Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
gosias - Pią 29 Sty, 2010 17:09
| Cytat: | | Mnie zachwyca w diecie jeszcze to, że nie liczę kalorii. Nie martwię się o wielkośc porcji. Jem to, na co mam ochotę, oczywiscie w ramach produktów dozwolonych. |
I to jest wielki plus tej diety Jem kiedy mam ochotę (oczywiście z dozwolonej listy) i nawet jest wskazane, aby nie dopuszczać do uczucia wielkiego głodu.
gosias - Pią 29 Sty, 2010 17:12
Jarka, przepraszam, że nie zauważyłam Twojego postu. Pisałam wyżej - poczytaj temat od początku i zainwestuj w książkę. Znajdziesz tam opis całej diety, przepisy, itp. Zachęcam Razem jest raźniej
ciapara - Sob 30 Sty, 2010 10:09
musze przesledzic watek i zobaczyc gdzie jest ta ksiazka w pdf
chetnie sie z nia zapoznam
agus2003 - Sob 30 Sty, 2010 13:51
Ja kiedyś próbowałam stosowac dietkę Dukana, ale to nie dla mnie...
Teraz staram się duż ćwiczyc, conajmniej 1 godz. dziennie i liczyć kcal. Dziś wskoczyłam na wagę a tam miła niespodzianka, 1 kg mniej
gosias - Sob 30 Sty, 2010 21:30
| Cytat: | musze przesledzic watek i zobaczyc gdzie jest ta ksiazka w pdf
chetnie sie z nia zapoznam |
Strona 1 tego tematu i pierwszy post
| agus2003 napisał/a: | | Ja kiedyś próbowałam stosowac dietkę Dukana, ale to nie dla mnie... |
Mi, jak na razie odpowiada i mam nadzieję, że wytrzymam
| agus2003 napisał/a: | | Dziś wskoczyłam na wagę a tam miła niespodzianka, 1 kg mniej |
Gratuluję
Grażyna - Sob 30 Sty, 2010 22:01
Ja tez gratuluję. Żadna dieta nie jest łatwa. Trwam juz na tej diecie 28 dni. sama sie dziwie, że to juz tyle dni mineło. Mam 5 kg mniej. może i by to wiecej spadło, ale ominęłam 1 tydzien proteinowy, bo praca mnie wykańcza, same pisania dokumentow, zebrania, rady w kółko, zebrania z rodzicami i uroczystości. Jestem przepracowana, marze o feriach i w takim razie zrobiłam sobie kolejny tydzien warzywno-proteinowy. Wezme sie za siebie od poniedziałku.
Tak czy owak sporo swetrów jest juz dla mnie za duzych. Przy tych mrozach chciałam wskoczyć w swetry moherowe, a tu niespodzianka, wisza na mnie niemilosiernie. no i ciesze się, jednoczesnie martwię, bo trace powoli ciuchy.
makneta - Nie 31 Sty, 2010 14:44
Grażynko, super!!! Gratuluję!!!
Postanowiłam, że przyłącze się do Was, kupiłam wczoraj książkę "Metoda dr Dukana" i jestem troszkę w kropce, bo wychodzi że to dość droga dieta, a poza tym trzeba się zaopatrzyć w produkty light i serki, jogurty bez cukru.
Mogłybyście przykładowo napisać co zjadłyście wczoraj?
A najlepiej 1 dzień diety proteinowej.
W książce owszem jest jadłospis, ale jakoś tak do mnie kiepsko przemawia
O właśnie znalazłam opis Grażynki tego co je, więc nie musicie się powtarzać.
I jeszcze, ja marzę o tej szydełkowej sukience z ananasami, którą Małagosia robiła jakiś czas temu. Jestem w niej zakochana i chyba będę się do niej odchudzać.
gosias - Nie 31 Sty, 2010 19:20
Grażyna, gratuluję
makneta, dni proteinowe: jem dzienne: dwa jogurty 0%, gruby plaster chudego sera, chudą szynkę np. z indyka i oczywiście zjadam jeszcze dwie łyżki otrąb pszennych i owsianych (dodaję do jogurtu) lub robię placuszki. Na obiad jem np. filet z kurczaka usmażony na patelni na wodzie. Jem również nie więcej niż dwa jajka ugotowane na półtwardo, albo czasami zamieniam jest na biały ser. Ogólnie jestem nabiałowa, więc biały ser zajadam chętnie. Piję kawę i herbatę (niesłodzoną) i oczywiście piję wodę.
