To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany

gosias - Czw 04 Mar, 2010 09:55

ciaachoo, Smile super cool cool cool aby tak dalej Smile
Grażyna - Czw 04 Mar, 2010 15:41

Moniko-wydaje mi sie, ze bardzo duzo schudłaś. Wiecej mozna, ale jak za szybko, to nieładnie potem człowiek wyglada (mam na mysli skorę i cerę). Na II fazie mozna przybierac i gubic kilogramy. Taka domena tej fazy, ale jak pisze Gosia i tak sie chudnie w rozliczeniu tygodniowym lub miesiecznym. Ja mimo zakazu zjadam owoce, tzn. raz na 2 dni olbrzymie jabłko albo grejfrut, nawet pozwalam sobie na banana, jesli wiem, że w pracy musze spedzic 8 godzin. Skądś musze brać zastrzyk energii. No i nie potrafię bez owoców żyć.

Jeśli chodzi o przepisy, to ja sprawdziłam nalesniki, były pyszne (mozna zjeść ich 2 sztuki, wiec jest to przepis na 2-3 sztuki):

NALEŚNIKI
1 jajko
3 łyżki maki kukurydzianej(takie pełne)
1/4 szklanki mleka
szczypta soli (sól zapobiega przywieraniu placka do patelni)

Zmieszac mikserem lub trzepaczką, jak na nalesniki. Smazyc z obu stron na patelni teflonowej posmarowanej kroplą oleju. Mozna je jeśc na słodko np. posypane słodzikiem lub posmarowane serkiem homogenizowanym dosłodzonym słodzikiem.Ale tez mozna na słono np. mozna zrobic cos na wzór placka po węgiersku, czyli połozyc na nalesniku uduszone mieso z warzywami w sosie pomidorowym i zawinać nalesnik.

Mam tez przepis na kopytka/leniwe z otrębami:

KOPYTKA z otrębami

Około 150 g twarogu chudego (lub więcej jak ktoś woli)
6 łyżek otrębów zmielonych (dałam 5 owsianych i 1 pszennych)
1 jajko

Twaróg zmielic lub rozgnieść widelcem, dodać otręby i jajko, całość zagnieść, uformować w długi „ogon”, (masa ma być zbita i gęsta), pokroić w kopytka i wrzucać do lekko osolonej, gotującej się wody. Po kilku minutach (sprawdzać, żeby się nie rozgotowały) wyjąć i jeść (doskonałe do bigosu na PW, albo z sosikiem i mięsem na PP, albo posypane słodzikiem). Mi wyszło 20 sztuk, spokojnie wystarczy na dwa dni. Smacznego! "

Jarka - studia, to rzeczywiscie kłopot. Najlepiej zrobic sobie sałatkę. Jeśli jeszcze będziesz na dniach czysto proteinowych, to zrób sałatkę z tunczyka. Ja i córka bardzo ja lubimy i zagryzamy ja wtedy 2 chlebkami chrupkimi z Wasy, takie szaro-brązowe, wygladające jak otręby żytnie.

Sałatka z tuńczyka

1 puszka tunczyka w kawałkach w sosie własnym (moze byc łosoś)
3 jajka
1 ogórek konserwowy(ja wolę kiszony)
1 łyżeczka majonezu winiary omega 6 (jest light)
1/2 łyżeczki musztardy
3 łyżki jogurtu naturalnego (albo wiecej, jak kto lubi)
sol i pieprz do smaku


Tuńczyka odcedzic od wody. Jajka ugotować, wyjąć z nich żółtka. Białka zetrzec na grubej tarce. Zrobić sos tatarski mieszając majonez z jogurtem i musztardą oraz startym ogórkiem, doprawic sola i pieprzem. Układac warstwami: starte białko, pokruszony tuńczyk, polać warstwę sosem tatarskim i znów białko, tuńczyk sos tataski. Na koniec zetrzec na drobnej tarce żółtko. Sałatka wyglada apetycznie. Miesza sie podczas jedzenia. Jest szybka do przygotowania i pozywna.

Jeśli jest to tydzien warzywno - proteinowy, to do tej sałatki mozna dodac jeszcze pomidora pokrojonego na kawałki. w III fazie mozna dodać starty ser żółty i kukurydzę.

Ile ma trwac faza I, to sama musisz zdecydowac. Generalnie 5-7 dni, nie dłużej. Pozostałe fazy najlepiej sprawdzic testem Dukana, ale jest on na stronie francuskiej i trzeba sie zalogować. Po dokonaniu testu (czyli wpisaniu danych) otrzymujemy wykres diety az do IV fazy.

Jarka - Czw 04 Mar, 2010 17:15

Dziękuję Ci bardzo Grażynko za taką obszerną odpowiedź. cmoknięcie
Narazie się trzymam, mam nadzieję, że dam radę. A ten piernik Dukana można w I fazie, gdzie są same proteiny, to może jutro bym upiekła.

