Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
Jarka - Wto 13 Kwi, 2010 13:25
Gosiu pięknie już wyglądasz, avatarek śliczny .
Ciapara witaj w klubie , rzeczywiście plan bardzo ambitny
To ja chyba jestem mało ambitna założyłam sobie tylko 10 kg, narazie mam 6 od 1 marca.
gosias - Wto 13 Kwi, 2010 13:28
qrka, gratuluję
qrka - Wto 13 Kwi, 2010 13:33
gosias, dzięki, też się cieszę, bo myślałam,że nie przetrwam 3 dni.
gosias - Wto 13 Kwi, 2010 13:39
Jarka, bardzo dziękuję za miłe słowa
Na samym początku założyłam sobie - musi być 15 kg mniej. Za chwile pomyślałam, że to jednak mało - jak decydować się to na 20 kg. Jak wyliczyłam swoje BMI to mało nie padłam... Nawet jak będę ważyła tyle, co założyłam sobie na suwaczku, to i tak BMI będzie wysokie.... I co???? Mam podnieść jeszcze poprzeczkę?
| qrka napisał/a: | | bo myślałam,że nie przetrwam 3 dni. |
Pierwsze dni są najgorsze, ale wytrwałaś już 7 dni Teraz wchodzisz w II fazę i już będzie lżej
ciapara - Wto 13 Kwi, 2010 13:58
Dziewczyny nie zamartwiajcie sie
Ja zalozylam plan ambitny
Ale czy sie uda? Nie wiem
Cierpliwa jestem wiec jak zaskocze co i jak z ta dieta to bede sie starac
Póki co denerwujace jest to ze jak gotuje obiady dla rodziny, to zeby doprawic dobrze musze chociaz lyzke polizac. Tak wiec wyobrazcie sobie co czuje
Zwlaszcza ze jedzenie bialek nie jest zbyt smaczne dla mnie
Najbardziej wkurza mnie ta suchosc w ustach
Ciagle pije i boje sie czy nie przesadzam z ta iloscia
A na poczatku 1.5 litra wydawalo mi sie ze to duzo
Dzisiaj juz dobilam do poltora litra a dopiero 14... eh
Najsmieszniejsze jest to ze chodze na zakupy i kupuje, miesko, warzywka, slodycze, owoce i inne rzeczy i 90 % z tego jest nie dla mnie
Zapomnialam powiedziec ze juz sie zastanawiam co zrobie ze sterta ciuchow które juz polubilam w rozmiarze 48
gosias - Wto 13 Kwi, 2010 14:05
| ciapara napisał/a: | | juz sie zastanawiam co zrobie ze sterta ciuchow które juz polubilam w rozmiarze 48 Smile |
Swoje ciuchy oddałam innej osobie; natomiast tak sobie pomyślałam, że chociaż jedne "słoniowe spodnie" było mi zostawić ku przestrodze
Grażyna - Wto 13 Kwi, 2010 15:03
A ja nie! Postanowiłam, ze duże ciuchy niech nosza inni. Dla mnie rozmiar 38 najwięcej. Ooo... Jak człowiek schudnie, tak jak ja i zrobi się drobniutki, zobaczy, że ma kosci tu i tam, to już pragnie się zostac szczupłym na całe zycie.
Ja od dawna nie zmieniam suwaczka. Nowa waga zastrajkowała i nie wyświetla danych. Trzeba udac sie do sklepu i zareklamowac towar. Stara waga łazienkowa wskazuje 56kg w ubraniu i bez, w takim razie tez nie jest miarodajna. Okropnosć! Po ciuchach i pomiarach widze jednak róznice, mimo że jestem juz tydzień na III fazie. Chudną nóżki, nadal w biodrach i w biuscie mniej, a pas stoi w miejscu. I gdzie tu sprawiedliwosc, gdy mi własnie na tym pasie najbardziej zalezy.
