To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Chwalimy się - Skrzydłokwiat w pracy.

artnow - Wto 22 Lis, 2005 14:31
Temat postu: Skrzydłokwiat w pracy.
Mój skrzydłokwiat w pracy oszalał.
W chwili obecnej ma na sobie 12 kwiatów.
Każdy średnio wielkości dłoni dorosłego mężczyzny.
Szaleniec.

maranta - Wto 22 Lis, 2005 14:47

Szybko cyknij mu fotkę, chcę zobaczyć tego szaleńca Very Happy
Mój na razie odpoczywa, ma dwa kwiatki, jeden bardzo wielgaśny, drugi malutki. Tak od wiosny po dwa- trzy kwiatki wypuszcza, a... niech mu będzie Laughing

artnow - Wto 22 Lis, 2005 22:06





No i jak ???
Szkoda tylko, żę kiepskiej jakości foto, bo robione telefonem.

maranta - Wto 22 Lis, 2005 22:15

Jejku, no faktycznie kwiatuszek się wściekł... ale sliczny jest brawo brawa dla skrzydlokwiata Wink
Anna B. - Wto 22 Lis, 2005 22:34

No, facet! ale masz rączkę! brawo
Do kwiatków, znaczy się. Mr. Green

artnow - Wto 22 Lis, 2005 22:35

Dodam, że musiałem odejść na jakieś 3 metry.
bo inaczej nie chciał się wogóle zmieścić w kadrze.
W tle widać papirusa...

summer21 - Śro 10 Paź, 2007 12:00

powiem że mam skrzydłokwiata i jak na moje małe mieszkanko i niezbyt oświetlone trzyma się bardzo dobrze i kwitnie non stop-może narazie tylko drobno ale na objętości ogólnie przybywa bardzo szybko. cmoknięcie
dom_Klary - Śro 10 Paź, 2007 21:56

Ja mam dwa skrzydłokwiaty, ale nie chcą zakwitnąć.Może by i zakwitły, ale moje koty uwielbiają je spożywać w każdej postaci.Smakowity kąsek jest co chwila przestawiany w inne miejsce, a moje koty z minką tropiciela je śledzą. nie wiem Każdy pączek wędruje w paszczę kiciorków , ja jestem w rozpaczy okrutnej,, bo nie wiem, czy skrzydłokwiata ma ratować, czy sprawić radość koteczkom (niech sobie biedactwa podjedzą).Nie mniej jednak wniosek jest jeden, skrzydłokwiat to roślinka na pewno zdrowa, bo kiciory byle czego nie jedzą. puknąć się
Zygfryd Smarzyk - Śro 10 Paź, 2007 23:01

Wyjście jedyne widzę, by kwiaty podziwiać. Skrzydłokwiat jeden kotom darować, a drugi w klatce zamknąć, by mogły podziwiać. Tylko czy on tak wolny zechce kwitnąć za kratą?
Z tysiącem serdeczności
Ps. Moje dziesięć kilo kota jakoś z wyrzutem patrzy gdy piszę te słowa. Skrzydłokwiatu pragnie? Pościnał paprocie, z asparagusa dokumentnie powykopywał białe bulwki z ziemi, ostał się bluszczyk i doniczek parę.

agnesik12 - Wto 26 Lut, 2008 08:20

Artnow skrzydłokwiat cudny!!!!

Ja też niedawno zakupiłam skrzydłokwiat pomimo iż nie przypadł mi wcześniej zbytnio do gustu.

Ogladałam program w tv gdzie mówili o dobroczynnym oddziaływaniu kwiatka na powietrze. Potem troche poszukałam w necie i oto co między innymi znalazłam:

"Skrzydłokwiat, oprócz ksylenu i toluenu, pochłania również dużo więcej dwutlenku węgla niż inne rośliny. Jeden dorodny skrzydłokwiat może oczyścić powietrze w pomieszczeniu gdzie przebywa nawet trzech pracowników. Ta bardzo wytrzymała roślina dobrze rośnie nawet w miejscu słabo oświetlonym, ale zimą wymaga słonecznego stanowiska. Znosi suche powietrze, choć lubi zraszanie. W temperaturze ok. 20 C powinna być podlewana co drugi dzień, zimą co trzeci. Wymaga nawożenia w okresie wegetacji, ale za to ładnie kwitnie. Kwiaty pozostają dekoracyjne przez kilka miesięcy."

Także naprawdę warto go mieć nawet w domciu!!!!!!!!

Gratuluje cool

Zosia32 - Wto 26 Lut, 2008 09:44

Skrzydłokwiat piękna roślina ,ja sama posiadam trzy egzemplarze i posiadam też kota (Kajtusia) obżarciucha ,który probuje moje roślinki zjeść ale wpadłam na pomysł i co jakiś czas spryskuje moje roślinki sokiem z cytryny i mój kocurek
ich przestał podgryzać i obchodzi je z daleka marszcząc nosek , ale żeby też miał
coś dla siebie to sieje mu zboże , trawkę i inne jego przysmaki zielone , czasem
koleżanki i sąsiadki moje przynoszą mu małą roślinkę Zielistkę lub Papirusa .



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group