Debiut – torebka komunijna

Dzisiaj zasypię …

Dzisiaj zasypię kochanych oglądaczy bielą. Tak się złożyło. 
W maju dzieci przystąpią do pierwszej Komunii św. więc siedzę i plączę kwiatuszki na wianki.

Jednak nie tylko wianki i ozdoby na świecę powstają. Wczoraj skończyłam swoją debiutancką torebeczkę komunijną 🙂

Dzisiaj wraz z wianuszkiem poleciała do nowej właścicielki. Mam nadzieję, że się spodoba.

Również dzisiaj wysłałam do naszej BEAN wygrane kolczyki (jakie – pokażę w kolejnym wpisie, żeby nie spalić niespodzianki). Wybacz Beatko, że dopiero dzisiaj, ale chciałam za jednym zamachem wysłać wszystko co mam do wysłania a strasznie z tą torebką komunijną się guzdrałam 🙁 Jutro już powinien listonosz do Ciebie zapukać.

Torebka – woreczek powstawała bez jakiegoś schematu, robiłam tak jak mnie czółenko prowadziło 🙂

Nie jest to trudna robótka, ale sporo dłubania i nie ukrywam, że po ostatnim czółenkowym maratonie bolą mnie łapy.

Postanowiłam kilka dni odpocząć od czółenka, ale… dziś rano na Facebooku czekała na mnie prośba o … zrobienie kolejnej torebki, więc… plączę :)))

torebka komunijna

torebka komunijna

torebka komunijna

torebka komunijna

torebka komunijna

torebka komunijna

torebka komunijna

torebka komunijna

torebka komunijna

torebka komunijna

torebka komunijna

torebka komunijna

wianuszek ozdoba na świecę

wianuszek ozdoba na świecę

wianuszek ozdoba na świecę

wianuszek ozdoba na świecę

wianuszek ozdoba na świecę

wianuszek ozdoba na świecę

wianuszek ozdoba na świecę

wianuszek ozdoba na świecę

wianuszek ozdoba na świecę

wianuszek ozdoba na świecę

wianuszek ozdoba na świecę

wianuszek ozdoba na świecę

Teraz coś inneo, choć kolor ten sam 🙂

Frywolitkowy komplet ślubny-

komplet ślubny frywolitka bransoletka kolczyki

komplet ślubny frywolitka bransoletka kolczyki

komplet ślubny frywolitka bransoletka kolczyki

 

Po takiej dawce bieli z przyjemnością robiłam kolczyki dla Beatki 🙂

A teraz zmykam do plątania kolejnej torebeczki – woreczka.

Do zobaczenia 🙂

Wianki komunijne

Nadal czekam i nadal …

Nadal czekam i nadal boli. Wczoraj i dzisiaj mocno nerki dają do wiwatu.

Całe szczęście, że na ten czas oczekiwania mam zajęcie, więc gdy tylko ciut mniej boli, to dłubię.

Miał być jeden wianek komunijny a tymczasem musiały powstać jeszcze kolejne dwa.

Dzisiejszy wpis będzie więc dość biały. Fotki mało ciekawe, bo robiłam białe na białym, czyli tak jak lubię najbardziej 😉

Będzie też troszkę czerni, bo  powstały dwa proste naszyjniki. 

Pierwszy, zapowiedziany w ostatnim wpisie, wianek i ozdoba na świecę –

 wianek do komuni

wianek do komuni

wianek do komuni

wianek do komuni

wianek do komuni

wianek do komuni

frywolitkowa ozdoba na świecę do komunii

frywolitkowa ozdoba na świecę do komunii

Wianek numer 2, bardzo podobny –

wianek komunijny

wianek komunijny

wianek komunijny

wianek komunijny

wianek komunijny

Wianuszek nr 3. Bardzo delikatny z perełkami.

Kwiatuszków naplątałam więcej, więc gdyby ktoś chciał taki delikatny wianuszek, to może się zgłosić do mnie jeszcze przed szpitalem. Ozdoba z tyłu może być taka sama jak na fotce, lub inna. Kwiatuszki z perełkami identyczne identyczne jak na fotce.

wianek komunijny

wianek komunijny

wianek komunijny

wianek komunijny

wianek komunijny

Naszyjniki frywolitkowe znane, ale pokażę –

Czerń i stare złoto –

naszyjnik frywolitkowy

naszyjnik frywolitkowy

naszyjnik frywolitkowy

Bardzo delikatny czarnuszek z kropelkami –

 

naszyjnik frywolitkowy

 naszyjnik frywolitkowy

Na koniec bardziej szalone kolory. Bransoletka z koralików, o której zapomniałam przy poprzednim wpisie –

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

bransoletka z koralików

Przyznam się, że od razu po zrobieniu, a nawet już w trakcie chciałam tę bransoletkę rozplątać, bo mi się nie podobała. Jednak dokończyłam i przymierzyłam – na ręce wygląda bardzo fajnie, więc zastanowię się, czy jej życie darować.

Na przyszły tydzień planuję zrobić dwa grubaski, czyli frywolitkowe komplety 3D.
Nie wiem czy zdążę przed szpitalem jeszcze. Może dam radę tylko jeden wyplątać.

Nie lubię czekać… tym bardziej, że to na co czekam wcale nie jest przyjemne 🙁

 

Za dużo czasu na myślenie, to nie jest dobre, oj nie jest.
Niby ręce mam czymś zajęte, ale łepetynę nie.
Na początku, gdy poznałam już termin, to poczułam ulgę, byłam pełna nadziei.
Teraz chciałabym to zwyczajnie przespać. Obudzić się już w domu po wszystkim i choć troszkę naprawiona.

Pozdrawiam wszystkich i polecam się Waszym modlitwom.
Nie wiem czy jeszcze się odezwę przed szpitalem. Raczej już po.

Zrobiłam sobie kołysankę ze starej fotki moich futrzaczków –

 kołysanka

 Tak chcę zamiast narkozy :)))