Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
kabyr - Pon 01 Lut, 2010 22:03
| mala100gosia napisał/a: | radziłabym wieczorem nie pić zielonej herbaty bo pobudza  |
Gosiu też już uprzedzałam o tym koleżanki.
Były zdziwione.
makneta - Wto 02 Lut, 2010 11:29
Nie cierpię zielonej herbaty, chyba że bardzo słabą i z cytryną.
Za to piję za dużo kawy z mlekiem.
Troszkę słabo się przygotowałam do tej diety, muszę zapas jakiegoś mięska i rybek zrobić, bo na samym surimi i jogurcie długo nie pociągnę.
gosias - Wto 02 Lut, 2010 11:35
| Cytat: | | Troszkę słabo się przygotowałam do tej diety, muszę zapas jakiegoś mięska i rybek zrobić, bo na samym surimi i jogurcie długo nie pociągnę. wesoło mi |
Tak, musisz mieć zapas produktów, żeby mieć świadomość, że w lodówce zawsze coś znajdziesz do jedzenia z dozwolonej listy ( dr P. Dukan tak radzi)
makneta - Wto 02 Lut, 2010 11:44
| gosias napisał/a: | | Cytat: | | Troszkę słabo się przygotowałam do tej diety, muszę zapas jakiegoś mięska i rybek zrobić, bo na samym surimi i jogurcie długo nie pociągnę. wesoło mi |
Tak, musisz mieć zapas produktów, żeby mieć świadomość, że w lodówce zawsze coś znajdziesz do jedzenia z dozwolonej listy ( dr P. Dukan tak radzi) |
jeszcze mam jajka w lodówce ( a robienie zapasów przy 4 chłopa w domu to graniczy z cudem )
Grażyna - Wto 02 Lut, 2010 14:00
Ja robię tak: w niedziele gotuje dla siebie na cały tydzień.Ugotowałam 12 podudzi kurzych w rosole. Zrobiłam pulpetów miesnych z całego kilograma miesa mielonego. Kiedy wracam z pracy, to wyjmuje z wody to co chcę na talerz i do mikrofali pakuję. Mam jedzonko natychmiast. Zjadam powoli i w miedzyczasie tworze coś dla rodziny. Serów robię zapas na cały tydzień. Umówiłam się z chlopakami (synem i mężem), że cała lodówka nalezy do nich, a do mnie dolna półeczka. nie ruszaja niczego, a ja tez im nie zjadam. Sraciłam jedynie kontrolę nad masłem, chlebem i ziemniakami. Musza się upominać niestety. bo ja nawet nie wiem, czy te artykuły sa w domu.
gosias - Wto 02 Lut, 2010 17:17
Mam na tyle dobrze (albo i nie), że gotuję tylko dla siebie. Podobnie jak Grażynka, jedzonko szykuję sobie na kilka dni, bo wracając ok. godz. 16 z pracy chce mi się zjeść coś ciepłego.
Aha.... dla poprawy humoru: oddzielną półkę w lodówce (a właściwie szufladę) ma moja kotka, gdzie trzymam jej smakołyki Fakt, nie podjadamy sobie nawzajem niemniej jednak - Zuzka zasmakowała w otrębowych placuszkach
Grażyna - Pon 08 Lut, 2010 18:52
Nie moge sie nadziwić. Mam 6,5 kg mniej, 6 cm w pasie, a biust taki, że z rozmiaru 80cm/D w obwodzie zeszłam na 75cm/C. Jestem ta dieta zachwycona. Niesamowite efekty.
