|
Co pani domu wiedziec powinna :-) |
| Autor |
Wiadomość |
beata1718
Milczek beata1718

Kraj:

Wiek: 55 Dołączyła: 13 Sty 2011 Posty: 24
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 17:30
|
|
|
mężczyżni- trudny temat
my mamy jutro szesnastą rocznicę ślubu i nadal twierdzę że [chłopy] są z innej planety inaczej myślą niż my i inny pogląd na wiele spraw i według mnie trzeba to zaakceptować
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 17:37
|
|
|
Ja ostatnio w radio sluchalam audycji gdzie tlumaczono jezyk kobiet i jezyk mezczyzn.
I wrecz autorzy audycji twierdzili ze sa to dwa rozne jezyki.
Np co kobieta ma na mysli mowiac mam problem a co mezczyzna.
Kobieta mowiac mam problem chce porozmawiac obgadac problem wyzalic sie.
Facet mowiac mam problem mowi ze ma faktycznie problem i absolutnie nie chce o nim rozmawiac.
Takich absurdow w jezyku było całe mnostwo 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
beata1718
Milczek beata1718

Kraj:

Wiek: 55 Dołączyła: 13 Sty 2011 Posty: 24
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 18:03
|
|
|
bo to prawda to są dwa różne języki. u mnie jest kwestia wychowania dzieci mamy całkiem inne poglądy na to i najgorzej jak dzieci to słyszą
|
|
|
|
 |
chocolatin
Użytkownik aktywny


Pomogła: 3 razy Wiek: 42 Dołączyła: 07 Maj 2006 Posty: 330 Skąd: Tychy/Reading
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
lamika88
Gaduła ;)


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 24 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 5903 Skąd: Zielona Góra
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 18:28
|
|
|
Ja mam niewiele lat ale już swoje przeżyłam I jedno Wam powiem... Nie wolno brać nic w ciemno Trochę to niezgodne z religią katolicką ale ja uważam, że para powinna pomieszkać ze sobą przed ślubem bo obecnie mężczyźni są niesamowicie rozpuszczeni przez mamusię i biedna nieświadoma tego kobieta po ślubie może się załamać Przed ślubem nie musiała się martwić codziennymi sprawami bo spotykają się tylko czasami a po ślubie okazuję się, że mąż nie odstawia talerzy do zlewu, rzuca brudne rzeczy gdzie popadni, blokuje godzinami łazienkę, wc itp, pół dnia okupuje telewizor i spróbuj tylko przełączyć na inny program i ogólnie jest nieporadny jak małe dziecko Zauważyłam to u wielu osób i w wielu zwiazkach po prostu kobieta nie wytrzymała i się rozstali Dlatego drogie Panie zanim powiecie "TAK" (ja to mam jeszcze przed sobą ) to się bardzo dobrze zastanówcie Ja mieszkam ze swoim chłopakiem już 2 lata i cały czas muszę go uczyć podstawowych rzeczy... Np obierania ziemniaków bo jego mama bała się, że sobie palce pokaleczy to mu nie pozwalała... A potem się mamusie dziwią że synek sobie nie potrafi nic ugotować i tylko fast foody na studiach je Ale się rozpisałam 
|
_________________ Nowe miejsce w sieci:
http://lamikahandmade.blogspot.com/
Moja galeria:
http://picasaweb.google.com/lamika88
Mój blog:
http://lamika88.blogspot.com/
Tutaj gotuję:
http://lamika88gotowanie.blogspot.com/
 |
|
|
|
 |
we_st
Użytkownik b. aktywny Weronika


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 40 razy Wiek: 58 Dołączyła: 06 Mar 2007 Posty: 1690
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 18:48
|
|
|
Co racja, to racja. Z facetami ciężko się porozumieć. Mam jedną dobrą radę, która jest sprawdzona w 100%. Daję tą radę wszystkim moim koleżankom i też potwierdzają, że działa. Otóż, gdy chcesz powiedzieć coś bardzo ważnego swojemu partnerowi, postaraj się, by nie był niczym innym zajęty. Najlepiej zrób to, gdy patrzy w tv (pod warunkiem, że jest to nieinteresujący go program). Stań przed telewizorem. Musisz wiedzieć, że na ciebie patrzy. Wtedy mu powoli powiedz, ale krótko. Do mężczyzny nie trafiają długie, skomplikowane zdania. Nie słuchają po prostu.
Na skarpetki i inne brudne ciuchy jest tylko jeden sposób - po prostu je zostawiać i czekać, aż skończą się zapasy czystej bielizny. Nauczyłam w ten sposób mojego małżonka wrzucać ich do kosza na brudną bieliznę. Na pytanie "nie wyprałaś mi skarpet?" odpowiedziałam, że piorę to, co w koszu. Do tego pies bardzo lubi bawić się porzuconymi skarpetami. To drastyczne, ale skuteczne
|
_________________ Zapraszam na bloga http://westlandowo.blogspot.de/ |
|
|
|
 |
mala100gosia
Użytkownik b. aktywny Szperacz


