RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...


Strona główna  • Mapa stron  • Księga gości  • Portal   Forum
Nasze ostatnie prace  • Kontakt z administratorem
• Aktualne losowania


Poprzedni temat :: Następny temat
Apel ortograficzny
Autor Wiadomość
ania_b 



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Rangi:
przyjaciel3

Pomogła: 117 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 15 Mar 2009
Posty: 1381
Skąd: Gdańsk

Medale: 4 (Więcej...)

Wysłany: Nie 02 Sie, 2009 20:47   

szajajaba, zaintrygowałaś mnie tym 'spiczastym', a jako że jestem polonistką pobiegłam od razu sprawdzić w słowniku, bo ja też tak zawsze mówię. Jest taki przymiotnik, jak najbardziej poprawny, a wersja 'szpiczasty' też jest poprawna, ale oznaczona kwantyfikatorem 'rzad.', czyli lepsza będzie wersja P. Fronczewskiego.

  plus minus  Kto ocenił?
Ostatnio zmieniony przez ania_b Nie 02 Sie, 2009 20:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Makarbella 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 26 Mar 2009
Posty: 332

Medale: Brak

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 00:14   

szajajaba napisał/a:
A nie dysortografia? specyficzne zaburzenie w nauce pisania, objawiające się popełnianiem błędów ortograficznych pomimo znajomości zasad pisowni i odpowiedniej motywacji do poprawnego pisania.


Poczytaj jak pisze Małgosia (wybacz, Małgosiu!). Ma problem nie tylko z napisaniem poprawnie ortograficznie, ale z napisaniem w ogóle. Może zrobić błąd nie tylko w wyrazie, którego napisanie zawiera jakąś możliwość pomyłki (u/ó, ż/rz, ch/h itp.) ale też i poprzestawia litery w większości wyrazów i jeszcze połowę liter zje. To dysgrafia. A dysortografia byłaby, gdyby nie mogła przyswoić zasad ortografii, pomimo najszczerszych chęci, które jak najbardziej ma, uwierzcie!

szajajaba napisał/a:
No wiesz, mnie regularnie szlag trafia, jak słyszę warszawskich prezenterów w telewizji, mówiących - inteligiencja - zdarza się nagminnie.


A to taki starowarszawski regionalizm: "gie" zamiast "gę" lub "gen". Moja Mama mieszkała w Warszawie na tyle długo, by mówić "Genek upiecze gięś" i to zdanie regularnie powtarzane przy okazji rodzinnych uroczystości wywoływało chichot przechodzący w rzężenie.

Truskaweczka napisał/a:
Kiedy uczyłam się czytać i pisać miałam problemy z d i t, n i m, a wyraz jak pisałam kaj, ale zwalczyłam i piszę poprawnie. Da się? DA!


Tak, to naturalny etap rozwoju, występujący u większości dzieci. Prawie każdy przez to przeszedł. Jedni idą dalej i zapominają, że w ogóle popełniali takie błędy, inni - zatrzymują się w tym miejscu. Ot, taka przypadłość: jedni mają niebieskie oczy, drudzy pięknie rysują, trzeci mają słuch absolutny a inni wiedzą JAK napisać, znają regułki na pamięć, ale pomiędzy mózgiem a rękami jest blokada. I - klops.

Truskaweczka napisał/a:
I wielkim zaskoczeniem było dla mnie to, jak pisze się np. oryginalny, bo ludzie bardzo często mówią orginalny. No i prezdent, jakby tam y nie było!


Mnie przeraża, kiedy w Sejmie od najlepiej wykształconych posłów słyszę: "Wysoka Izbo, Panie Miniszcze". Mam ochotę wtedy brzydko powiedzieć: trzeba było wypić więcej, byłoby maksi...
I u dziennikarzy przeraża mnie mówienie "przyszedł ze swoim kolegom i opowiedział o tym wszystkim koleżanką, administratorą, panią i paną".

