Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
ciapara - Sob 22 Maj, 2010 16:12
dzieki ciaachoo
rennatta - Sob 22 Maj, 2010 22:24
ciapara, robisz tak jak ja też ważę sie rano i w stroju Ewy
Jak dotąd czyli od 12 dni mojej diety na szczęście tylko raz miałam +100gram i raz też zgrzeszyłam .
Koleżanka w pracy kończyła 40-stkę i przyniosła tort, a że nie wiedziały o diecie więc kawałka było mi głupio odmówić. Ale ciasteczko jadamy zawsze dwa razy na śniadaniu i pózniej na przekąske i drugiego kawałka odmówiłam byłam twarda.
Wielkie było zdziwienie, bo zawsze czekamy na ten drugi poczęstunek.
I wydało się że jestem na diecie,a chciałam zobaczyć kiedy zauważą pierwsze efekty, a jedna z koleżanek powiedziała że wiedziała od razu jak przyniosłam te placki bo przecież pracujemy ze sobą już 13 lat iże widać już efekty
qrka - Sob 22 Maj, 2010 22:27
| ciaachoo napisał/a: | | chyba nie możemy jeść takiej fasoli,tylko szparagowa jest dozwolona |
ale fasola mamut , to jest taka jak szparagowa, tylko większa (tzn na szersza)
http://www.swistak.pl/a26...T-NOWOSC-.html#
| ciapara napisał/a: | | Twój autorski? | niestety nie mój
ciaachoo - Sob 22 Maj, 2010 23:39
qrka pomyliłam sobie z jasiem,szparagową możemy.
qrka - Nie 23 Maj, 2010 08:06
mam i ja strażnika , liczę że mnie zmotywuje
M. - Nie 23 Maj, 2010 09:51
| qrka napisał/a: | trzeba się zdecydować.
|
no to jestem od dwóch dni mam minus 3,3
wiem, ze to woda, miałam okropne obrzeki wokół kostek nóg
dwa lata temu rzuciłam palenie papierosów, przytyłam 27 kg, (a przed rzuceniem chuda nie byłam!!!)
palę od stycznia znowu, ale waga sie nie ruszała w dół..
w między czasie zdiagnozowano mi hashimoto, (co daje niedoczynność tarczycy)
kłopoty z kamicą watrobową...
w piątek wzięłam urlop na żadanie bo nie dałam rady wstać rady do pracy (
Dziękuję Grazynce za otwarcie tematu
i Tobie grka za link do tematu
http://www.dieta.pl/grupy...kilogramow.html
gdzie znalazłam przydatne dla mnie info
zakupiłam sobie OSTROPEST i od dwóch dni go SYSTEMATYCZNIE zazywam
dziś spałam 6 godzin i WSTAŁAM
rennatta - Nie 23 Maj, 2010 11:44
M., gratuluje decyzji i życzę abyś wytrwała bo widzę że przed tobą długa droga
qrka - Nie 23 Maj, 2010 12:00
M., cieszę się że jestes z nami
M. - Nie 23 Maj, 2010 12:31
| rennatta napisał/a: | M., gratuluje decyzji i życzę abyś wytrwała bo widzę że przed tobą długa droga  |
no dłuuuuuuuuuuga , a juz się odchudzam ... 30 lat, odkąd pamiętam
mam 47 lat (za chwile)
trochę się wstydziłam suwak wstawić ale bedziecie się lepiej przy mnie czuć
zabencia - Nie 23 Maj, 2010 12:35
M. dasz radę
Grażyna - Nie 23 Maj, 2010 12:43
Pewnie M., że dasz radę Faktycznie nadbagaż masz olbrzymi, ale nie takie osoby odchudziły się o połowę. A warto!
