Piękne dni nastały, młoda zieleń dookoła, drzewa pokryte kwiatuszkami do tego zbliżające się święta zakurczakowane i machające zajęczymi uszyskami 🙂
Już jutro a może raczej dzisiejszej nocy zawołamy Alleluja, Chrystus Zmartwychwstał!!!
Niech się schowają wszelkie problemy, choróbska itp.
Niech wiara w życie wieczne, którą rodzi w nas Zmartwychwstanie Jezusa, niech ta wiara odbierze znaczenie wszelkim troskom doczesnym.
Trudne to jest, bo wiara malusieńka, mniejsza od ziarnka gorczycy. Ani drzewa z korzeniami moją maluśką wiarą nie wyrwę ani góry nie zdołam przesunąć…
Życzę wszystkim Świąt pogodnych, rodzinnych, radosnych, błogosławionych. Życzę wiary choćby takiej na miarę ziarnka gorczycy i nadziei życzę i miłości.

Robótkowo nic nowego. Wianki, biżuteria 🙂
Marzy mi się jakiś inny wianuszek np. z dwoma „tasiemkami” z tyłu, albo z zielonymi listeczkami albo ala diademik – z tyłu bez ozdób ale z lekko rozbudowanym przodem.
Jednak ciągle jestem proszona o powtórki i nie mam szans się powyżywać :)))
Zaczęta sukienka z elementów świrniętych spiralnie – leży odłogiem 🙁
Może kojarzycie o jakiej kiecce mówię? W oryginale jest góra biała a dół czarny. U mnie będzie żółto-czarna.
W oryginale elementy są chyba zszywane, ja łączę je półsłupkami w ostatnich okrążeniach i fajnie wychodzi.
No nic macham do Was skrzydełkami kurczaczków i uszyskami zajączków i zajęczym ogonkiem i baziami i szykuję sikawkę strażacką na poniedziałek 😛
U nas na Kaszubach, to raczej nie sikawkę a rózgi, żeby po nogach wysmagać 😉