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Gość, życzę Ci miłego dnia
MAKARBELIZMY
DOBRY SKLEP Z WŁÓCZKĄ
Ostatnio zmieniony przez Makarbella Pon 03 Sie, 2009 00:17, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Makarbella 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 26 Mar 2009
Posty: 332

Medale: Brak

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 00:20   

ania_b napisał/a:
szajajaba, zaintrygowałaś mnie tym 'spiczastym', a jako że jestem polonistką pobiegłam od razu sprawdzić w słowniku, bo ja też tak zawsze mówię. Jest taki przymiotnik, jak najbardziej poprawny, a wersja 'szpiczasty' też jest poprawna, ale oznaczona kwantyfikatorem 'rzad.', czyli lepsza będzie wersja P. Fronczewskiego.


Ale wiele osób zwykło mawiać: "śpiczasty"!

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Gość, życzę Ci miłego dnia
MAKARBELIZMY
DOBRY SKLEP Z WŁÓCZKĄ
 
     
bjanna 
Gaduła ;)


Zaproszone osoby: 4
Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 3820

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 08:07   

przeczytałam Wasze wywody i aż się boję wściekły pisać cokolwiek wesoło mi
Makarbella napisał/a:
A to taki starowarszawski regionalizm: "gie" zamiast "gę" lub "gen"
tak, masz całkowita rację, ale nie tylko warszawiacy mają swoja gwarę i nie tylko oni mówią językiem, który powoduje ból uszu u innych kazanie
Makarbella napisał/a:
Ale wiele osób zwykło mawiać: "śpiczasty"!
wiele osób mówi też "cieńki", często też słyszymy inne dziwne słowa, które w słowniku brzmią zupełnie inaczej puknąć się
szajajaba napisał/a:
No wiesz, mnie regularnie szlag trafia, jak słyszę warszawskich prezenterów w telewizji, mówiących - inteligiencja - zdarza się nagminnie.

to nie tylko warszawscy reporterzy tak mówią, większość ludzi występujących w telewizji mówi niepoprawna polszczyzną, a tych prawdziwych warszawiaków jest bardzo mało

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Truskaweczka 
Użytkownik średnioaktywny
Mamusia Muminka



Pomogła: 2 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 240
Skąd: z Rybnika

Medale: Brak

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 08:50   

Makarbella napisał/a:
Mnie przeraża, kiedy w Sejmie od najlepiej wykształconych posłów słyszę: "Wysoka Izbo, Panie Miniszcze"

Albo przeczkole. JAKIE CO? Przed-szkole! Czy ludzie wiedzą co oznacza konkretny wyraz?
Mieszkam z teściową i babcią, i aż mi zęby zgrzytają, kiedy dziesiąty raz słyszę WZIĄŚĆ. Kiedy zwróciłam uwagę, to usłyszałam:
-Tak? E, można i tak i tak.
Kosmos...

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://sprawydomowe.bloog.pl/
http://truskaweczkadecoupage.blogspot.com/
http://picasaweb.google.com/AgataAdelajda
 
     
maranta 



Kraj:
Poland

Pomogła: 68 razy
Wiek: 58
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 6004
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 09:12   

Skoro już na wymowę zeszło...

Słuchając naszych polskich filmów czy seriali- szczególnie tych z ostatnich lat- zaczęłam dochodzić do wniosku, że chyba coraz bardziej głuchnę.
Dociera do mnie co któreś słowo, większości muszę się domyslać.
Telewizji od lat nie oglądam, jedynie od czasu do czasu coś na komputerze.

Fakt - jakość tych fimów nie zawsze jest zadowalająca, jednak mimo wszystko coś jest nie tak.
Taki rodzimy serial- Ekipa (podobał mi się Wink, momentami musiałam zgadywać co aktorzy mówią. Podkład hałaśliwy, często głośniejszy niż wypowiadane słowa.
To samo w innych filmach.
Aktorka Anna Romantowska, lubię ją, jednak zrozumieć nie potrafię Wink
Mówi tak jakoś pod nosem, sama do siebie.