duduś - Pon 08 Lut, 2010 19:22
Nie wiem czy oglądałyście wczoraj na tvn style program z Dorotą Welman? Polecała książkę doktora Dukana oraz jego dietę. Mówiła też o innych dietach które miały być rewelacją a potem okazywało się, że efekty po tych dietach są takie, że się tyje w momencie i waga wzrasta o wiele więcej niż przed dietami. U mnie w domu mąż już zarządził, że zaczynamy jeść według diety dr. Dukana no i zobaczymy we dwójkę zawsze raźniej no i oczywiście nie jest zal jak inni jedzą a ty nie możesz
duduś - Pon 08 Lut, 2010 19:25
acha i jeszcze jedno pytanko do Was jak się czujecie stosując ta dietę? Bo np. po diecie kopenhaskiej to po 14 dniach byłam tak słaba ( schudłam 7 kg ), że nie mogłam podejść pod górkę
kabyr - Pon 08 Lut, 2010 19:52
| Grażyna napisał/a: | | Nie moge sie nadziwić. Mam 6,5 kg mniej, 6 cm w pasie, a biust taki, że z rozmiaru 80cm/D w obwodzie zeszłam na 75cm/C. Jestem ta dieta zachwycona. Niesamowite efekty. |
Grażynko efekty faktycznie rewelacyjne.
Nie chcę Was dołować,
ale dieta bezpieczna to taka
przy której chudnie się ok 2 kg na miesiąc.
Do tego przy tej diecie zapomnieć musicie na całe życie o niektórych produktach,
jeżeli dobrze pamiętam.
Przeczytałam książkę pobieżnie,
ponieważ mnie ten temat nie dotyczy ,
ale chciałam aby synowa ją poczytała
i może by zastosowała się do tej diety.
Nie jest osobą bardzo otyłą,
ale po dziecku przytyła i nie może jakoś zrzucić zbędnych kilogramów.
Po przeczytaniu przez nią książki
stwierdziła, że nie będzie się katować.
Sama jestem ciekawa,
czy po zakończeniu tej diety
waga będzie stała w miejscu.
Tego Wam wszystkim dbającym o zdrowie życzę
mala100gosia - Pon 08 Lut, 2010 21:18
no pięknie chyba sama się wczytam by odchdzic tate
gosias - Pon 08 Lut, 2010 21:36
| kabyr napisał/a: | Po przeczytaniu przez nią książki
stwierdziła, że nie będzie się katować. wściekły |
Nie odbieram tego jako "katowanie" . Głodna nie chodzę i jem, to co można jeść z listy dozwolonych produktów. Fakt, przestawiłam się na trochę inne gotowanie.
Żeby nie było tak cudownie, to przyznaję - brakuje mi troszkę pysznych drożdżowych bułeczek jakie sprzedają w pobliskim sklepiku
makneta - Pon 08 Lut, 2010 23:14
Też nie czuję się głodna.
Przez tydzień spadło mi 3 kg, ale wiadomo, na początku zrzuca się wagę szybciej. Wg Dukana, z tego co pamiętam, to w drugim etapie powinno się chudnąć ok. 1 kg tygodniowo.
Więc nie jest to raczej mordercze tempo.
Czuję się świetnie, nie chodziłam wprawdzie przez ostatni tydzień do pracy, ale miałam bardzo dużo pracy przy komputerze w domu plus załatwianie różnych spraw na mieście i spotkania "biznesowe" i wcale nie jestem bardziej wykończona niż zwykle (biorąc pod uwagę spanie po 5-6 godzin - a ja śpioch jestem)
Co ważniejsze wcale nie ciągnie mnie do słodyczy - na początku ciągle mi chodziły po głowie, a teraz spokojnie siedzę do późna przy komputerze i nie mam ochoty podjadać
Co do synowej, myślę, że ona po prostu nie jest gotowa. Też przez bardzo długi czas uważałam, że jedzenie to jedna z niewielu przyjemności w życiu, które mam, więc dlaczego mam się jej pozbawiać Przyszedł jednak taki moment, że się przełamałam. Nic na siłę.