M. - Nie 23 Maj, 2010 12:58
Grażyna,
Twój pierwszy post w temacie:
| Grażyna napisał/a: | Chcę schudnąć, po to żebym sobie mogła wreszcie zrobic na szydełku sukienkę i wygladac w niej jak "laska", jak np. nasza mała Gosia. |
to naprawde dobra motywacja, nie będę taka jak Gosia (mam 175 cm wzrostu)
ale zrobiłam sobie gada... mój sie różni od pozostałych PODWOJNYM rozmiarem
http://www.fotosik.pl/pok...ba1244f890.html
nie noszę bo zrobił sie za mały
Grażyna - Nie 23 Maj, 2010 16:58
Ja natomiast wydałam dzisiaj kolezance kolejne ubrania. Oczywiscie za duże. Szkoda mi ich, bo były to kosztowne bluzeczki, spodenki, marynarka. Zawsze wychodze z załozenia, ze ciuch musi byc elegancki, a takie niestety kosztuja. Lepiej miec jeden wspaniały niz kilka zwykłych szmat. No i teraz mam za swoje. Najpierw medytowałam jak je przerobic na siebie. Doszłam jednak do wniosku, ze sie nie da albo jest to nieoplacalne, bo zweżenie kilku ciuchów to spory wydatek u krawcowej. Krawcowe na przeróbki tez sa niechetne i wcale im sie nie dziwię. Ja też nie lubie tej roboty. Kolezanka wyszła z mojego domu niezmiernie uradowana. a kto by nie był? Tylko mnie smutno, bo muszę niestety wreszcie wybrac sie na zakupy. wydac troche kasy, ktorej ostatnio bardzo mi brakuje.
Z drugiej strony, jak juz wczesniej napisałam - ciuchy to rzecz nabyta, było, przeszło, minęło. Wazne, ze nadal jestem szczupla. Własnie zajadam deserek - jogurt z owocami i otrębami granulowanymi.
ciapara - Nie 23 Maj, 2010 20:31
Witaj M. ciesze sie ze zdecydowalas sie
powinnas rzucic jeszcze fajki no ale moze to za duzy stress by byl
Nie przejmuj sie dluga droga
Najwyzej sobie razem na niej bedziemy bo ja tez zrobilam solidne zalozenia wagowe
nie wiem co jest grane ale nikt nie widzi roznicy na razie u mnie
nikt mi jeszcze nie powiedzial ze zeszczuplalam
chociaz dzisiaj zalozylam bluzke sprzed roku która byla opieta mocno w biuscie
a teraz jest luzna i troszke dluzsza
spodnie dotychczas bioderowki dociagam sobie wyzej i nosze na pasku bo inaczej za duze
tak jak pisalam w 46 rozmiarze jeszcze zle wygladam
wracajac do diety dzisiaj mialam okropny dzien
poza domem caly no i niestety bez grzeszkow sie nie obylo
ale od jutra przechodze na system 4/3 tak wiec w weekendy bedzie mi duzo latwiej
no i zobaczymy jak waga bedzie po 4 dniach protein wygadac
Zycze wszystkim udanego tygodnia i silnej motywacji
qrka - Nie 23 Maj, 2010 21:01
| ciapara napisał/a: | | nikt mi jeszcze nie powiedzial ze zeszczuplalam |
u mnie w pracy w ostatni piątek ludzie, którzy widzą mnie codziennie dostrzegli ,że schudłam a to za sprawą osoby, która nie widziała mnie od miesiąca i bardzo się zdziwiła (publicznie), że tyle schudłam.
ciapara, nie martw się zobaczą na pewno, musisz tylko poczekać.
M. - Nie 23 Maj, 2010 21:18
| ciapara napisał/a: | najwyzej sobie razem na niej bedziemy bo ja tez zrobilam solidne zalozenia wagowe
nie wiem co jest grane ale nikt nie widzi roznicy na razie u mnie
nikt mi jeszcze nie powiedzial ze zeszczuplalam
|
A. jak ja chudne 10 kg to NIKT tego nie widzi, prócz moich ciuchów...
a Twój maz w końcu wie ???
u mnie w pracy jest stażystka, odchudziła sie 6 kg, i ja tego nie widze,
a ona mówi, że zakłada coraz mniejsze ciuchy (takie w które nie mogła wejść wczesniej)
M.