Grażyna - Czw 04 Mar, 2010 17:50

Piernik jest otrębowy. Owszem. W I fazie wydaje mi się że nie bardzo, bo jednak jest tam słodzik, proszek do pieczenia i przyprawa, a w I fazie uderzeniowej powinny byc same czyste białka, najlepiej pochodzace z miesa, bo wtedy efekt chudniecia jest lepszy. Spala sie wiecej tłuszczu z komorek ciała. Masz tez ograniczoną liczbę otrąb - 1-2 łyżek dziennie na początek, a piernik to sporo łyzek otrąb. Żołądek nowinki otrębowej w nadmiarze moze nie wytrzymać. Ciasto chrupie sie chętnie, a jak zasmakuje, to i blaszke (bo jest mała) mozna naraz zjesc, a my mamy sobie nałozyc reżim by w przyszłosci jesc zrowo i nieprzesadnie.
gosias - Czw 04 Mar, 2010 18:22

Odebrałam dziś z Empiku zamówioną książkę "nie potrafię schudnąć - 350 nowych przepisów" Smile
Grażyna - Czw 04 Mar, 2010 18:49

Ja ja mam od tygodnia. Córka kupiła w Empiku w Łodzi. Wczoraj poszła, żeby kupic mojej siostrze i okazało się, że z dietą wzieła ostatnia ksiazke, a z przepisami juz nie było. W takim razie sadze, że ta dieta, to ostatnio hit wszechczasów. wesoło mi

Czytam teraz notki na forum dieta.pl i zauwazyłam, że sporo meżczyzn odchudza sie tą dietą. Mężczyznom nawet łatwiej zrzucic zbedne kilogramy. Szybciej im sie to udaje, podobno przez posiadanie innych niz kobiety hormonów.

gosias - Czw 04 Mar, 2010 18:59

Książki te można zamówić przez internet w Empiku Smile Jeżeli osobiście odbiera się w Salonie Empik, dostawa nic nie kosztuje.
Aha... i jest troszkę taniej, niż kupuje się normalnie.

http://www.empik.com/szuk...yncharset=UTF-8

gosias - Czw 04 Mar, 2010 19:02

Jarka, Smile nie wiem tylko czy lubisz - ja np. biorę sobie do pracy w pojemniczku sałatkę z filetu kurczaka (upieczonego bądź ugotowanego) do którego dodaję pokrojony drobno seler naciowy skropiony sokiem z cytryny.
kabyr - Czw 04 Mar, 2010 21:07

Podziwiam Was dziewczyny
i trzymam kciuki aby się udało,
bo to dopiero połowa drogi za Wami. cmok

Teraz z innej "beczki".
Ja też miałam swoje postanowienie od 10 lat... wściekły
Odkładałam ciągle na później, na potem,
bo to jeszcze nie ta pora, że muszę jeszcze bardziej dojrzeć.
I dojrzałam.
22 lutego powiedziałam, że dosyć trucia organizmu.
Nie palę już aż 12 dni radocha wesoło mi
Męczę się strasznie, ponieważ ciągnie mnie bardzo,
ale nie poddam się.
Klamka zapadła.
Czuję się o wiele lepiej
i wydaje mnie się, że jestem bardziej radosna.
Chciałabym wykrzyczeć wszystkim w koło,
że już nie palę i nie wezmę tego świństwa do ust.
a teraz przenoszę się do właściwego tematu cmok cmok cmok

gosias - Czw 04 Mar, 2010 21:24

Basieńko Smile gratuluję!!!!! love
Phoebe - Czw 04 Mar, 2010 21:33

dziewczyny - gratuluje efektow! Grazynko - wygladasz SUPER!!!!
troche wam zazdroszcze wytrwalosci...
ja nie mam postanowien noworocznych - raz zrobilam liste i na tym sie skonczylo Razz
chetnie skorzystalabym z tej diety (choc nie przepadam za dietami), ale poki co musze sie dowiedziec co mi dolega. (ciagle mam problemy z brzuchem) jak tylko skonczy sie "pielgrzymka" po lekarzach - pewnie sie do was przylacze Smile

kabyr - BRAWO! i tak trzymaj!

wszystkim zycze duzo wytrwalosci i zdrowka!

jolanta59 - Czw 04 Mar, 2010 22:07

Dziewczyny! GRATULUJE kwiatek dla ciebie

Podziwiam Wasza solna wole cool uklon

Dzis mija 121-szy dzien jak NIE PALE!!!