Niedawno oglądałam starszy polski film- Salto. Jakość filmu bardzo słaba.
Wspaniała obsada aktorska- Zbyszek Cybulski, Gustaw Holoubek...
Słuchajcie- co za ulga dla uszu (czy uszów??? puknąć się )
Nawet kwestie wypowiadane szeptem- tak wyraźne. Piękna dykcja.
Widać, ze Ci aktorzy mieli szacunek dla widza.

Starsza już Danuta Szaflarska- jak ona pięknie i wyraźnie mówi.

Czy to kwestia dawnej szkoły? Czy teraz w filmach najważniejsze jest żeby pokazać jak największą ilość gołych zadków a to co się mówi, to już bez znaczenia hmm

Wybaczcie dygresję, tak mnie zniosło jakoś Wink

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
     
Dziunia 
Użytkownik aktywny
Mama dwóch panienek



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 2 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 30 Sie 2005
Posty: 521
Skąd: Warszawa

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 09:45   

Asia S. napisał/a:
mala100gosia,
"Dysleksja to ładna wymówka lenistwa" jak mawiała moja polonistka.


Widać miałaś niedokształconą polonistkę.
Dysekcja to problem zakrojony na coraz większą skalę.
Ostatnie badania wskazują, że może być uwarunkowana genetycznie.

Dysfunkcji z "dys" jest kilka... Dysleksja, dysgrafia, dysortografia, dyskalkulia.
Występują razem lub osobno.
Ciężką pracą można wyćwiczyć pewne rzeczy, ale wyleczyć się tego nie da Sad

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Poplątane nitki i
 
 
     
woalka 



Zaproszone osoby: 1
Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 12 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 677
Skąd: Gdańsk

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 10:00   

Makarbella napisał/a:
"Genek upiecze gięś"

A nie "Gienek"? Wink

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
woalka

http://za-woalka.blogspot.com
 
     
Truskaweczka 
Użytkownik średnioaktywny
Mamusia Muminka



Pomogła: 2 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 240
Skąd: z Rybnika

Medale: Brak

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 10:16   

maranta napisał/a:
Taki rodzimy serial- Ekipa (podobał mi się Wink, momentami musiałam zgadywać co aktorzy mówią. Podkład hałaśliwy, często głośniejszy niż wypowiadane słowa.
To samo w innych filmach.
Aktorka Anna Romantowska, lubię ją, jednak zrozumieć nie potrafię Wink

Uf, bo już myślałam, że to ja głuchnę wesoło mi
Oglądałam kiedyś film składający się z kilku scenek, tematyka solidarnościowa, młodzi reżyserzy, młoda obsada. Niestety - mimo najszczerszych chęci rozumiałam co drugie słowo.
A co do muzyki w polskich filmach - dudni i jest przerażająca, a kiedy już człowiek weźmie pilota do ręki i ściszy, to zaraz będzie dialog. I nic nie słychać.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://sprawydomowe.bloog.pl/
http://truskaweczkadecoupage.blogspot.com/
http://picasaweb.google.com/AgataAdelajda
Ostatnio zmieniony przez Truskaweczka Pon 03 Sie, 2009 10:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
szajajaba 
Użytkownik średnioaktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 2 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zagłębie

Medale: Brak

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 10:26   

Dziuniu - ale tak jest naprawdę - już pisałam, prawdziwy dyslektyk ćwiczy, ćwiczy, ćwiczy i często nie przyznaje się do swej przypadłości. Leń - powie "mam dysleks(C*)ję nie muszę dobrze pisać/czytać Wink A żadnej dys- nie ma, ma za to nieźle rozbudowanego niechcieja.

ania_b napisał/a:
szajajaba, zaintrygowałaś mnie tym 'spiczastym', a jako że jestem polonistką pobiegłam od razu sprawdzić w słowniku, bo ja też tak zawsze mówię. Jest taki przymiotnik, jak najbardziej poprawny, a wersja 'szpiczasty' też jest poprawna, ale oznaczona kwantyfikatorem 'rzad.', czyli lepsza będzie wersja P. Fronczewskiego.