Nie wiem, ale głodna nie jestem
mala100gosia - Nie 31 Sty, 2010 19:39
| makneta napisał/a: | | I jeszcze, ja marzę o tej szydełkowej sukience z ananasami, którą Małagosia robiła jakiś czas temu. Jestem w niej zakochana i chyba będę się do niej odchudzać. |
a o Eskade chodzi miło mi a swoją droga jak tak dalej pójdzie to kogo bedziecie obwiniac za utrate ciuszków, które okarzą się za duże ? no mnie skoro nie wiem czemu robie tu za jakis wyznacznik
gosias - Pon 01 Lut, 2010 06:49
mala100gosia, Ciebie na pewno obwiniać nie będę
ciapara - Pon 01 Lut, 2010 08:22
Wczoraj swietowalismy 6 urodziny mojej córci
no i oczywiscie dieta MŻ wzięła w łeb/......
gosias - Pon 01 Lut, 2010 09:14
ciapara, bywają chwile słabości....
ciapara - Pon 01 Lut, 2010 10:05
| mala100gosia napisał/a: | | makneta napisał/a: | | I jeszcze, ja marzę o tej szydełkowej sukience z ananasami, którą Małagosia robiła jakiś czas temu. Jestem w niej zakochana i chyba będę się do niej odchudzać. |
a o Eskade chodzi miło mi a swoją droga jak tak dalej pójdzie to kogo bedziecie obwiniac za utrate ciuszków, które okarzą się za duże ? no mnie skoro nie wiem czemu robie tu za jakis wyznacznik  |
Nikogo Gosiu nie bedziemy obwiniac
Zrobimy wszystko Twoja metoda!!!!!!!
Sprujemy bluzki rozmiaru XX....XL i przerobimy wszystkie na .... sukienki
mala100gosia - Pon 01 Lut, 2010 11:54
| ciapara napisał/a: | Zrobimy wszystko Twoja metoda!!!!!!!
Sprujemy bluzki rozmiaru XX....XL i przerobimy wszystkie na .... sukienki |
o kurcze kto jeszcze o tym pamięta ?
ciapara - Pon 01 Lut, 2010 12:52
Ja
makneta - Pon 01 Lut, 2010 13:06
| mala100gosia napisał/a: | | makneta napisał/a: | | I jeszcze, ja marzę o tej szydełkowej sukience z ananasami, którą Małagosia robiła jakiś czas temu. Jestem w niej zakochana i chyba będę się do niej odchudzać. |
a o Eskade chodzi miło mi a swoją droga jak tak dalej pójdzie to kogo bedziecie obwiniac za utrate ciuszków, które okarzą się za duże ? no mnie skoro nie wiem czemu robie tu za jakis wyznacznik  |
O tak, wczoraj zupełnie wyleciała mi nazwa z głowy, a to właśnie o Escadę Sport chodzi.
Na pewno nie będę Cię o nic obwiniać, raczej będę się cieszyć, jak trochę schudnę, bo mam troszkę ubranek letnich prawie nówka, w którymi nie zdążyłam się nacieszyć, a w ciągu sezony zimowego przybyło mi bagatela 18 kg - to było 2 lata temu.
W między czasie zeszłam z 86 do 78-77, ale muszę jeszcze troszkę zrzucić. Najlepiej 20, ale 15 też się zadowolę.
Dzisiaj mój pierwszy dzień. I jestem głodna. Zjadłam kilka kawałków surimi, plasterek szynki, jogurt bez cukru i chyba idę znowu jeść
Muszę jeszcze kupić otręby.
jolanta59 - Pon 01 Lut, 2010 13:10
Ja tez przymierzalam sie do tej diety,ale jak przeczytalam faze III i IV to zrezygnowalam.To nie dla mnie byc na jakiejs diecie cale zycie ale Wam zycze wytrwalosci i trzymam za Was kciuki
Pozdrawiam cieplutko w te mrozy Jola.
