To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Psy - Dziwni właściciele cudnej suczki - co o tym sadzicie?

maggii - Pią 20 Lis, 2009 01:32
Temat postu: Dziwni właściciele cudnej suczki - co o tym sadzicie?
Witajcie Smile

Jestem miłośniczką piesków od dziecinstwa, jedna alergia na sierść i ślinę nie pozwala mi trzymać pieska w domu.

Mieszkam w dużej wiosce, w domku, a kilka domów dalej u dość normalnie wyglądających ludzi (z dziećmi) przebywa mała suczka - mieszaniec o przepięknych brązowych oczach.
Piesek ma już kilka lat i jest największą przylepą, jaką kiedykolwiek widziałam.
Często przybiega do nas na podwórko (mimo zamkniętej bramy potrafi przecisnąć się pod nią) bawi się z moimi dziećmi a gdy idziemy się przejść po okolicy nie sposób ją odegnać - idzie z nami i już.
Niestety od jakiegoś czasu wizyty pieska bardzo się nasiliły, latem przebiegała bardzo spragniona wody, a teraz przychodzi po uczucia i zainteresowanie.
Widać tą suczkę biegającą po wśi cały dzień, często brudna i zmarznięta gania nawet w nocy! Nie robi nikomu krzywdy, jest bardzo łagodna i przylepna ale najwyraźniej zaniedbana. Nie wygląda na głodną, nie zawsze chce jeść ale zawsze chce być głaskana i przytula się do nas jak dziecko.
Koszmarem stały się nocne wizytu pieska u nas w domu. Właściciele przyszli do nas ostatnio z pretensjami, że pies u nas przebywa (wchodzi sam na nasz teren i jest u nas naprawdę króciutko) . OK rozumiem to że sobie nieżyczą i zabroniłam komukolwiek wpuszczać suczkę do domu. Dzieci zaczęły wychodzić do niej na podwórko, by się pobawić czy pobiegać. Ale piesek zagląda do nas o 23, o 2 w nocy i potrafi godzinę szczekać lub piszczeć pod drzwiami lub drapie w szybkę drzwi balkonowych stukając pazurami i budząc nas wszystkich w środku nocy. Dziwnie właściciele tego nie słyszą i nie zauważają. Powiedziałam im o tym prosząc by uniemożliwili psu wyjście z domu nocną porą. Weekend przetrzymałam obiecując sobie, że spełnię prośbę właścicielki i nie wpuszczę zwierzaka do domu.
Wczoraj niestety miarka się przebrała. Pies był u nas o 3 nad ranem. Zmoknięty, wystraszony bardzo silnym wiatrem i z błaganiem w oczach. Drapał pół godziny zanim otworzyłam mu drzwi. Leżał grzecznie na dywanie i naprawdę nic więcej od nas nie chciał. Klęłam właścicieli w duchu. A pani sąsiadka o 6.30 rano przypomniała sobie o piesku i dzwoniąc niemiłosiernie opierdzieliła nas , że nie przegoniliśmy psa (kamieniami miałam w niego rzucać czy co ?? ) i zagroziła że naśle na nas policję, bo kradniemy jej psa ! szczęka mi opadła i tak już zostałam...

Co o tym myślicie? Co mogę zrobić, by być w porządku wobec właścicieli i nie pozwolić skrzywdzić zwierzaka. czy zawiadomić kogos? Nie chcę niesnasek z sąsiadami ale spokojnie na krzywdę cudne suczki patrzeć nie będę.
Prosze o radę i opinię, może naprawdę jestem złodziejem tylko o tym nie wiem....


pozdrawiam

Magda

dom_Klary - Pią 20 Lis, 2009 17:09

Maggi, dorosła jesteś, jeszcze nie wiesz, że są ludzie klamki i całe zamki?
Masz dobre serce, dar, którego niektórzy są pozbawieni, postępuj tak, aby spać spokojnie i rób swoje... Psa szkoda, dobrze postępujesz zapewniając mu dach nad głową, gdy inni tego dachu go pozbawiają. W nosie z sąsiadami, ja bym zasieki zrobiła, co by przez nie nie mogli przedreptać zebalek

Paddington - Pią 20 Lis, 2009 17:26

Ja DOMKLARY w pełni popieram- ludzie są jacy są i niestety często okazuje się, że są do niczego... dlaczego jednak za to cierpieć muszą zwierzaki!
Nie przejmowałabym się ludźmi- z resztą nie przejmuję się na codzień, gdy coś podobnego do Twojej historii ma miejsce gdzieś obok mnie.
Bądź w zgodzie z samą sobą!!! Zainteresowała mnie bardzo ta historia dlatego jak byś mogłą to pisz od czasu do czasu co tam u psinki nowego? Może jego los się odmieni dzięki Tobie!!! cmoknięcie

Madzia - Pią 20 Lis, 2009 17:34

maggii napisał/a:
może naprawdę jestem złodziejem tylko o tym nie wiem....