W porządku, ale w książce stoi jak bym - SZpiczasty Smile To powiedz mi, nie mógł on tego tak przeczytać? Pomijając ten błąd czyta bardzo ładnie, podoba mi się Smile

Makarbella napisał/a:
Poczytaj jak pisze Małgosia (wybacz, Małgosiu!). Ma problem nie tylko z napisaniem poprawnie ortograficznie, ale z napisaniem w ogóle. Może zrobić błąd nie tylko w wyrazie, którego napisanie zawiera jakąś możliwość pomyłki (u/ó, ż/rz, ch/h itp.) ale też i poprzestawia litery w większości wyrazów i jeszcze połowę liter zje. To dysgrafia. A dysortografia byłaby, gdyby nie mogła przyswoić zasad ortografii, pomimo najszczerszych chęci, które jak najbardziej ma, uwierzcie!


A ja tu dopuszczam jeszcze możliwość robienia zwykłych literówek Wink W końcu nie można stawiać "diagnozy" na podstawie Internetu, gdzie zwykłe literówki (nie błędy ortograficzne) wkradają się nagminnie Smile

Makarbella napisał/a:
A to taki starowarszawski regionalizm: "gie" zamiast "gę" lub "gen". Moja Mama mieszkała w Warszawie na tyle długo, by mówić "Genek upiecze gięś" i to zdanie regularnie powtarzane przy okazji rodzinnych uroczystości wywoływało chichot przechodzący w rzężenie.


No i świetnie. Ale jak już napisała Bjanna - znikoma liczba "telewizorów" jest Warszawiakami. Poza tym uważam jednak, że osoby publiczne mają obowiązek dbać o czystą polszczyznę, a nie o regionalizmy. To tak, jakby dać Ślązaka na ekran wiadomości i pozwolić mu mówić gwarą.

Z innych słownych kwiatków dobija mnie - mylenie "bynajmniej" i "przynajmniej".

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na bloga:
www.szajajaba.blogspot.com
 
     
Dziunia 
Użytkownik aktywny
Mama dwóch panienek



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 2 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 30 Sie 2005
Posty: 521
Skąd: Warszawa

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 10:46   

szajajaba napisał/a:
Dziuniu - ale tak jest naprawdę - już pisałam, prawdziwy dyslektyk ćwiczy, ćwiczy, ćwiczy i często nie przyznaje się do swej przypadłości. Leń - powie "mam dysleks(C*)ję nie muszę dobrze pisać/czytać Wink A żadnej dys- nie ma, ma za to nieźle rozbudowanego niechcieja.


Moja niespełna ośmioletnia córka najprawdopodobniej ma dysleksję Sad
Piszę "najprawdopodobniej" bo jesteśmy przed badaniami pogłębionymi.
Ma lateralizację skrzyżowaną (prawa ręka-lewe oko) Ona patrzy na wyrazy od końca.
Czytanie przychodzi jej z ogromnym trudem.
Czytamy kilka razy dziennie, po 20 min.
Postaram się, żeby jak najpóźniej dowiedziała się,że ma dysleksję.
Dlaczego? Właśnie dlatego, żeby nie zasłaniała się chorobą tylko ćwiczyła, trenowała, powtarzała Smile

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Poplątane nitki i
Ostatnio zmieniony przez Dziunia Pon 03 Sie, 2009 15:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
szajajaba 
Użytkownik średnioaktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 2 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zagłębie

Medale: Brak

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 11:00   

Dziuniu, tak naprawdę stwierdzić można to po ukończeniu pierwszego etapu edukacyjnego. Mam nadzieję, że będzie dobrze Smile Ćwiczcie w domu, bo to naprawdę mnóstwo daje!