Dieta bardzo by mi sie przydala,ale mysle ze narazie zajme sie nalogiem,jedno i drugie bylo by za duzo. oooo nieee

Pozdrawiam cieplutko

Jola bye

jolanta59 - Czw 04 Mar, 2010 22:14

Kabyr

GRATULUJE!!!!!!!!! brawo brawo brawo



Trzymam kciuki.... wytrzymaj....uda sie. cool cool cool



Pozdrawia cieplutko love



Jola bye bye

kabyr - Pią 05 Mar, 2010 00:31

Jolu Tobie też gratuluję.
Ja nie palę parę dni
a już mi się marzy dietka.
Ciągłe podskubywanie daje już efekty. wściekły

wiesia_33 - Pią 05 Mar, 2010 00:41

jolanta59, kabyr gratuluję Wam z całego serca kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie
Na moim suwaczku widać ile już nie palę i życzę Wam takich samych wyników. love
Wszystkim gratuluję sukcesów w postanowieniach wszelakiego rodzaju cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie

gosias - Pią 05 Mar, 2010 06:49

Trzymam kciuki cool cool cool

Dziś na wadze 9,5 kg mniej wesoło mi

ciaachoo - Pią 05 Mar, 2010 07:51

Gosia cmoknięcie cmoknięcie wesoło mi


pozdrawiam serdecznie.

Grażyna - Pią 05 Mar, 2010 12:41

wow - Gosia- gratuluję. Będziesz szczuplejsza ode mnie.

Mnie waga stanęła w miejscu, powoli rusza, szturmuje na ósemkę, ale idzie ti dosc opornie. Miałam miec dzisiaj dzien proteinowy, a tu skusiłam sie na suróweczkę z kiszonej kapustki, no bo jak zjesc rybke bez surówki, jak ona tak pachnie.

Papierosy to kolejny "grzyb" na moim grzbiecie. Do ich pozbycia sie jakos brak mi silnej woli. I to takie dziwne, bo mogę wytrzymac cały dzień bez papierocha, ale jak wpadnę do domu to.......daje czadu. Wiesiu, Basiu gratuluję wspaniałych wyników. kwiatek dla ciebie

gosias - Pią 05 Mar, 2010 13:08

Dzięki dziewczyny cmoknięcie cmoknięcie Wasze wsparcie bardzo mi pomaga Smile

Grażynko, szczuplejsza od Ciebie nie będę, bo generalnie jestem większa od Ciebie Very Happy

Grażyna napisał/a:
Papierosy to kolejny "grzyb" na moim grzbiecie. Do ich pozbycia sie jakos brak mi silnej woli. I to takie dziwne, bo mogę wytrzymac cały dzień bez papierocha, ale jak wpadnę do domu to.......daje czadu.


Mam podobnie - w pracy zakaz palenia i nie będę chować się po kątach więc wytrzymuję 8 godzin bez papierosa. Za to będąc w domku..... "odrabiam zaległości"

Rzucenie palenia to będzie kolejne postanowienie po diecie Smile

te_sia - Pią 05 Mar, 2010 13:09

Podziwiam Was wszystkie za zapal i determinacje ,ja scislych diet nie lubie i kocham slodycze ale waga po zimie wcale mi sie nie podoba i zaczelam diete MŻ zobaczymy co z tego wyjdzie .
gosias - Pią 05 Mar, 2010 13:30

te_sia, dieta dr P. Dukana jest chyba najbardziej przystępna i nie wymagająca wielu wyrzeczeń, jak inne które stosowałam (z marnym skutkiem niestety)
Grażyna - Pią 05 Mar, 2010 15:33

No właśnie, bo tylko w zasadzie te węglowodany tuczą i tłuszcz oczywiscie. A w naszej diecie mozna juz na II etapie robic sobie desery, no i one nie tuczą. Mam zamiar dzisiaj cos wymyslić, bo przyjechała córcia ze studiów i przyjdzie jej chłopak. Właśnie rozmyslam nad tym. co zrobić.
makneta - Pią 05 Mar, 2010 15:57

NIestety nawet najlepsze deserki nie zastapia czekolady i dlatego niestety jak mam dola to dieta idzie w zapomnienie. Cale szczescie doly mam coraz rzadziej, ale kilogramy trace przez to bardzo powoli. wściekły
gosias - Pią 05 Mar, 2010 17:16

makneta, Smile staram się, aby nie mieć w domu kuszących rzeczy Smile
Grażyna - Pią 05 Mar, 2010 18:06

Ja mam, bo syn i mąż uwielbiaja slodycze. Nie tknęłam ich ani razu. Aż sie sobie dziwię, bo podobnie jak Makneta jadłam słodycze, gdy miałam doła. A ostatnio praca mnie denerwuje, bo realizuję sporo programów unijnych, nie wiem juz w co ręce włozyć, notuję co mam zrobic, bo tyle tego, a najbardziej wkurza mnie praca "papierkowa"- opracowanie tego, tamtego itd. Mam jeszczekłopoty wychowawcze w klasie, walcze z niegrzecznymi chłopakami. Jakos smykom mądrosci i kultury nie mogę wbić do głowy, bo sa strasznie uparci i zadziorni, krnabrni itp.. Mam nadzieję, ze sytuacja niebawem się poprawi, bo cierpliwosci juz mi zaczyna brakowac.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group