Skończona spódnica i nie tylko…

Niektórzy już …

Niektórzy już widzieli fotki gotowej spódnicy inni jeszcze nie, więc teraz mają okazję.

Dała mi ona popalić, ale cieszę się, że udało mi się dobrnąć do końca.

Po przygodzie z innym odcieniem dokupionej włóczki straciłam zapał do tej spódnicy.

Poza tym robiłam ją akurat w najgorsze upały i zapewniem, ze siedzenie pod takim kawałem dzianiny plus ciągnących się 10 kłębków a wszystko na drucie z żyłką nie było przyjemne.

Fotki spódnicy na płasko na świeżo wypucowanym dywanie 😉

spódnica

spódnica

spódnica

spódnica

spódnica

Cieszę się, bo nowa Właścicielka napisała mi, że jest zadowolona.

Ja mam tylko obawy, że ta spódnica będzie się bardzo naciągała pod wpływem własnego ciężaru- poszedł na nią prawie kilogram włóczki 🙁

Robiłam ją baaaardzo długo.

Tymczasem teraz w dosłownie dwa dni ulęgła mi się szydełkowa sukieneczka.

Włoczka mięciutka w srebrnym kolorze. Nie wiem jaka, bo z odzysku.

Z sukieneczki jestem zadowolona, może figura nie taka jaka być powinna- dołem jest mnie zdecydowanie za dużo, jednak do sukienki zastrzeżeń nie mam. Tylko jedno- zmiana szydełka na grubsze z 4mm na 5mm (nie wiem co mnie podkusiło) wypadła akurat w miejscu, gdzie jestem najszersza… Mówi się trudno.

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

sukienka

a na koniec powtóreczki frywolne 😉

frywolitka

frywolitka

opale

frywolitka

frywolitka

kolczyki

Na koniec miły obowiązek- bardzo dziękuję enigmie4545 za wyróżnienie mojego bloga  za- jak napisała- ciekawe pomysły, kreatywność i inspiracje 🙂

Dziękuję 🙂

Znowu mam problem jakie blogi wybrać, bo jest za dużo tych zasługującyc na wyróżnienie…