Ciesze się, że Ciapara doszłaś do naszej grupy. 30 kg to wielkie wyzwanie, ale z drugiej strony jestes młodą osóbką, szmat zycia przed tobą, więc najwyzszy czas wziac sie w garśc i zrzucic balast. A rodzinka? Może trzeba zmienic rodzinne przyzwyczajenia? Będzie łatwiej tobie i reszcie rodzinki. Od stycznia, jak tylko zaczełam się odchudzać, to nie kupiłam słodyczy do domu, wyjatek stanowiły tylko święta, bo mielismy gości. Ja nie jem i chłopaki moje też nie, przez co jestem zadowolona, bo wiem, ze dzieki temu będą mogli nadal miec właściwą wagę. Na zakupy zabieram raz syna, raz męża i juz sie nauczyli wybierac produkty light na półkach sklepowych. Pija też napoje bez cukru, a dawniej to tylko cola i napoje energetyzujące. Zawsze mieli długie zeby do ryb, a dzisiaj smigają rybki ze mna w róznej postaci. Czasami jednak jest bunt, tak jak dzisiaj, bo w sobote ugotowałam fasolke po bretońsku, cześć zamroziłam, a reszte dzisiaj podałam na obiad. No...nie podobało im się to danie, gderali "Znowu fasola!!??" lecz jak powiedziałam, że skoro ja moge jesc w kólko to samo, to im sie tez nic nie stanie. Jak chca, to niech sobie coś pysznego ugotują. Wtedy oczywiscie zaraz usłyszałam"nie, nie, im jedzonko odpowiada, oni tylko tak, bo maja dzisiaj ochote na cos innego"...itd...
Jarka - troche mało sobie załozyłas wiem jednak, ze dasz rade osiągnąc wiecej.
qrka - gratuluję
Elunia - Wto 13 Kwi, 2010 16:10
ciapara widzę ze nasza waga początkowa była taka sama-ciekawe czy efekty też będą podobne-ten mój uparty brzuch nie chce się wklęsnąć do srodka -z tyłu już widać moje odchudzanie a bebech sterczy-chyba zacznę ćwiczyć jakieś brzuszki -najbardziej mnie wydyma po tej wodzie bo piję i piję i piję...
makneta - Wto 13 Kwi, 2010 16:43
O a ja skruszona wracam na wasze łono Od dzisiaj znowu zaczynam. Zrobiłam sobie przerwę, może tym razem uda mi się wytrwać dłużej.
Pozazdrościłam Grażynce i Gosi pięknych sylwetek i przypomniało mi się, że chciałam sobie Escadę Sport wydziergać
qrka - Wto 13 Kwi, 2010 16:54
| Elunia napisał/a: | | najbardziej mnie wydyma po tej wodzie bo piję i piję i piję... |
a ja nie mam tego problemu, co wypiję to zaraz musze oddac
ciapara - Wto 13 Kwi, 2010 17:59
dzisiaj juz mnie korcilo zeby obejrzec jakies chudsze ciuchy
ale wzielam sie w garsc bo przypomnialam sobie ze wydalam ubrania z rozmiaru 38-40-42
a 44, 46 to jeszcze mi sie szwendaja popakowane u rodziców
Wiec jutro sie wybieram zobaczyc co mam
portki które sobie kupilam z rozmiaru 50 zaraz wystawie na allegro bo juz nie zamierzam w nich chodzic, a kupilo mi sie je za duze
a waga nadal leci
prawie kilo znowu mniej dzisiaj
Pytanko? Co robie nie tak? Suwak zaktualizowalam na dieta a nie laduje mi sie pomnijszony...
gosias - Wto 13 Kwi, 2010 18:57
| Cytat: | | a ja nie mam tego problemu, co wypiję to zaraz musze oddac wesoło mi wesoło mi |
Mam podobnie Gdyby płacono mi, przepraszam za wyrażenie, za siusianie - miałabym drugą pensję
| ciapara napisał/a: | | Pytanko? Co robie nie tak? Suwak zaktualizowalam na dieta a nie laduje mi sie pomnijszony... |
Mam tak samo i coś mi wydaje się, że ten suwaczek trzeba samemu aktualizować i wklejać.