gosias - Wto 09 Lut, 2010 07:07
| makneta napisał/a: |
Co do synowej, myślę, że ona po prostu nie jest gotowa |
Masz rację - na tę dietę trzeba nastawić się psychicznie. Przeczytałam tę książkę dokładnie i np. wiem, że w diecie naprzemiennej może być tak, że waga na chwilkę może "podskoczyć". Jeżeli stosujemy się do zasad, to nie ma powodu do obaw - tak po prostu może być. U mnie np. poprzedni tydzień był taki, że waga praktycznie nie drgnęła - były wahania po pół kg i w górę i w dół. a dziś - kolejny kg mniej
anza87 - Wto 09 Lut, 2010 07:24
| duduś napisał/a: | | acha i jeszcze jedno pytanko do Was jak się czujecie stosując ta dietę? Bo np. po diecie kopenhaskiej to po 14 dniach byłam tak słaba ( schudłam 7 kg ), że nie mogłam podejść pod górkę |
Ja przy kopenhaskiej czułam się przez pierwsze 3 dni nieco słabo ale potem było super. Nigdy sie tak świetnie nie czułam... tak lekko Szkoda, że ta dietka niestety do zdrowych nie należy.
agus2003 - Wto 09 Lut, 2010 13:07
| kabyr napisał/a: | Do tego przy tej diecie zapomnieć musicie na całe życie o niektórych produktach,
jeżeli dobrze pamiętam. |
Każda dietka tego wymaga, bo inaczej kg wrócą i to szybko. Ja akurat stosuję dietę 1000-1200 kcal i dużo ćwiczę i też są efekty.
gosias - Wto 09 Lut, 2010 13:15
| agus2003 napisał/a: | | kabyr napisał/a: | Do tego przy tej diecie zapomnieć musicie na całe życie o niektórych produktach,
jeżeli dobrze pamiętam. |
Każda dietka tego wymaga, bo inaczej kg wrócą i to szybko. Ja akurat stosuję dietę 1000-1200 kcal i dużo ćwiczę i też są efekty.  |
Coś za coś Bez pewnych produktów można żyć, a zdrowie jest najważniejsze
Aurelia - Wto 09 Lut, 2010 13:25
Troszkę zazdroszczę Wam problemu, choć doskonale wiem czym to smakuje.
Miałam takie kłopoty parę ładnych lat temu.
Odchudziłam się gorzką czekoladą:), bo tylko ta sprawiła, że miałam normalne trawienie. Do tego było trochę ruchu.Wcześniej jadłam otręby i inne świństwa, bez rezultatu.
Teraz mam znacznie gorszy problem. Mianowicie muszę odchudzić nastolatkę, która ma w nosie swoje przybrane kilogramy. Parę lat temu trochę ją odchudziłam.
Teraz jest w tym najgorszym wieku, gdzie trudno jej przemówić do rozsądku.
Na dodatek z moich obserwacji wynika,że ona wcale tak dużo nie je, a ma okropną skłonność do tycia.
Miałyście, może Kobitki podobny problem?
Czy możecie coś doradzić w sprawie diety, na ten wiek.
Tylko nie mówcie mi o dietetyczce, bo jak trzymałam się jednej dziecięcej, to ta była bardziej zaineresowana przepisami z zeszytu. Który trzeba było prowadzić.
gosias - Wto 09 Lut, 2010 13:53
Aurelia, Faktycznie, to jest problem....
| Aurelia napisał/a: | | Na dodatek z moich obserwacji wynika,że ona wcale tak dużo nie je, a ma okropną skłonność do tycia. |
Dużo nie je, tylko co je? Cola, chipsy??? tym "pustym jedzeniem" rzeczywiście łatwo jest złapać dodatkowe kilogramy. Może zachęcić ją do bardziej aktywnego spędzania wolnego czasu - dłuższe spacery poza miasto, do lasu.
mala100gosia - Wto 09 Lut, 2010 15:40
no i pytanie jak w-f bo wiem że czesto dzieciaki unikaja zajęc sportowych...
LidkaM - Wto 09 Lut, 2010 16:31
Grażyna rewelacyjne efekty!!!
