Tak krawiec kraje, jak mu materiału staje…

Tym razem żadnych …

Tym razem żadnych odlotów. Mopa już się nie czepiałam. 

Grzecznie się balkonu trzymałam i nową tuniczkę prezentowałam 🙂

Tunika powstała z resztek, ot – kasacja zbywającej włóczki. 

Jakaś stara anilana plus len pozostały z ostatniej bluzeczki z kwitnącym kołnierzem. Szydełko 1,5mm.

Całość- radosna twórczość własna.

bluzka szydełko

bluzka szydełko

bluzka szydełko

bluzka szydełko

bluzka szydełko

bluzka szydełko

bluzka szydełko

bluzka szydełko

bluzka szydełko

bluzka szydełko

bluzka szydełko

 

Fantazyjka na szyi to taka… no… fantazyjka i już :)))