Modlitwa - Nowy testament dla najmłodszych
barbara 1 - Pon 20 Cze, 2005 10:54 Temat postu: Nowy testament dla najmłodszych Jest noc.Na łąkach śpią owce,a obok czuwają pasterze.Strzegli swego stada przed wilkami i niedzwiedziami.Dokoła ciemno i zupełnie cicho.Lecz nagle pasterze dostrzegają przedsobą wielką jasność i na niebie pojawili się aniołowie.Zbliżyli się do pasterzy i jeden z nich z radością powiedział,że przed chwilą w pobliskiej wiosce urodził się Syn Boga.Gdy pasterze to usłyszeli,bardzo się ucieszyli,zostawili stada i szybko pobiegli do miejsca,gdzie się urodziło małe,Boże dziecko.Chcą je zobaczyć i podziękować za nie Bogu.
Jeśli będziecie zainteresowane dalszymi częsciami,to dajcie znać.
cd.
Nareszcie pasterze znalezli dziecko Boże.Ciesza się,że oni pierwsi mogą je zobaczyć.
Przecież to sam Syn Boga,bo jego ojcem jest potężny Bóg.Mały chłopczyk,który sie niedawno urodził,ma na imię Jezus.Obok klęczy jego mama Maria.
Kim są ci podróżni na wielbłądach?Dokąd jadą?Usłyszeli,że urodził się Syn Boga.Chcą go zobaczyć i dać Mu wspaniałe prezenty.Nie muszą błądzić i szukać miejsca gdzie mieszka mały Jezus,bo Bóg za przewodnika posłał im gwiazdkę.Jadą więc tam,gdzie prowadzi ich
gwiazdka.Podróżni przybyli na miejsce.Jechali bardzo długo,bo mieszkają w innym,dalekim kraju.Popatrz,jak kłaniają się małemu Jezusowi.Przywiezli dla Niego drogie prezenty.Cieszą się i dziękują Bogu,że na własne oczy mogą zobaczyć Bożego Syna.
Maria przyniosła małego Jezusa do domu Bożego.Tu spotkał ich staruszek,który bardzo kocha Boga.Gdy zobaczył małego Jezusa,wziął Go na ręce i zaczął dziękować Bogu.Jest to dla niego najszczęśliwszy dzień w życiu,bo dzisiaj może trzymać na swoich rękach Syna Bożego.Wie ,że gdy Jezus dorośnie,zaopiekuje się Bożym narodem,więc również dlatego jego radość jest taka wielka.Za staruszkiem stoi Anna.Ona też z całego serca Boga kocha.I jej Bóg powiedział,że Jezus jest Synem Bożym.Teraz i ona cieszysię,że może zobaczyć Tego,który uratuje jej naród.
cdn.
maranta - Pon 20 Cze, 2005 13:02
Bardzo ciekawie zapowiada się ta historia...
Czekamy, Barbaro, na ciąg dalszy
|
|
|