku.

Czeka mnie poprawka, wrrrr….

Niżej zaznaczyłam ten błąd.

bluzka motyl

Elementy zaznaczone nr 1. na fotce – górna część dekoltu- zrobiłam jako kwadraty.

Zbliżenie

bluzka motyl

Elementy zaznaczone numerem 2. to zwyczajne trójkąty złożone na pół 😉

Bluzkę robiłam od dołu łącząc elementy rzędami dookoła.

Elementy zaznaczone nr 3. – góra rękawa – robiłam jako połówki trójkątów (skreśliłam to czego z trójkątów się pozbyłam w tym wypadku)

bluzka motyl

bluzka motyl

Elementy 4 i 5 dodałam w celu rozszerzenia rękawów dołem. Element 4. to dodatkowy trójkąt a element 5. to kwadrat.

zbliżenie-

bluzka motyl

Na tym zbliżeniu tuż koło zakreślonego kwadrata po obu bokach są te trójkąty, których w rękawie prawym nie zrobiłam

Zaraz biorę się za poprawianie tego "walniętego" rękawa i dorobię jeszcze jeden rząd elementów dołem, tak jak radziła dagny 😉

Motylek czyli tęsknota za latem

Zatęskniłam za latem …

Zatęskniłam za latem i za szydełkiem 🙂

Powstała bluzeczka motylkowa z trójkątnych elementów. Pomimo sporej ilości elementów, robótka szybko rosła.

Fotki nie pokazują prawdziwego koloru, gdy je robiłam było w domu dość ciemno, więc cykałam przy sztucznym świetle, jednak bez lampy błyskowej.

Motylka zrobiłam z Maxi, szydełkiem 1,5mm i wyszło mi 25dag.

Kolor nici w rzeczywistości jest taki-

maxi

Bluzeczka wyszła tak-

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

Tak się zastanawiam czy nie dorobić jeszcze jednego rzędu elementów dołem, nici mam i korci mnie, żeby bluzkę ciut przedłużyć, jak myślicie?

Jakoś tą robótką nie udało mi się lata przywołać, wręcz przeciwnie- Gdynia zasypana śniegiem.
Jakby tego było mało to w nocy była zwariowana burza- grzmiało, błyskało, co chwilę wichura zawiewała piekielnie i do tego grad kilka razy walił w okna a wszystko to powtarzało się kilka razy i trwało bardzo krótko może z minutę.
Kompletna cisza i spokój i nagle silny poryw wiatru aż okna trzeszczały i gradobicie przez pare sekund i znowu kompletna cisza i tak kilka razy. Kilka razy błysk taki, że nawet przez zamknięte powieki oślepiał.
Jakoś ta pogoda oszalała, nie pamietam, żebym kiedyś widziała burzę przy tej ilości śniegu