Owszem jesteś, przywłaszczasz zwierzęce uczucia. Moja teściowa jest taka sama. Zwierzęta czują, że ona je kocha, i też koty i pies sąsiadów do niej przyłażą. Ta suczka też czuje Twoją życzliwość i miłość do zwierząt. To może być czasem uciążliwe. Np moja teściowa siedzi na dworze i coś sobie robi, a tu pies się pcha, koty się wpinają po rajstopach, nawet koza usiłowała na nią włazić.

Natomiast reakcja właścicieli psa jest dla mnie szokująca. Zachowanie psa powinno dać im do myślenia, ale chyba nie są do tego zdolni. Straszyć policją kogoś, kogo pies budzi w środku nocy, to mi się nie mieści w głowie.
Niestety nie mam dla Ciebie żadnej rady, nie wiem co zrobić w takim przypadku.

nula - Pią 20 Lis, 2009 17:46

dom_Klary napisał/a:
W nosie z sąsiadami, ja bym zasieki zrobiła, co by przez nie nie mogli przedreptać

byle piesek dał radę się przecisnąć ! wesoło mi
A poważnie to ręce opadają !!! wściekły
Może to Ty powinnaś ich postraszyć, że zawiadomisz Towarzystwo Ochrony Zwierząt jak pies jest traktowany ?
Albo wręcz policję, bo to Wy jesteście "nękani" po nocy ?
W końcu skoro są "właścicielami" psa to są za niego odpowiedzialni !
Ciekawe jak zareagują !!!
maggii napisał/a:
Co mogę zrobić, by być w porządku wobec właścicieli i nie pozwolić skrzywdzić zwierzaka.

ja bym się jednak bardziej przejmowała zwierzakiem niż właścicielami

szajka - Pią 20 Lis, 2009 17:48

policją nie powinnaś sie przejmować, pies przychodzi sam a nie ty go kradniesz z ich domu !
następnym razem jak zagrożą policją powiedz im że bardzo chętnie , nawet sama zadzwonisz, ale niech się nie zdziwią jak to do ich drzwi policja zapuka. Skoro pies idzie do ciebie to może ma w domu źle, najwyraźniej jego "pancia" nie bardzo sie nim interesuje skoro dopiero rano sie zorientowała że piesek jest u was. A na to też jest paragraf.... pies po nocy zziębnięty i zmoknięty tylko u was znajduje ciepło i kąt....

wogóle nie przejmuj sie ich gadaniem.....

maggii - Nie 22 Lis, 2009 00:22

Dzięki kobitki za wsparcie! cmoknięcie

Narazie piesek nie przychodzi, może go zamknęli, może przywiązali. puknąć się
Według naszych obserwacji suczka nie jest wpuszczana "na salony" tylko z kotami mieszka w garażu i przez stale otwartą klapkę dla kotów ucieka samowolnie z tego więzienia.
Kiedy do nas przychodził widać było, że ociera się o meble i najprawdopodobnie złapał pchły. Właściciele nic z tym nie zrobili. Kupiłam szampon na pchły , wykąpałam sunię - była baaardzo grzeczna - kupiłam obrożę na pchły. Włascicielka była zdegustowana - kto śmiał kupić i założyć JEJ psu obrożę!
Piesek jest bardzo wrażliwy na krzyk, nawet gdy my mówimy przy nim coś głoścniej od razu się kuli. Nie można przy niej nawet tupnąć nogą - wypluwa z pyszczka nawet szynkę i skulona ucieka w kąt... Nie wejdzie sama na pięterko, nie wskoczy na kanapę - niewiele jej wolno było.
łażę z córką koło ich domu na spacery by coś zobaczyć ale pieska nawet w ogrodzie nie widać hmm

Ciekawa jestem jak to jest wg prawa - szajka może ty wiesz - czy pies może biegać po wsi bez opieki, bez smyczy i kagańca?