Ps. dzis wypiłam 2 litry herbaty i litr wody, ale czuje się zdecydowanie lepiej niz wczoraj
qrka - Nie 23 Maj, 2010 21:26
| M. napisał/a: | | ale czuje się zdecydowanie lepiej niz wczoraj | z każdym dniem będzie coraz lepiej.
M. - Nie 23 Maj, 2010 21:26
| Grażyna napisał/a: | | bo zweżenie kilku ciuchów to spory wydatek u krawcowej. Krawcowe na przeróbki tez sa niechetne i wcale im sie nie dziwię. |
moja siostra krawcowa , mówi, ze z przeróbkami więcej roboty niz kroić i szyć od nowa ... w dodatku ludzie oczekuję, ze mniej zapłacą ... bo to przeróbka !
ja mam w szafie za małe rzeczy !!!
i problem, wyjeżdżam na wycieczkę i nie mam porzadnych spodni (wycieczka do Trójmiasta z wyjściem na galowo), spaliłam ostatnie spodnie na kant
ciaachoo - Nie 23 Maj, 2010 23:00
M trzymam kciuki:*
z każdym dniem będzie łatwiej:)
gosias - Pon 24 Maj, 2010 07:09
M., witam w gronie dukanek Trzymam kciuki
qrka - Pon 24 Maj, 2010 12:32
od 2 dni jestem na P+W i takie dni lubię najbardziej, ale moja waga niekoniecznie 2 dni=-0,20 kg
Wczoraj ugotowałam młodą kapustę i niezaprawiałam jej, rochę mi brakowało zasmażki.
W zeszłym tygodniu robiłam badania i niestety cholesterol nadal mam powyżej normy. W związku z tym ograniczam spozycie jaj, nie wiecie czym zastąpić jajka w przepisach?
ciapara - Pon 24 Maj, 2010 12:46
mojej rodzince zasmakowaly moje maslanki i moje kefiry
natacham sie natacham
a oni mi wypijaja zarloki
M. - Pon 24 Maj, 2010 18:05
| qrka napisał/a: | | nie wiecie czym zastąpić jajka w przepisach? |
brać tylko białko z jajek, jeśli pytasz np. o jajko jako dodatek do jakiejs potrawy, przykładowo: placuszki
http://www.poradnikzdrowi...rolu_35171.html
fajne dziouchy jesteście, dziękuję za miłe slowa
Grażyna - Pon 24 Maj, 2010 19:38
A wiesz Aga - u mnie tak samo i okazuje się, że na jutrzejsze sniadanie nie mam swojego białego serka. Zjedli łobuzy! Na obiady, na 2 tygodnie schodzi raptem 5 kg ziemniakow, a dzisiaj 2 torebki ryzu zjedlismy w 3 osoby. Moje chłopaki jedzą coraz mniej dodatków skrobiowych. Ja nie jem pieczywa, mąz każdego ranka kupuje 4 bułki i pani w sklepie jest zadziwiona, ze tyle pieczywa starcza całej rodzinie.
Na mnie mówia chudzinka. A kolezanki w pracy zabroniły mi przychodzic do pracy w dopasowanych rzeczach, bo je stresuję Ja oczywiście nie słucham ich. Z osób kilku w pracy, ktore podjęły się dukania żadna nie wytrzymała próby czasu. Zarzuciły dietowanie, bo nie mają siły kontynuować ograniczania spozywania chlebka i ziemniaczków. Patrzą na mnie i wzychają. Dzisiaj moja zmienniczka w klasie, pani z klasy drugiej, zajadała torcik i to pokaźną porcje, bo dzieci częstowały ją po komunii. Śmiała sie sama, ze jakby była pania Grazynką to by odmówiła, a że jest pania Olą to smakowicie zajada. Mnie dzieciaki częstują codziennie chipsami lub cukierami. Odmawiam, że nie jadam słodyczy, bo sa niezdrowe. Dzieci kiwaja głowami i smutne odchodza od biurka, ale potem zauwazyłam, że mniej tych slodkosci jedzą.
qrka - Wto 25 Maj, 2010 08:29
Naszły mnie dni zwątpienia, nie mogę przeskoczyć magicznej granicy 74.
|
|
|