ciapara - Wto 13 Kwi, 2010 19:14
tak
juz zalapalam o co chodzi
wkleja sie recznie po kazdej zmianie
gosias - Wto 13 Kwi, 2010 19:50
| makneta napisał/a: | | Od dzisiaj znowu zaczynam. Zrobiłam sobie przerwę, może tym razem uda mi się wytrwać dłużej. |
Trzymam kciuki Pamiętaj, MUSI UDAĆ SIĘ !!!!!!!
makneta - Wto 13 Kwi, 2010 20:00
Gosiu, dziękuję za wsparcie
ciapara - Wto 13 Kwi, 2010 20:33
Ja na diecie drugi dzien
Pije b duzo
Jem tylko białko, jajka jogurty naturalne nawet nie light
i drugi kilogram juz leci widze to i czuje
smaruje twarz
biodra i brzuch tez smaruje mam rewelacyjny balsam nivea do skóry suchej bardzo tłusty
wchlania sie bosko, od brata uzywal go po basenie jak robil kurs ratownika
no i zastroszczylam sie wreszcie o swoje stopy... bo wiecznie piety popekane bolace
smaruje, scieram chodze w skarpetach frotte
na lato do sandalek zrobie sobie nozki jak ta lala
poza tym jutro ide do fryzjera, wlosy juz 2.5 miesiaca od pasemek i musze zrobic odrost
moze zalapie sie na henne wiosna w koncu trzeba zrobic sie na czlowieka
wracajac do diety
nie bede wiecej podjadac po dziecku
teraz wiem ze ona jako niejadek tez spowodowala moje przytycie
szkoda mi bylo wyrzucac jedzenie
ale od dzisiaj twarda jestem
bo w zyciu trzeba byc twardym nie mietkim jak mawiala moja znajoma...
gosias - Wto 13 Kwi, 2010 21:27
ciapara, jestem pewna, że wytrwasz w swoim postanowieniu Tak trzymaj
Grażyna - Śro 14 Kwi, 2010 13:18
Właśnie jedzenie po dzieciach dodaje kilogramów. Tak sie utuczyl mój maż pare lat temu, bo to on zjadał "resztki", najpierw po dzieciach, a potem z obiadu. Ćwiczy juz pare lat namietnie codziennie i brzuszek mu spadł bardzo ładnie. Trzeba się po prostu nauczyć nakladania na talerz tyle, ile dziecko/dorosły jest w stanie zjesc. Tyle tez gotować. Wyspecjalizowałam się zupełnie. Nakladam na talerze i garnki puste wedruja do mycia.
Dzisiaj mam królewski obiad, dla mnie sa to pierogi ruskie, oczywiscie bez okrasy, ale jakie pyszne. Ponad 4 miesiace nie miałam takiego specyjału w ustach.
A stopy? To ponoc oznaka złego odżywiania się, a nie tylko suchej skóry i stanu pielegnacji. W tej diecie skora się wysusza i trzeba pakowac sporo odzywek w stopy, scierac suchy naskórek, bo skora pęka sama nie tylko na stopach ale również na palcach rąk. Dobre środki sa z Avonu do stóp, a z Oriflamme do stóp, rak i do ciała. Ja ten nivea, o którym Aga wspomina, zamieniłam na balsam z Oriflamme w kubeczku z nakrętka. Jest wspaniały.
Woda?Płyny? Trzeba pic powoli. nie szklanke na raz, ale łykami, co pewien czas. Wtedy woda zatrzymuje sie w organiźmie. Organizm nie ulega odwodnieniu, no i nie biegamy czesto do toalety.