Kraj:

Pomogła: 78 razy Wiek: 36 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 2682 Skąd: Tarnów
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 19:33
|
|
|
Nie ukrywam ze bardzo mnie ciesza Wasze wpisy. Ja ze swoim mezem jestem po slubie 14 lat a znamy sie 19. I musze Wam powiedziec ze taka prawda... ze przed slubem oczy trzeba mocno otwierac i na wszystko patrzec a po slubie ... przymknac je troszke.
Druga prawda zastanowic sie mocno jak sie poznaje jedynaka. Istnieje bardzo duza szansa na to ze jest calym zyciem swojej mamusi która nigdy pępowinki nie odetnie a wiec bedzie pojawiac sie u Was o 8 rano kiedy jestescie w łóżeczku itp itd A wychowanie mamisynka... oj to duzo pracy.... i nie zawsze warto.
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
elianka
Użytkownik małomówny


Kraj:

Wiek: 42 Dołączyła: 20 Lis 2010 Posty: 57 Skąd: Białystok
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 19:48
|
|
|
Ja jestem jedynaczką
Da się wychować jedynaka na normalnego człowieka  
A co do mieszkania razem przed ślubem - tez uważam, ze to pomaga uniknąć wieluuuu rozczarowań
Na szczęście mi się trafił egzemplarz z bardzo mądra matką - ma dwóch synów i obaj gotują, guziki przyszywają, sprzątają po sobie i ogólnie są bezproblemowi w pożyciu. Wiadomo, są jakieś tam drobnostki, ale każdy tak ma , nie tylko mężczyźni
Ja np nie dokręcam nakrętek, co mojego męża doprowadza do szału
Każdy ma jakieś tam swoje wady i dziwne nawyki i chyba na cześć rzeczy można przymknąć oko.
|
_________________ http://eliankowepoddasze.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
chocolatin
Użytkownik aktywny


Pomogła: 3 razy Wiek: 42 Dołączyła: 07 Maj 2006 Posty: 330 Skąd: Tychy/Reading
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
avante
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomogła: 40 razy Wiek: 45 Dołączyła: 28 Lip 2007 Posty: 794
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
elianka
Użytkownik małomówny


Kraj:

Wiek: 42 Dołączyła: 20 Lis 2010 Posty: 57 Skąd: Białystok
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 20:56
|
|
|
chocolatin - a jakby nie mieszkali razem przed ślubem to im się ułożyło?
W większości przypadków jest niestety tak, że to nie facet się zmienia, tylko własnie się NIE zmienia, a dziewczyna jest rozczarowana- miało być tak pięknie a jest jak zawsze....
|
_________________ http://eliankowepoddasze.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
elianka
Użytkownik małomówny


Kraj:

Wiek: 42 Dołączyła: 20 Lis 2010 Posty: 57 Skąd: Białystok
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 20:56
|
|
|
Coś mi się podwójnie wkleiło, przepraszam 
|
_________________ http://eliankowepoddasze.blogspot.com/ |
| Ostatnio zmieniony przez elianka Śro 19 Sty, 2011 21:01, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
aniolekk20
Milczek

Wiek: 40 Dołączyła: 27 Lis 2010 Posty: 12 Skąd: Lubin
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 21:05
|
|
|
Mój mąż się nie "mądrzy" jednak bardzo mocno mnie denerwuje bo mi odpowiada na proste pytania -nie wiem- to mnie bardzo denerwuje, bo przecież jak można nie wiedzieć dlaczego np. nie słucha się jak dziecko się o coś prosi 5 razy (o wysadzenie na nocniku, przez co córeczka sikała się w majtki) normalnie nie rozumiem swojego męża choć cztery lata mieszkaliśmy razem a po ślubie jesteśmy jakieś pół roku a denerwuje mnie 100x bardziej niż przed ślubem... A niby "widziały gały co brały"
|
|
|
|
 |
chocolatin
Użytkownik aktywny


Pomogła: 3 razy Wiek: 42 Dołączyła: 07 Maj 2006 Posty: 330 Skąd: Tychy/Reading
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 21:14
|
|
|
| elianka napisał/a: | chocolatin - a jakby nie mieszkali razem przed ślubem to im się ułożyło?
W większości przypadków jest niestety tak, że to nie facet się zmienia, tylko własnie się NIE zmienia, a dziewczyna jest rozczarowana- miało być tak pięknie a jest jak zawsze.... |
Przed ślubem było wszystko w porządku, a po ślubie najmniejsze głupoty zaczęły go drażnić i szukał powodów do kłótni... 
|
_________________ moje album
https://picasaweb.google.com/choccolatino/Clothes?authkey=Gv1sRgCPDg-uDx_MeG7QE |
|
|
|
 |
elianka
Użytkownik małomówny