Grażyna - Pon 01 Lut, 2010 16:30
Ja nie jestem tak drastyczna, jak ty Makneta. Jestem mięsożerna. Dzisiaj zjadłam: śniadanie -serek wiejski z otrębami, w szkole byłam glodna, to zjadłam koło 10-tej jabłko, obiad - 1 gotowane udko z kurczaka + 2 pulpety wołowo - wieprzowe, teraz jem jogurt. Na kolację zjem 2 kawałki pieczywa chrupkiego z szynką. Wieczorem piję zielona herbatę. Wyzłopałam już 2 kawki.
gosias - Pon 01 Lut, 2010 16:52
Na razie wytrzymuję
Dziś na obiad zjadam połówkę ugotowanego kalafiora i polałam go tym "oszukanym" sosem beszamelowym
Na dzień dzisiejszy - 6 kg mniej.
Czego mi brakuje - jabłek, ale chyba skuszę się
ciapara - Pon 01 Lut, 2010 17:31
Gosiu masz rewelacyjne efekty!!!!!!!!!!!!!!
Co do mnie wczoraj poogladalam sie na zdjeciach i musze zdecydowanie musze zrobic cos ze swoja waga...
nie to zebym siebie nie akceptowała ale waga daje mi solidnie w kosc
jako osoba aktywna dokucza mi bo sie szybko zwyczajnie zazipuje
i jak odbieram telefon i maz sie pyta co ty robiłas to mi głupio powiedziec ze np przy sprzataniu sie zazipałam
poza tym brzuszek przeszkadza mi w zakładaniu obuwia...
a taka laska ze mnie byla...
kiedy ja sie tak zapusciłam...
czlowiek zupełnie tego nie zauwaza a potem prosze... tyle ciałka na sobie... hmmm
mala100gosia - Pon 01 Lut, 2010 17:55
| Grażyna napisał/a: | | Wieczorem piję zielona herbatę. Wyzłopałam już 2 kawki. |
radziłabym wieczorem nie pić zielonej herbaty bo pobudza
Grażyna - Pon 01 Lut, 2010 18:33
Ja nie jestem smakoszem herbat, nawet tych zwyklych. Wolę soki i wodę mineralną. Ale sokow nie mozna, a ile mozna pic mineralna. Piję zieloną herbatkę do kolacji. Wcale mnie nie pobudza, a wiem, że dobrze działa na organizm odchudzajacy, więc piję bez specjalnego zadowolenia. Cos pic trzeba.
gosias - Pon 01 Lut, 2010 19:08
| ciapara napisał/a: | | Gosiu masz rewelacyjne efekty!!!!!!!!!!!!!! |
Nie ma czym ekscytować się i spocząć na laurach. Na diecie naprzemiennej waga będzie (i powinna spadać) wolniej.
Podejmując próbę zrzucenia kilogramów miałam na uwadze przede wszystkim moje zdrowie. Oczywiście poprawa wizerunku też jest ważna dla własnego samopoczucia
Też nie wiem, kiedy tak przytyłam (w ostatnim czasie dosyć dużo). Złapać dodatkowy kilogram jest bardzo łatwo, ale pozbyć się.... ehhhhh wymaga dużo wysiłku.
agus2003 - Pon 01 Lut, 2010 19:56
Na mnie zielona herbata też jakoś specjalnie nie działa, ale za to kiedy wypiję za dużo czerwonej to czuję się nie zbyt dobrze, często boli mnie głowa. Szczególnie kiedy wypijam ją "jednym łyczkiem", bo ja nie umiem tak po troszeczku, po łyżeczce...
Na pewno każdy ma inne odczucia i upodobania i każdemu co innego odpowiada.
anza87 - Pon 01 Lut, 2010 19:57
Mnie zielona herbatka też nie pobudza a piję ją "litrami"
|
|
|