Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
Asia S. - Wto 27 Kwi, 2010 19:42
gosias, dzisiaj stwierdziłam, że jakbyś założyła nowe konto na maranciakach to bym Cię nie poznała
gosias - Wto 27 Kwi, 2010 19:59
Asia S., jesteś bardzo miła
Asia S. - Wto 27 Kwi, 2010 20:19
hmmm mamm jeszcze przed oczyma poprzednie Twoje zdjęcie z avatara
gosias - Wto 27 Kwi, 2010 21:54
| Asia S. napisał/a: | | hmmm mamm jeszcze przed oczyma poprzednie Twoje zdjęcie z avatara |
Ano tak, buźka była zdecydowanie bardziej pyzata
Przy okazji głupawy, która mnie złapała - dzisiejsze (prawie sprzed chwili)
qrka - Śro 28 Kwi, 2010 07:09
ja nie widzę
ciaachoo - Śro 28 Kwi, 2010 07:56
Gosiu ślicznie wyglądasz
Asia S. - Śro 28 Kwi, 2010 09:37
normalnie inna osoba
ciapara - Śro 28 Kwi, 2010 09:48
dzisiaj sie obmierzylam
w talii spadlo mi 3 cm w biodrach 1 cm
gosias - Śro 28 Kwi, 2010 10:08
Dzięki dziewczyny za komplementy
Fotka, to tylko odbicie w lustrze, bo nie mam innej możliwości sfoczenia się.
ciapara, gratuluję
gabunia66 - Śro 28 Kwi, 2010 13:12
Ciapara,Gosia-szczerze Wam gratuluję ,ja też mam mały sukcesik,a właściwie mąż-dziś dopiero trzeci dzień diety,a na wadze prawie 2 kg
Grażynko-ja jeszcze w kwestii tych mufinek,co to sie nie badaja na dni proteinowe...więc upiekłam je z przepisu Gosi na str 24,a dziś dostaąm zamówieone ksiązki dr Dukana,w tej z przepisami ,z tych samych składników sa "Placki na słono" i to w dziale pt.DANIA NA BAZIE CZYSTYCH PROTEIN -do sprawdzenia na str 100,więc który ze składników miałby byc niedozwolony??? nie żebym się upierała,ale wolałabym wiedziec i dalej nie popełniac błędów.
gosias - Śro 28 Kwi, 2010 13:38
gabunia66, bardzo dziękuję
Odnośnie mufinek - Grażynka napisała, żeby nie przesadzać w ich jedzeniu. Niby są dozwolone, ale co za dużo to niezdrowo. Odpowiednik ilości spożywanych otrąb dziennie, czyli 1 mufinka.
Grażyna - Śro 28 Kwi, 2010 14:10
Gabunia - składniki mufinek są w porządku. Wszystko dozwolone, ale w pierwsze dni jednak lepiej jesc same otręby, bo efekty pierwszych dni sa wtedy rzeczywiscie uderzające. Jesli mąż chudnie, to niech je. Facetom podobno łatwiej zrzucic kilogramy. Musisz jednak przeliczać ilość otrąb, aby nie przekroczyły w mufinkach wskazanej ilości na dzień.
Gosia - wygladasz uroczo! Widze brzuszek płaski.
Ciapara - gratuluję mniejszych rozmiarów, ale tez zalecam ćwiczenia, bo jednak chcesz zrzucić sporo kilogramów i jednak skóry ci bezwiednie przybędzie. Nie masz na to wpływu. Ponadto w tej zwisającej skorze, albo dokładniej, tuz pod nią, są jeszcze warstwy tłuszczu. Miesnie zwiotczałe i rozciągniete nadmierna jama brzuszną. Poćwiczysz, napną sie mięśnie i ujędrni skóra, ale tak, że bedzie coraz krótsza. Ja tez o swoją się martwiłam, chociaż w ubraniu jej nie widać, smarowałam i smaruję balsamami, ale niestety dodałam ćwiczenia, bo ta skóra była taka pomarszczona, taka inna, no zupełnie jak nie moje ciało.
Ćwiczyłam sama od początku kwietnia calanetiks. Wcześniej mi się nie chciało. Aby ćwiczyc systematycznie i żeby nie było "aaaa.. dziś mi sie nie chce, pocwicze jutro", to zachęciłam wspomniana wczesniej koleżankę i ćwiczymy w każdy wtorek i czwartek razem, a w pozostałe dni każda u siebie w domu. Widzę już wspaniałe efekty, które mnie jeszcze mobilizują, pozwolą mi włożyć w lato kostium kąpielowy nawet bardzo ubogi bo juz dzisiaj całkiem nieźle wyglądam w kusych majteczkach. no i najwazniejsze, bo tzw. "boczki" trafiły do lamusa.
Paillette - Śro 28 Kwi, 2010 15:02
Grażyna, ćwiczenia. Abyś za szybko nie poczuła znużenia callaneticsem możesz wymieniać z ćwiczeniami PILATES, są chyba nawet bardziej skuteczne i chyba jest tu link do pokazów na you tube... wydaje mi się ze to Ty dodałaś
Grażyna - Śro 28 Kwi, 2010 15:16
Tak Paillette, podałam i moim zdaniem całkiem podobne do calanetiksu. Na pilates chciałabym chodzic gdzieś do salonu fitnes, nie znalazłam jeszcze informacji, czy takie cudo funkcjonuje u mnie w miescie. Pilates radziła mi kolezanka wuefistka. Ponieważ kiedyś chodziłam na grupe calanetiksu i "wiem, jak to sie je", więc narazie skupilam się na tych cwiczeniach. Potem zobaczę...Tak czy owak ćwiczenia sa konieczne.