Bernadka - Śro 14 Kwi, 2010 13:40
Dziewczyny w razie co zapraszam na chomika do działu dukan hasło 1971 wszystkie książki dukana właśnie zachomiczyłam
ciapara - Śro 14 Kwi, 2010 18:39
dzieki za ksiazki
wlasnie odchomiczylam od ciebie
dzisiaj bylam sporo w terenie
jak dorwalam sie do wody to chyba z litra walnelam od razu tak mnie suszylo...
w dodatku dostalam babskiej przypadlosci... hmmm
na wadze mamy waze 3 kg wiecej wiec juz glupia jestem ile waze
nie mam 3 wagi zeby porownac
poki co bede podawac wage wg swojej bo liczy sie przeciez zmiana na wadze i chudniecie a to pokazuje
jakos sie trzymam poki co rodzina nic nie widzi ze cos sie zmienilo...
Bernadka - Czw 15 Kwi, 2010 11:27
ach mam do was pytanie dziewczęta które tą dietę praktykujecie , o której jecie ten obiad i co jecie i w jakiej ilości bo jakoś z książki to mi dziwne rzeczy wychodzą żę trzeba zjeść , proszę o pomoc ( jak już mówiłam nie dla mnie ) dla wspaniałej koleżanki która niestety waży dużo za dużo czyli ponad 100 kilo .
Grażyna - Czw 15 Kwi, 2010 20:03
Bernadka - W tej diecie wazne jesc regularnie, o tych samych porach, 4-5 posiłków dziennie. Zalezy to od rozkładu dnia danej osoby, czyli kiedy ona moze te posiłki zjadać. Ja np. wstaję wczesnie, bo do pracy wyruszam przed siódmą. W takim razie moje pory posiłków, to godzina 6, potem 11 w pracy, 15 (obiad), 18 (przegryzka np. jogurt z otrębami granulowanymi) i kolo 20.30 kolacja, bo chodze późno spac (zazwyczaj o 24-tej). Nie ma ograniczenia ilości jesli chodzi o zjadanie czystego białka. Mozna się "nażrec jak świnia" za przeproszeniem, ale lepiej jeśc wiecej mięsa i ryb niż nabiału, bo wiecej sie chudnie. Początkowo sporo się zjada, a z czasem zołądek nie woła jedzenia, więc mniej.
Ja dzisiaj zjadłam niewiele, bo byłam 12 godzin w pracy. Tyle chorobcia mam zajeć, że szok. Zjadłam 3 łyzki serka wiejskiego z otrębami na sniadanie, na II sniadanie kromka chleba z szynka i pomidorem (mnie juz wolno!), na obiad udko pieczone z surówką z pory i ogorka kiszonego, teraz własnie jem kolację taką bidniutką, bo jogutr z otrębami, który zazwyczaj zjadam na podwieczorek. Przez to, że miałam dzisiaj zwykłe lekcje, zajecia unijne, zajęcia wyrównawcze dodatkowe i potem konkurs, to pokickał mi się cały dzien żywieniowy. Miał by protoczwartek, a wyszło cos zupełnie innego. Musze chyba robic protopiatki, bo w tygodniu zazwyczaj mam wariacje ze zmiana czasu pracy.
Ciapara - nie przejmuj się wagą, waz się stale na jednej, bo wazne są róznice, czyli sprawdzenie, czy sie w ogóle spada, a najwazniejszy jest jednak efekt wizualny.
Elunia - Czw 15 Kwi, 2010 20:16
No ja tak właśnie ,,nażrę się jak świnia,,dlatego ta dietka mi się podoba-już nie pamiętam co to być głodnym-oczywiście zażeram produkty z listy!w piekarniku mam pierniczek haha
Elunia - Czw 15 Kwi, 2010 20:49
Wypieki wyciągnięte z piekarnika i jak zwykle chlebek do kosza nigdy mi jeszcze nie wyszedł-ale za to piernik mniam mniam
Grażyna - Czw 15 Kwi, 2010 20:55
Ja tego chleba tez nie piekę. Najbardziej smakował psu Śmieje sie, że odchudzam moja Czikę, bo ma nadwagę (żarłok jest z mojego psa po sterylizacji). a tak na powaznie, to mój pies bardzo lubi wypieki i smazonki z otrebami.
|
|
|