Pogaduszki szydełkowe - Co pani domu wiedziec powinna :-)
saba52 - Czw 23 Gru, 2010 17:12
maranta, Kochana szkoda że bliżej Ciebie nie mieszkam ale całym sercem jestem z Tobą i Twoimi Rodzicami.Życzę Wam szybkiego powrotu do zdrowia i mimo wszystko spokojnych Świąt
I nie krepuj się prosić sąsiadów o pomoc na pewno jakaś dobra dusza się znajdzie.
barbara 1 - Czw 23 Gru, 2010 17:31
Aniu całym sercem jestem z Tobą i Twoimi rodzicami ,szkoda,że mieszkasz tak daleko(570 km. nas dzieli),na tyle ciast i innych rzeczy co zrobiłam oddała bym z wielką radością abyście choć trochę mogli przeżyć te święta w radosci.
Mój M. też wrócił z trasy z jakimś grypiskiem i wielką gorączką
agus2003 - Czw 23 Gru, 2010 17:41
Aniu, bardz,o bardzo mocno Cię przytulam i życzę na te swięta i po świętach duuuużo zdrówka dla ciebie i najbliższych!!!!!!
Madzia - Czw 23 Gru, 2010 17:44
| Cytat: | | I nie krepuj się prosić sąsiadów o pomoc na pewno jakaś dobra dusza się znajdzie. |
Popieram!!!!
Kochana biedna Anusiu! Zdrowiejcie jak najszybciej choć troszkę.
Moja teściowa właśnie dzwoniła, złamała rękę.
Paillette - Czw 23 Gru, 2010 18:06
Aniu, myślami jestem z Tobą.
Zdrowiej i Rodzice też.
Duuużo cierpliwości Wam życzę
Madzia - Czw 23 Gru, 2010 19:16
Dziewczyny a jak szybko rozmrozić rybę?
barbara 1 - Czw 23 Gru, 2010 19:22
| Madzia napisał/a: | | Dziewczyny a jak szybko rozmrozić rybę? |
ja wkładam do mikrofalówki na funkcję rozmrazanie i za parę minut mam gotową
Madzia - Czw 23 Gru, 2010 19:42
Dzięki Basiu, ale mikrofali nie mam.
agus2003 - Czw 23 Gru, 2010 19:57
Madzia, ja np filety wrzucam do ciepłej wody... na chwile.
Madzia - Czw 23 Gru, 2010 19:59
dzięki, zaraz spróbuję
maranta - Czw 23 Gru, 2010 21:17
Dziękuję za dobre słowa, jak się człowiek pożali, to od razu czuje się, że nie jest sam
Madziu- przykro mi z powodu Twojej teściowej, chyba zawiniły uroki zimy, trzeba uważać, bo łatwo o upadek
Kręciołek - Pią 24 Gru, 2010 09:47
Anusia, tak mi smutno jak przeczytałałam co napisałaś
Kurczę jakbym była bliżej to bym Wam pomogła!
Ale na odległośc to co można? Tylko życzyć zdrowia i to jak najszybciej!
I wiary i nadziei i wszelkich łask potrzebnych. I modlitwę obiecuję.
Trzymajcie się jakoś...
Kasia
Anisa - Pią 24 Gru, 2010 10:15
Aniu tak mi przykro, trzymaj się kochana życzę dużo zdrowia dla Ciebie i Twoich najbliższych, przetrwacie ten trudny okres
nula - Pią 24 Gru, 2010 10:28
| Kręciołek napisał/a: | Anusia, tak mi smutno jak przeczytałałam co napisałaś Sad
Kurczę jakbym była bliżej to bym Wam pomogła!
Ale na odległośc to co można? Tylko życzyć zdrowia i to jak najszybciej! |
oj, dokładnie tak samo myślę !!!
Aniu, trzymaj się dzielnie
Myślami jesteśmy z Tobą
makramka - Pią 24 Gru, 2010 11:22
Aniu mimo wszystko wszystkiego dobrego na te święta ,a zwłaszcza duuuuuuuuuużo zdrowia dla Ciebie i Twoich Rodziców .Głowa do góry jutro będzie lepiej.
romualda - Pią 24 Gru, 2010 13:49
Aniu, " proś a będziesz wysłuchana".
To naprawdę działa.
Sąsiedzi są z reguły uczynni w chorobie człowieka.
Wiem to z własnego doświadczenia na co dzień.
ciapara - Pią 24 Gru, 2010 14:27
Aniu nie upadaj na duchu myslami jestesmy z Toba...
A fizycznie setki kilometrow od Ciebie.... wielka szkoda...
weronika5810 - Pią 24 Gru, 2010 17:45
Podobno pieniazki sie trzymaja w domu jak sie je makowca w Swieta...
do portfela łuskę z karpia świątecznego... dla większej kasy.
