Bardzo dziękuję za komentarze 🙂
Niestety mamy zimę. Lubię zimę, jednak grudzień przypomina o zbliżającym się końcu roku.
Każdy kolejny rok jest jakiś krótszy od poprzedniego.
No, ale skoro już ta zima przyszła, to drutuję na zimową nutę 🙂
Z resztek włóczki powstało coś na kształ szalika. Resztek niewiele, więc się zastanawiam czy nie połączyć końców tego niby szalika i będzie z tego fajny szyjogrzej – komin.
Milutkie, mięciutkie, leżało i nie miałam na to pomysłu. Szalik robiłam rzędami skróconymi, ot tak, żeby było inaczej 😉
Trzy zwyczajne czapki – dwie dla pana a jedna dla pani 🙂
Komplecik dla pięcioletniej dziewczynki. Robiłam na podstawie tego na małej fotce po prawej stronie.


Na koniec troszkę biżuterii –
klipsy –
kolczyki i dwie bransoletki-
Teraz na troszkę wracam do frywolitek 🙂
Był u Was Mikołaj? Przyniósł coś fajnego?
Życzę miłych dni grudniowych. Jakoś wierzyć mi się nie chce, że to już niedługo święta.