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na bloga:
www.szajajaba.blogspot.com
 
     
Anisa 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 28 Cze 2009
Posty: 557
Skąd: Lublin

Medale: Brak

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 12:43   

maranta, Truskaweczka, macie rację ja też to już dawno zauważyłam i zastanawiałam się nad tym co jest przyczyną tego, że na starszych filmach wszystko tak dokładnie i wyraźnie słychać a w nowszych produkcjach co drugie słowo, a do tego w czasie dialogów puszczają muzykę, która zagłusza słowa. A jeśli chodzi o te wszystkie dysgrafie, dysortografie i tym podobne to faktycznie jest to nadużywane przez same dzieci i ich rodziców, którzy sądzą, że papierek załatwia wszystko i ćwiczyć już nie trzeba. Najlepszy przykład, w liceum ( dawne czasy) kolega odwraca się do mnie i pyta się jak się pisze "drzewo" na moje zdziwienie, że przecież jest reguła, że po "d" pisze się "rz" on na to, że jego to nie obchodzi bo on ma dysortografię puknąć się

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Moje blogi: Zaczarowany Zakątek
Ogrodowy Zakątek
ArtPasjone Facebook
 
     
Dziunia 
Użytkownik aktywny
Mama dwóch panienek



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 2 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 30 Sie 2005
Posty: 521
Skąd: Warszawa

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 13:11   

Anisa napisał/a:
Najlepszy przykład, w liceum ( dawne czasy) kolega odwraca się do mnie i pyta się jak się pisze "drzewo" na moje zdziwienie, że przecież jest reguła, że po "d" pisze się "rz" on na to, że jego to nie obchodzi bo on ma dysortografię puknąć się


"Prawdziwy" dysortografik zna reguły pisowni ale nie potrafi ich stosować.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Poplątane nitki i
 
 
     
Makarbella 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 26 Mar 2009
Posty: 332

Medale: Brak

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 13:58   

woalka napisał/a:
Makarbella napisał/a:
"Genek upiecze gięś"

A nie "Gienek"? Wink


No właśnie na tym polega cały humor, że tam gdzie zwykły człowiek powie "Gienek" to jest "Genek", a zamiast "gęsi" - "gięś". Zderzone razem brzmi przekomicznie.

szajajaba napisał/a:
A ja tu dopuszczam jeszcze możliwość robienia zwykłych literówek Wink W końcu nie można stawiać "diagnozy" na podstawie Internetu, gdzie zwykłe literówki (nie błędy ortograficzne) wkradają się nagminnie


Fakt, literówki są nagminne i nie da się tego wyplenić do końca, nam też się zdarzają. Ale dysgrafik robi je "inaczej". W każdym razie ja widzę różnicę, być może instynktownie, bom kształcona w tej dziedzinie (rozpoznawania "dys") nie jest, mam tylko tzw. doświadczenie zawodowe Wink

szajajaba napisał/a:
To tak, jakby dać Ślązaka na ekran wiadomości i pozwolić mu mówić gwarą.


Widziałaś "Niewolnicę Isaurę" ze śląskimi lektorami, hihihi?

szajajaba napisał/a:
Z innych słownych kwiatków dobija mnie - mylenie "bynajmniej" i "przynajmniej".


Dorzucę z naszego podwórka: jestem pełna podziwu dla tych, które umieją powiedzieć swetr zamiast sweter i d-żem zamiast dżem. Toć "dżem" mówi się krótko, jak "dżdżownica dżdżu" a nie długo jak "połóż się i drzem".

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Gość, życzę Ci miłego dnia
MAKARBELIZMY
DOBRY SKLEP Z WŁÓCZKĄ
Ostatnio zmieniony przez Makarbella Pon 03 Sie, 2009 14:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
szajajaba 
Użytkownik średnioaktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 2 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zagłębie

Medale: Brak

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 14:03   

Tak Very Happy

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na bloga:
www.szajajaba.blogspot.com
 
     
woalka 



Zaproszone osoby: 1
Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 12 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 677
Skąd: Gdańsk

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 14:08   

Makarbella napisał/a:
zwykły człowiek powie "Gienek"

W Poznaniu jednak zwykły człowiek powie "Genek", "Genia" itp. Smile
Od dziecka nie umiałam zrozumieć dlaczego w telewizji mówią "Gienia" lub "PeGieEr", a panie w szkole mówią inaczej. Teraz łatwiej mi to zrozumieć, chociaż nie zawsze jest to związane z wyrozumieniem Wink