Oby tak dalej!
Aurelia - Wto 09 Lut, 2010 16:46
Niestety, raczej chyba nie zjada tych używek, przyznaje się tylko do soczków w szkole.
Po godzinach niestety uczęszcza do szkoły muzycznej, nie bardzo ma czas na dodatkowe gimnastyki i spacery.
Do tego akurat dobrze jej idzie , gra na instrumencie, jest nim zafascynowana, więc wolny czas tak spędza. Do tego ambitna, ma bardzo dobre oceny. Czyli poprosty typ mało ruszający się.
Jak się bardzo planuje,ze np. w ferie coś zkorzyst z zimy, to akurat sie rozchorowała, apotem były silne mrozy i z głowy, moje plany.
Co do w-f w szkole to wiemy jak one wyglądają, albo nie za wiele robią, po czym są wzięci na boisko i mają biegać kilometry.
Dziwić się potem,że tyle młodzieży ostatnio zchodzi na tamten świat na w-f.
Kiedy ostatnio ją odchudzałam był czas jarzyn gotowanych na parze, fasolki itp. Trochę gotowałam na parze, bez soli i cukru, na grilu mięsko czy rybę, zamiast śmietany stosowałam jogurt. Ale teraz jest nie najlepszy czas, akurat na te rzeczy, a odchudzić by się przydało.
kabyr - Wto 09 Lut, 2010 16:53
Aurelio przede wszystkim zbadałabym córce poziom TSH i T3 i T4.
Moja w wieku 16 lat nagle zaczęła przybierać na wadze w zastraszającym tempie.
Też mało jadła i była mało ruchliwa.
Po badaniach okazało się, że ma chorą tarczycę
i ona powodowała tycie i apatię co prowadziło do tego,
że ciągle była ociężała, śpiąca i nie miała chęci na ruch.
Ja nazywałam to grzaniem krzesła.
Po unormowaniu hormonów i oczywiście diecie waga córki wróciła do normy.
Natomiast z ruchu korzysta za wszystkie czasy.
Aurelia - Wto 09 Lut, 2010 17:14
Może faktycznie jest to dobra myśl, moja ma niespełna 14 lat. Była ostatni na wyjeździe pytałam wychowawczynię tego wyjazdu, twierdziła,że w stosunku do innych dzieci mało jadła.
Czy to badanie robi się z krwi?
Grażyna - Wto 09 Lut, 2010 17:18
Ja jestem przypadkiem, ktory utył po ciazy, mało jadł i tył. Miał ustabilizowane, spokojne życie w domu i w pracy, szybką przemianę materii. Stale sie zastanawiałam, co z soba zrobić. chodziłam na aerobik wodny przez 5 lat, wczesniej tak sobie po prostu pluskałam sie w wodzie. Czasami, w stresie, żarłam słodkości, ale to raz, dwa na miesiąc. Wtedy rodzina do mnie nie podchodziła, bo wiedzieli, że bez przyczyny moga oberwać. Najbardziej ze slodyczy szkoda mi chałwy, bo ja uwielbiam. To wlasnie ja jadłam na chandre, no i cukiereczki Michałki. Teraz, o cudzie, wytrzymuję bez słodkosci, widok słodyczy mnie nie kusi, a moje chlopaki codziennie kupuja ciasteczka, cukiereczki, żelki. Pewnie sprawdzaja moja silna wolę. A gdy mi się cos chce, sama nie wiem co, to zjadam jogurt owocowy light. Czuję się wspaniale, zero ociężałości, a pracy i zakrecenia w pracy mam ostatnio sporo.
Zmieniłam dietę troszeczkę, bo kocham warzywka i bez nich mi trudno. Do południa jem tylko serek biały, czyli proteinki, na obiad mięso + warzywa, na podwieczorek jabłko lub greifrut, a na kolację znow proteinki. Kilogramy spadają.
O jo-jo będę się martwic poźniej
|
|
|