- gałązka jemioły też powinna w domu zagościć ponoć przynosi szczęście
zawsze przestrzegałam tą zasadę ale niestety nic z tego nie wychodziło- wiec uważam że to istne bzdury .W tym roku nic z tych zasad nie robiłam, przestałam w to wierzyć,
bo ostatnio nic mi się nie wiedzie problem za problemem tak odkąd straciłam pracę i mama moja odeszła to się ciągnie od siedmiu lat.
Aurelia - Pią 24 Gru, 2010 19:00
Wiem,że może na tą rybę już ...
Ale ja wkładam pod strumień ciepłej wody w kranie.
saba52 - Pią 24 Gru, 2010 19:31
Właśnie mi spłonął stroik na stole!!!
weronika5810,
Teraz już będzie tylko lepiej!
Grażyna - Pią 24 Gru, 2010 20:08
Wiem, co to choroba i rozumiem, jak wam smutno Aniu. Bo najgorsza jest bezsilność, gdy człowiek chciałby coś zrobić, ma chęci, a nie może. Sciskam cię i ślę
Ja juz jestem po Wigilii. Kuśtykając po kuchni przygotowałam wszystko na Wigilię i na święta. Tylko dwa ciasta upieczone na słodziku, bo nas czworo nie je cukru. Dzieci zaniosły potrawy do rodziców. Potem wystroiłam się i sama dokuśtykałam. Dobrze, że rodzice mieszkają na sąsiedniej ulicy, na tym samym osiedlu. Dobrze, że przeziębienie mnie troche odpusciło. Podróż wczorajsza ze szpitala wykończyła tatę. Wszystko go boli i sił mu brak. Wstał do wieczerzy, zjadł jedynie zupę grzybową bez grzybów. Pochwalił mnie za makaron, który w tym roku ja musiałam zrobić. Zawsze to on robił rewelacyjnie cieniutki makaron. Bałam się krytyki, ale jej na szczęscie nie było. Pieniędzy w domu też mało. Śmialismy się, że w tym roku mamy czekoladowego Mikołaja, bo każdy kupił pod choinke czekolady. Jak byśmy się zmówili.
Dawniej, tak jak Basia przygotowywałam dania na święta. Żarlismy i tyliśmy. W tym roku skromniutko, bo tata na diecie żołądkowo wątrobowej, ja, córka i mama Dukanki, mąż na diecie dny moczanowej. Nie ma więc pieczeni, tłustych dań, ciast z kremami itp.
Antonina - Pią 24 Gru, 2010 20:20
| ciapara napisał/a: | Aniu nie upadaj na duchu myslami jestesmy z Toba...
A fizycznie setki kilometrow od Ciebie.... wielka szkoda... |
Aniu - przede wszystkim życzę Tobie i Rodzicom zdrowia.
mala100gosia - Nie 26 Gru, 2010 10:25
maranta, trzymaj się zuch dziewczyny wszystko bedzie dobrze
ciapara - Śro 19 Sty, 2011 16:12
Watek nam sie przykurzył wiec go odswiezam.
Poniewaz jestesmy na forum głównie płci zenskiej zagajam temat trudny.
Mężczyzna... obok nas.
Jak z nim postepować żeby zwiazek był udany. Pełen dobrych fluidów. Zebysmy umieli sie wspierac w sytuacjach trudnych. Jak rozmawiac zeby sie porozumiec. Jakiego meżczyzne wybrać na męża, na ojca, na partnera na całe zycie.
Prosze Was o rozne swoje spostrzezenia. Przemyslenia. Ot takie nasze odczucia na temat płci przeciwnej. Mysle ze to dobry temat dla kazdej z nas. Poniewaz jestesmy w roznym wieku, mamy różny bagaż doświadczen i przezyc zwiazanych z naszymi panami. Podzielimy sie nimi?
elianka - Śro 19 Sty, 2011 17:15
ja jestem jeszcze bardzo młoda i "niewiele wiem o życiu", ale mam jedną złota myśl, którą wbijam do głowy wszystkim swoim koleżankom, które wychodzą za mąż:
Po ślubie NIC się nie zmienia. Co wzięłaś będziesz miała. Nie licz na to, ze on z dniem ślubu przestanie robić te wszystkie wkurzające rzecz (np zostawianie brudnych ubrań na podłodze czy w większym kalibrze ataki zazdrości, brak szacunku itd) . On nie stanie się mężczyzną ze snów w momencie nałożenia obrączki.
Wręcz w niektórych przypadkach może być tylko gorzej - bo spadną z oczu różowe okulary, a Pan Mąż uzna, że już nie trzeba się starać bo Cię MA.
Oczywiście można zmienić niektóre nawyki - droga kompromisu skarpetki znajda sie w koszu na pranie.
Ale charakter ciężko jest zmienić.
Jedna z moich koleżanek powiedziała do mnie tak - "Wiesz, jak mi mówiłaś, że nic się nie zmienia po ślubie to Ci nie wierzyłam. Ale to prawda, przepraszam".
Może to oczywista oczywistość, ale zaskakująca ilość młodych dziewczyn o tym nie wie...
|
|
|