gosias - Śro 28 Kwi, 2010 15:31
Grażyna, dzięki za słowa uznania
Paillette - Śro 28 Kwi, 2010 16:21
gosias, a gdzie można Cię "obejrzeć" w pełnej krasie?
gosias - Śro 28 Kwi, 2010 19:37
| Paillette napisał/a: | gosias, a gdzie można Cię "obejrzeć" w pełnej krasie?  |
W temacie z moimi pracami
Jarka - Czw 29 Kwi, 2010 17:35
Hej ! Protalki, wczoraj dostałam przepis i zaraz upiekłam pyszny przekładaniec czekoladowy, oczywiście dozwolony na naszej dietce (koleżanki moje w pracy stwierdziły, że takimi łakociami to się można odchudzać. Oto przepisik - zróbcie sobie na długi wekend, bo warto.
„Czekoladowy przekładaniec”
Ciasto:
2 łyżki otrąb pszennych
5 łyżek otrąb owsianych
Mały serek homo (150g) lub jogurt naturalny
1 łyżka skrobi kukurydzianej
3 jajka – białka ubić osobno
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Zapach
2 łyżki słodziku
Wszystkie składniki wymieszać, białka ubić osobno, połączyć mieszając delikatnie, żeby białko nadało puszystości. Przełożyć do wąskiej formy (keksówki), żeby było w miarę wysokie. Piec ok. 40-50 minut w 180 stopniach. Wystudzić.
Nutella:
7 łyżek mleka odtłuszczonego w proszku
1 łyżka kakao
Zapach (rzetelna dawka, ale bez przesady)
2 łyżki słodzika w proszku (dałam w płynie)
Ok. 4 łyżek stołowych mleka (ja dodawałam na oko, żeby było gęste, ale smarowne)
1 łyżka śmietanki 3% (dałam tłustszą, bo chudej nie było)
Zmiksować na gładko. Uwaga – nutella twardnieje po jakimś czasie (nawet kilka minut), dlatego dać nieco więcej mleka i nie robić jej aż tak gęstej, bo i tak stężeje.
Wystudzone ciasto przeciąć w poprzek, posmarować nutellą złożyć razem i jeść (ja przycisnęłam ją na kilka minut).
Wyszedł mi pycha !!
ciapara - Czw 29 Kwi, 2010 17:45
Grazynko dzieki za info
Calanetics to ja znam bo w liceum nawet prowadzilam lekcje
Moze jak bede sama w domu faktycznie rzuce sie na podloge i powzmacniam uda i brzuch bo te cwiczenia jakos najlepiej mi sie zapamietały
Elunia - Czw 29 Kwi, 2010 19:36
No mi już slinka leci na ten placuszek-dzieki Jarka
gosias - Czw 29 Kwi, 2010 19:41
Jarka, zaśliniłam się przed monitorem
Dzięki za przepis
Asia S. - Czw 29 Kwi, 2010 19:55
gosia czy możesz wstawić fotkę sprzed diety?
gosias - Czw 29 Kwi, 2010 20:05
Asia S., zdjęcia typowo sprzed diety nie mam (mam na myśli grudzień, styczeń)
I tak ogólnie, to swoich zdjęć za wiele nie mam.
Tu jest link do fotki zrobionej pod koniec listopada ub. roku: http://www.fotosik.pl/pok...146bcebab9.html
ale tak sobie myślę, że przez okres świąt Bożego Narodzenia przybrałam na wadze, więc jak rozpoczynałam dietę było mnie więcej niż na fotce.
Grażyna - Czw 29 Kwi, 2010 20:14
No i popatrz, jak się juz wdrozyłas Jarka w dietkę Napisz jeszcze jak radzisz sobie w przedszkolu.
Ja w pracy mam taki kocioł, że nawet nie mam czasu jabłka zjeść, a na dodatek codziennie cos się popoludniami dzieje, przygotowuję uroczystosci, zebrania, są notorycznie rady etc. , że faktycznie zamiast 5 posilków mam ledwo 3. Dobrze, że weekend przed nami, to sie troszkę odprężę. Nawet zakupów nie mam kiedy zrobić, bo jak wracam koło 20-tej, to mi sie juz nie chce biegac po marketach.
Ciapara - no proszę bardzo - instruktorka! - to ruszaj do boju z cialkiem, będą szybsze efekty.
Mnie dzisiaj koleżanka powiedziała tak: 'Grazynka, ty to juz się nie odchudzaj, bo jak biegasz po tej szkole, to wygladasz jak dziewczynka, a taka była z ciebie fajna kobitka". no jestes teraz jak dziecko". Rozśmieszyła mnie do łez, tym bardziej, że wlaśnie mi o takie efekty chodziło, a na dodatek to wlasnie ona w zeszłym roku w grudniu przytargała do szkoły tę dietę i jako pierwsza zaczeła ja stosować jeszcze przed Bozym Narodzeniem, niestety nie wytrwała.
Jarka - Czw 29 Kwi, 2010 20:47
| Grażyna napisał/a: | | No i popatrz, jak się juz wdrozyłas Jarka w dietkę Napisz jeszcze jak radzisz sobie w przedszkolu. | Dziękuję Grażynko za słowa uznania. W przedszkolu radzę sobie dobrze, bo się nie żywię tylko chodzę ze swoim jedzeniem. Tylko teraz właśnie ten długi wekend, jutro ok.13 wyjeżdżamy z mężem i naszą młodszą latoroślą i niestety będę się oszczędzać, ale tam będzie normalne jedzenie.
|
|
|