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
woalka

http://za-woalka.blogspot.com
 
     
Dziunia 
Użytkownik aktywny
Mama dwóch panienek



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 2 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 30 Sie 2005
Posty: 521
Skąd: Warszawa

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 15:49   

woalka napisał/a:

Od dziecka nie umiałam zrozumieć dlaczego w telewizji mówią [...] "PeGieEr", a panie w szkole mówią inaczej. Teraz łatwiej mi to zrozumieć, chociaż nie zawsze jest to związane z wyrozumieniem Wink


PeGieEr wytłumaczyłam sobie tak:

nasz alfabecik:

A, be, ce, de, e, ef, gie, ha itd...

a jak się powinno mówić PGR?

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Poplątane nitki i
 
 
     
woalka 



Zaproszone osoby: 1
Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 12 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 677
Skąd: Gdańsk

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 16:00   

Dziunia napisał/a:
a jak się powinno mówić PGR?

Nie wiem, Dziuniu, nie jestem polonistką, ale u mnie w domu i panie w szkole podstawowej mówiły "PeGeEr", w przeciwieństwie do tego, co słyszałam w telewizji.
Może są wśród nas polonistki i dadzą radę nam to wyjaśnić?

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
woalka

http://za-woalka.blogspot.com
 
     
szajajaba 
Użytkownik średnioaktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 2 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zagłębie

Medale: Brak

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 16:41   

Pe GIE er Smile G to gie i kropka Very Happy

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na bloga:
www.szajajaba.blogspot.com
 
     
maranta 



Kraj:
Poland

Pomogła: 68 razy
Wiek: 58
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 6004
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 16:49   

Fragment z artykułu Jana Miodka z Wiedzy i Życia

Cytat:
Narzędnikowe postacie typu: Miodkiem, krzakiem, Bogiem, stogiem trzymają się bardzo mocno. Sam jednak zwyczaj miękkiego wymawiania połączeń -kie-, gie- wyraźnie słabnie. Przyjął się np. Kedyw (a nie Kiedyw) - od zbitki słownej Kierownictwo Dywersji. Są już i tacy, którzy mówią ewuge, pegeer czy erwupege, zamiast - w zgodzie z tradycyjną normą - ewugie, pegieer, erwupegie. Młodsze zapożyczenia mają już tylko brzmienia: keson, keczup, keton, kemping, gerbera, gen, gem, gejsza. Dopuszczalna fonetyczna postać ewangielia przegrywa z ewangelią, a zgodne z normą ortofoniczną są już wyłącznie realizacje typu: geografia, geologia, geometria, generał, germanistyka (jak typowy stary Małopolanin zachowywał się pod tym względem mój Profesor - śp. Stanisław Rospond, rodem z podkrakowskich Liszek, siostrzeniec biskupa też Stanisława; w jego ustach ostatnia seria słów brzmiała zawsze gieografia, gieologia, gieometria itp.).



Ogólnie jest to skrót i czytając litera po literze jak inne normalne skróty powinno być PeGieeR, jednak słowniki często podają niestety wymowę PeGeeR- widocznie ktoś kiedyś starał się na siłę wyplenić regionalizmy i to zmiękczone gie w nadgorliwości swojej utwardził.
Jak dla mnie to w tym wypadku puknąć się

Jednak J. Miodek napisał- "... zamiast - w zgodzie z tradycyjną normą - ewugie, pegieer, erwupegie", więc norma, tradycja są po stronie tych co literę g wyrwaną z alfabetu czytają jak gie i już Wink

Swoją drogą skoro my już tak oficjalnie w tej jewropie siedzim, to postuluję za wymową pi-dżi-ar a co tam...