Postaram się pisać na bieżąco o losach pieska - co ja bym dała żeby mi go oddali!

Magda
l

szajka - Nie 22 Lis, 2009 11:52

zadzwoń na straz miejską izapytaj. Powiedz o całej sytuacji. Poprostu porozmawiaj, nie podając danych ani adresu, żeby nie robić sobie nieprzyjemności. Bo kto wie jak właściciele by zareagowali jakbyś na nich "doniosła". Ale wydaje mi się że to jest "nieludzkie" traktowanie zwierzaka i na to można znaleźć paragraf. A pies napewno nie może biegać samopas bez obroży czy kagańca. Równie dobrze mogłabyś ją zatrzymać w domu jako "przybłędę" i nie oddawać z uwagi na to że podejrzewasz złe traktowanie zwierzaka. Wygląda na to że oni pieska zaniedbują, a zwierzaki też mają swoje prawa
Pyziulka - Pon 23 Lis, 2009 07:01

Pies NA PEWNO nie może biegać bez kagańca. Jest to przepis który zawsze bede popierała, bo sama boję sie obcych psów - musze naprawdę długo i dobrze poznac właściciela i psa zanim go chociaż pogłaskam... Ja bym zgłosiła na komendę zarówno podejrzenia o złym traktowaniu jak i fakt że pies jest w stanie sam wydostać się z posesji i biegać. Ja rozumiem że akurat ten pies nie jest niebezpieczny, ale tak naprawdę nigdy nei wiadomo...
dom_Klary - Wto 24 Lis, 2009 08:31

Pyziulka ma rację, pies nie może biegać bez kagańca i osoby, pod której jest opieką... Prawo na to nie zezwala, istnieje mniemanie, że pies jest bezdomny ... Z WIĘC MOŻE BYĆ TWÓJ !!!!!
Taka luka prawna, a jak cieszy zebalek

maggii - Czw 06 Maj, 2010 22:39

Witam
dawno nie pisałam ale obiecałam dać znać, co z "moim" pieskiem
otóż psiak przychodzi nadal w przeciwieństwie do właścicieli, którzy nie pojawiają się wcale. Bardzo mnie to cieszy Smile
pieska nauczyliśmy, że może wejść, ogrzać się, zaliczyć porcję pieszczot i ... wrócić do domu. wizyta z reguły nie trwa dłużej niż 30 minut. Sunia ma nieszczęśliwą minkę wychodząc ale jest bardzo posłuszna i grzecznie nas opuszcza. Mnie to odpowiada - mam pieska na oku, wiem że nie dzieje mu się krzywda i wydaje mni się że jestem w miarę w porządku wobec włąścicieli.

pozdrawiam

gosik.6806 - Nie 09 Maj, 2010 07:23

Maggi
My z bratem jak byliśmy jeszcze mali to mieliśmy podobną sytuację.Sąsiedzi przez siatkę mieli pieska którego na dzień zamykali w kurniku.Pies ujadał,skomlał i szczekał.Gdy czasem piesek nie był jeszcze zamknięty to brat"bawił" się z nim przez siatkę.Nie pamiętam co się wydarzyło że któregoś dnia brat mój płakał w krzakach i powiedział że nie wróci do domu jak nie wypuszczą tego pieska.Byliśmy chowani surową"ręką"więc to nie był żaden brata kaprys.Moja mama nie dając sobie z nim rady była zmuszona w końcu iść do tych sąsiadów.Po długich rozmowach(nie byli to przyjaźni sąsiedzi)mama kupiła od nich psa.
Rex był u nas 17 lat.
Może i ty Maggi zaproponuj sąsiadom kupno psa?Do ludzi zawsze przemawiają pieniądze.A szkoda psiny jak Was sobie wybrała.Ta psina za Wami musi w ciągu dnia bardzo tęsknić.

nula - Nie 09 Maj, 2010 07:45

maggii napisał/a:
Mnie to odpowiada - mam pieska na oku, wiem że nie dzieje mu się krzywda i wydaje mni się że jestem w miarę w porządku wobec włąścicieli.

Widać, że sunia jest mądrym psiakiem i zrozumiała o co chodzi.
rzeczywiście jesteś w prządku - w tej sytuacji faktycznie jest to jakieś rozwiązanie a najważniejsze, że sąsiedzi dali Ci spokój !



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group