Kraj:

Wiek: 42 Dołączyła: 20 Lis 2010 Posty: 57 Skąd: Białystok
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 21:29
|
|
|
Zabiłyście mi ćwieka , bo totalnie nie rozumiem powiem szczerze.
Wyjechałam z domu na ślub, wróciłam do tego samego domu. Nic się nie zmieniło, wszystko było po staremu, my byliśmy tacy sami.
Nie rozumiem, jak w ciągu jednego dnia ktoś może zacząć "wkurzać" . Jak włożenie obrączki może spowodować, że komuś zaczyna wszystko przeszkadzać.
Ciężko mi przychodzi uwierzyć w magiczny przycisk do zmiany życia na gorsze/lepsze, nazwany obrączką
|
_________________ http://eliankowepoddasze.blogspot.com/ |
| Ostatnio zmieniony przez elianka Śro 19 Sty, 2011 21:34, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
mala100gosia
Użytkownik b. aktywny Szperacz


Kraj:

Pomogła: 78 razy Wiek: 36 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 2682 Skąd: Tarnów
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 21:54
|
|
|
elianka, mysle podobnie, choć uważam zarazem, ze przed ślubem trzba faceta mocno obserwowac w róznych zycowych sytuacjach np. jak się odnosi do matki, innych kobiet, osób starszych. jak komentuje np. rózne sytuacje zyciowe zachodzące wokół nas lub nas dotyczące. po tym wszystkim poznajemy jaka to jest osoba i jaki ma stosunek do zycia a nieraz to potrafi byc bardziej istotne niż brudne skarpetki bo na to zawsze znajdzie isę sposób 
|
_________________ http://pinterest.com/mala100gosia/ - moje prace
http://maranciaki.pl/foru...p=457568#457568 - dostęp do albumów na picasie
Szydełkowa historia - http://mala100gosia.blogs...ydekowania.html |
|
|
|
 |
chocolatin
Użytkownik aktywny


Pomogła: 3 razy Wiek: 42 Dołączyła: 07 Maj 2006 Posty: 330 Skąd: Tychy/Reading
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 21:58
|
|
|
| mala100gosia napisał/a: | elianka, mysle podobnie, choć uważam zarazem, ze przed ślubem trzba faceta mocno obserwowac w róznych zycowych sytuacjach np. jak się odnosi do matki, innych kobiet, osób starszych. jak komentuje np. rózne sytuacje zyciowe zachodzące wokół nas lub nas dotyczące. po tym wszystkim poznajemy jaka to jest osoba i jaki ma stosunek do zycia a nieraz to potrafi byc bardziej istotne niż brudne skarpetki bo na to zawsze znajdzie isę sposób  |
Masz rację, Gosiu, tylko, że niektórzy faceci potrafią bardzo dobrze grać i udawać, a co najgorsze, nie da się ich na tym przyłapać...
|
_________________ moje album
https://picasaweb.google.com/choccolatino/Clothes?authkey=Gv1sRgCPDg-uDx_MeG7QE |
|
|
|
 |
Nietoperek
Użytkownik średnioaktywny wpadłam po uszy :D


Kraj:

Wiek: 39 Dołączyła: 14 Wrz 2006 Posty: 149 Skąd: NWE/Kraków
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 19 Sty, 2011 22:46
|
|
|
Wydaje mi się, że o ile ludzie nie pobierają się 3 miesiące po poznaniu to jest chyba dużo sytuacji, w których można mężczyznę poznać bez mieszkania z nim. Przecież często zdarzają się chociażby wspólne wyjazdy na wakacje. Niby krótkie ale bywa wtedy wiele niespodziewanych sytuacji, kiedy ciężko jest udawać bo w grę wchodzą chociażby nerwy. Znam pewnego księdza, który twierdzi, że młode pary powinny robić podróż przedślubną zamiast poślubnej Wtedy w razie wątpliwości można po prostu odwołać ślub zamiast brać rozwód
Ale ja jestem niepoprawną romantyczną i ślub wiąże się dla mnie z jakąś taką magiczną granicą kiedy zaczyna się tworzyć ze swoim wybrankiem rodzinę. Więc zawsze będę szukać argumentów za tym, żeby to właśnie po ślubie mężczyzna wniósł przez próg swoją żonę do ich wspólnego domu 
|
|
|
|
 |
mala100gosia
Użytkownik b. aktywny Szperacz


Kraj:

Pomogła: 78 razy Wiek: 36 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 2682 Skąd: Tarnów
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
mmt
Użytkownik małomówny

Kraj:

Dołączyła: 02 Lis 2005 Posty: 92
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 20 Sty, 2011 07:34
|
|
|
| chocolatin napisał/a: | | A ja mam mieszane uczucia co do mieszkania razem przed ślubem. Moja przyjaciółka mieszkała z narzeczonym przed ślubem 3 lata i wszystko było ok, a po ślubie? Ukochany zmienił się o 360 stopni i niestety 6 miesięcy później wylądowali w sadzie po rozwód... |
Ja osobiscie mam zdanie ze jak sie ma cos za darmo po co za to płacic. Faceci tak uwazaja i tak postepuja. Jak juz mieszkaja z dziewczyna nie chca sie deklarowac i zenic sie. Dlaczego? Patrz wyzej.
Moja kolezanka mieszkala z facetem 10 lat. Na koniec zaczal ja zdradzac z kolezanka z pracy. Rozstali sie on zamieszkal z tamta. Wbil moja kolezanke w lata tylko...
Jak sie jej ulozylo zycie? Poznala innego faceta docenil ja. Zaszla w ciaze pobrali sie. Maja cudownego synka który mial niedawno chrzciny.
Uwazam ze mieszkanie przed slubem nie zawsze sie sprawdza. Ja nie chcialam mieszkania przed slubem. Po slubie zawsze na poczatku jest czas na dotarcie sie... wtedy sa rozne zgrzyty nie powiem ale to normalne jak z mieszkania z mamusia facet pzrezuca sie na mieszkanie z zona. Jest to szok dla niego.... 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Nietoperek
Użytkownik średnioaktywny wpadłam po uszy :D


Kraj:

Wiek: 39 Dołączyła: 14 Wrz 2006 Posty: 149 Skąd: NWE/Kraków
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 20 Sty, 2011 08:11
|
|
|
Te same zgrzyty pojawiają się chyba jak ludzie zamieszkają ze sobą przed ślubem. Nie mam w tym doświadczenia ale widzę po znajomych, którzy niedawno zamieszkali razem. Ale nie mówię, że jest to reguła 
|
|
|
|
 |
beata1718
Milczek beata1718

Kraj:

Wiek: 55 Dołączyła: 13 Sty 2011 Posty: 24
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 20 Sty, 2011 08:13
|
|
|
znam dużo par co mieszkają razem bez ślubu i według mnie nie ma to znaczenia na zachowanie meżczyzny. Ja wprowadziłam się do męża zaraz po ślubie zamieszkaliśmy z jego rodziną i długo trwało nim się dotarliśmy. ale ponieważ jestem osobą ugodową wiec czesto ustępuje
|
|
|
|
 |
Aurelia
Użytkownik aktywny Aurelia

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 54 Dołączyła: 28 Cze 2009 Posty: 465
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 20 Sty, 2011 08:27
|
|
|
Niedawno stwierdzili właśnie, iż najwięcej rozwodów jest obecnie wśród par, które ze sobą pomieszkiwały.
Tak jak czytam to niby wszystkie dziewczyny maja rację, ale chyba wszystkie zapomniały...że stan nasz przed ślubem, nie pozwala zbytnio myśleć realnie.
Jak mają dokonać mądrego wyboru,jeżeli dziewczyny są zakochane, a jak wiadomo miłość odbiera rozum i wszystko widzi się w nieco innych barwach.
Zakochanie to jak wiadomo, stam dewiacji , graniczącej z chorobą psychiczną. ))
To co tu mówić o realnym obejrzeniu swojego wybranka.
Czy ta miłość, nie odbiera Nam nieco rozum? Dziewczyny z wieloletnim starzem już chyba mogą co nieco, o tym powiedzieć.
Chyba też wiek robi swoje, jednak w młodości człek też inaczej patrzy na świat.
Obrączka na pewno zawsze cokolwiek zmienia, facet myśli Ona jest już moja...
Wychodzi wtedy prawdziwy charakter osobnika, jeszcze bardziej jak przychodzi dziecko.Przyjdą obowiązki, jakieś niedogodności.
To co chyba napisała mala gosia, co mówią księża, to chyba też ma sens.
Zawsze była mowa o wyjeździe w góry.
Ale ja, jak zobaczyłam mojego , jak się zachował raz na środku jeziora...
Zepsuł się,wtedy, rowerek wodny, córka nie potrafi pływać, a jego zachowanie wprawiło mnie w stan osłupienia i dał mi wiele do myślenia...o mym wybranku.
Ale biorąc pod uwagę,że było to jakieś 15 lat naszej znajomości, to chyba przed ślubem naprawdę trudno kogoś przejżeć.
To co pisze we_st, to faktycznie była taka szkółka,że tak należy mówić do małych dzieci,aby nas słuchały, nie były rozkojarzone czym innym.
To chyba też coś w tym jest... 
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 31 |
|
|