Ananasowy karczek

Skończyłam dzisiaj …

Skończyłam dzisiaj dobrze znaną bluzeczkę szydełkową z ananasowym karczkiem.

Kolor dziwaczny. Szydełko 1,5mm, Altin Basak Perle.

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

bluzka

Torebka zamiast planowanego zamka zyskała nochala na facjacie i pętelkę 🙂

torba 

torebka szydełkowa

Po przerwie zrobiłam też frywolitkowy komplecik.

Biżuteria dobrze znana, często taką plątałam, ale pokażę 🙂

frywolitkowa biżuteria 

frywolitka

Niewiele tego 🙁

Jestem mało wydajna. Na dodatek w domu znowu problemy. Oczywiście ze zdrowiem… Tym razem Mama wysiadła. Płaczemy, boimy się.

Ostatnio cały czas czuje się źle a teraz w ten poniedziałek dołączyły się problemy ze wzrokiem. Nagle, gotowała obiad i zaczęło coś błyskać w oku. Siatkówka się odkleja.

Mało, że ja mam nerw wzrokowy zanikowy i ubytki w polu widzenia i inne problemy ze wzrokiem, mało, ze tata ma AMD- otwór się zrobił w plamce żółtej w jednym oku i ledwie na nie już widzi a w drugim też choroba się zaczyna rozwijać, to teraz jeszcze mama, która miała bardzo dobry wzrok.

Jest nas troje i żadne nie może już w tej chwili nic dźwigać, schylać się (u mnie dodatkowo zawroty głowy…).

Koniec z ogrodem, w którym mama dłubała- okulista zakazał kategorycznie.

Mama płacze, ja beczę, boimy się co to dalej z nami będzie. Tata nic nie mówi już, przestał wierzyć w leczenie, w lekarzy… W sumie jedyny, który nie narzeka.

Ma to po swojej mamie (która z lekarzem miała do czynienia tylko jeden jedyny raz, w czasie wojny, gdy zachorowała na tężca i… cudem wyzdrowiała) i po swojej babci, która gdy dostała porażenia i nie mogła mówić, to się śmiała tylko. Tydzień później zmarła- wylew. Zawsze pogodna, ponoć nigdy nie narzekała.

Czemu ja się w te kobiety nie wrodziłam 🙁