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
     
maranta 



Kraj:
Poland

Pomogła: 68 razy
Wiek: 58
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 6004
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 17:16   

Dodam jeszcze, że zawsze mnie intrygowała i jakoś kaleczyła moje uszy odmiana- w katowickiem, w gdańskiem, w warszawskiem- nawet jeśli to formy poprawne, to po kiego licha to k w tym wypadku zmiękczać??? Może nie tyle zmiękczać, co to "e" wciepielać (hihi- ja też lubię się słówkami pobawić niekiedy)
Ja uparcie zawsze mówiłam i mówię- w gdańskim, w katowickim, w warszawskim (wybaczcie, że poleciałam nazwami dawnych województw z rozpędu wesoło mi )

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
     
szajajaba 
Użytkownik średnioaktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 2 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zagłębie

Medale: Brak

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 17:35   

maranta napisał/a:
Dodam jeszcze, że zawsze mnie intrygowała i jakoś kaleczyła moje uszy odmiana- w katowickiem, w gdańskiem, w warszawskiem- nawet jeśli to formy poprawne, to po kiego licha to k w tym wypadku zmiękczać??? Może nie tyle zmiękczać, co to "e" wciepielać (hihi- ja też lubię się słówkami pobawić niekiedy)
Ja uparcie zawsze mówiłam i mówię- w gdańskim, w katowickim, w warszawskim (wybaczcie, że poleciałam nazwami dawnych województw z rozpędu wesoło mi )



Ależ te formy nie są poprawne Smile Nawet Mozilla je podkreśla Very Happy

Natomiast do szału doprowadza mnie forma "w Zakopanym" - miasto Zakopane, nie Zakopany! w Zakopanem ma być!

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na bloga:
www.szajajaba.blogspot.com
 
     
maranta 



Kraj:
Poland

Pomogła: 68 razy
Wiek: 58
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 6004
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 17:51   

szajajaba napisał/a:
Ależ te formy nie są poprawne Nawet Mozilla je podkreśla


Mozilla mądrzejsza od przekazujących wiadomości szczególnie w dawnym Dzienniku Telewizyjnym- jakby się wszyscy uwzięli wówczas i karykatury przy odmianie nazw województw tworzyli- nie było Dziennika, żeby moje uszy czegoś takiego nie wychwyciły.
Męczyłam aż polonistkę w szkole- a ona, że i owszem, że właśnie tak jest poprawnie nie wiem


Oooo, tak na szybko wklepałam w Google już dzisiejsze województwa- proszę- pierwszy lepszy artykuł-
http://gazetapraca.pl/gaz...43,4546325.html


Cytat:
Najwięcej miejsc pracy w mazowieckiem i wielkopolskiem


Czemu (przy okazji- czemu, to też tak nie za bardzo, powinno być ponoć dlaczego... a niby dlaczego hahahihi ) nie mazowieckim i wielkopolskim puknąć się

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
     
mala100gosia 
Użytkownik b. aktywny
Szperacz



Kraj:
Poland

Pomogła: 78 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 2682
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 18:11   

język polski ma tyle niuansów że można go by było badać i badać, a i tak nie wybadało by się wszystkiego, a co do "dys" to tak, jak z dramatem który dzieli ise na komedie, tragedie i dramat własciwy dysleksja dzieli ise na poszczególne dysfuncke Smile

a co do gwary to moim zdaniem jest ona rodzajem poprawnosci językowej bo to tak jak z narzeczami danego języka. Trzeba ja pielęgnowac bo jest czescią naszej kultury i nie powinno isę jej wstydzić. Niestety j. kaszubski jest na wyginięciu a to bardzo smutne w szegółnosci dla językoznawców.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://pinterest.com/mala100gosia/ - moje prace

http://maranciaki.pl/foru...p=457568#457568 - dostęp do albumów na picasie

Szydełkowa historia - http://mala100gosia.blogs...ydekowania.html
Ostatnio zmieniony przez mala100gosia Pon 03 Sie, 2009 18:16, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej materiałów, zdjęć, itp.,
 proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie naruszenia praw autorskich o kontakt ze mną.
 Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.

Jednocześnie informuję, że administrator forum nie odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
 a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.

maranta

  Liczniki na bloga

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 31