To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

I inne zwierzaczki - Zwierz marki Swinka Morska

nann - Nie 13 Sty, 2008 00:23
Temat postu: Zwierz marki Swinka Morska
Przybyło to-to w Wigilie.


Wyczekane wyproszone przez Zuzanne głownie


miało być dziewczynką, po bliższych oględzinach okazało się mężczyzną.
Ma na Imie Kiwi,


A od dzisiaj jest w posiadaniu własnoręcznie wydrutowanego hamaka, bo Duża Pańcia poskąpiła kilkudziesięciu zlociszy na firmowy, a Mała Pańcia upierała się, ze Proś takowy hamak mnieć musi !

Stosunki kocio-świńskie są obojętno obserwujące

Do sianko-podżerających

Halkuk - Nie 13 Sty, 2008 14:20

Śliczna świnka wesoło mi Kiedyś też miałam Smile
grzewa - Pon 14 Sty, 2008 10:33

Super świnka i kiciuś także.
wiesia_33 - Pon 14 Sty, 2008 10:36

śliczna świneczka wesoło mi wesoło mi
Pani Mama - Czw 31 Sty, 2008 10:14

Miałam swinke i powiem że moja nie miala klatki tylko samą kuwete,tez był kot ale jak sie zblizył to moja swinka szybko mu pokazala czyje to miejsce i wiecej sie juz jej nie czepiał,milo ją wspominamy byla wspaniala reagowala na imie,przychodzila na kolana brawo brawo brawo twoja tez sliczna hopla hopla
Andzelika - Pią 16 Maj, 2008 11:23

Fajny prosiaczek, ja tez mam świnki tylko długowłose, hoduję już je od 10 lat są wspaniałe, wesołe, i wciaz głodne:)
Moje dzieci je uwielbiają
aktualnie mamy 7 młodych hahahihi

nann - Czw 24 Wrz, 2009 22:49

troszku mi świnek przybyło od tego czasu ;D


Paddington - Pią 25 Wrz, 2009 14:02

rzeczywiście piękny zwierzak Smile ja tam na stosunkach kocio-świnkowych się nie znam, ale czytałam, że ziwrzaki klatkowe (chomiki, myszki, świnki, szczurki) kiedy są w domu z kotami czują się... hmmm jak to najlepiej opisać, jak kaczka na strzelnicy- chodzi o to, że kot zawsze jest w pobliżu i czyha i czai się, nawet jak wcale nie daje tego po sobie poznać(to jednak łowca jest i jego natury nikt nie zmieni) Nie wiem więc czy świnka i kot na "jednym dywanie" to bezpieczne rozwiązanie- ale to oczywiście tylko mój pogląd.

Nie mienia to faktu, że to piękne włochate KIWI jest, kot obok...po prostu boski

Paddington - Pią 25 Wrz, 2009 14:02

sorry- nie kot, a pewnie KOTKA cmoknięcie
ciapara - Pon 13 Wrz, 2010 17:17

Mam taki problem
mam 4 miesieczna swinke. Ma czarna siersc. 2 lapy takze sa czarne i trudno obciac pazury bo nie widac. W dodatku swinka b tego nie lubi. Ostatnio gryzla mnie a dzisiaj jak jej obcinalam pazury tak niefortunnie w tym samym momencie pociagnela lapka ze ja skaleczylam. Jak sobie radzic z obcinaniem pazurow. Dodam ze mialam juz kiedys swinke i z tamta nie bylo problemow. robilam to szybko i z wprawa. Ale pazury miala jasne. Ufala mi. Kapalam ja a nawet suszylam suszarka. Nie wyobrazam sobie ze to samo moglabym zrobic z ta swinka. Jest to samiec. Nawet nie pisnal jak poleciala mu krewka z pazura. Ale nie biore go z klatki bo chce zeby mu sie pazurek wygoil.
Co radzicie w takiej sytaucji?

Aurelia - Pon 04 Paź, 2010 12:26

Chyba częsciej delikatnie obcinać końcówki, naszą świnkę, obcinaliśmy rodzinnie.Smile
Wszyscy zawsze asystowali jeden trzymał, drugi obcinał. bye bye

ciapara - Pon 04 Paź, 2010 13:05

tak wlasnie ostatnio zrobilismy
ja trzymalam maz obcinal
bo jakos zrazilam sie .... do obcinania nie chce skrzywdzic zwierzaczka

Aurelia - Pon 04 Paź, 2010 13:17

Mam tak samo, dlatego obcinał mąż. bye
Andzelika - Pią 18 Lis, 2011 09:56

A mi się stadko powiększyło i mam młode świnki peruwianki na sprzedaż.
Kilka zdjęć młodzików Smile







cmoknięcie wesoło mi

Awenturyn - Pią 18 Lis, 2011 18:51

jakie słodkie cmoknięcie
ta druga jest piękna
byłam dzisiaj w małym zoo i oglądałam świnki bo od dłuższego czasu "chodzi za mną prosiaczek" Smile ale narazie mamy tylko królika

ciapara - Pią 18 Lis, 2011 18:59

Awenturyn, prosiaczki sa przesłodkie. Chodza za Toba jak pieski Smile
Awenturyn - Sob 19 Lis, 2011 18:25

ciapara wiem wiem bo jako nastolatka miałam świnke,która "pomagała mi w odrabianiu lekcji" i wręcz obrażała się jak jej nie brałam na kolana gdy siedziałam na łózku - potrafiła wtedy kilka dni nie dawać się wogóle dotknąć i musiałam ją przekupywac jedzniem hahahihi
musze pomyśleć nad tym bo kolejne zwierzątko to obowiązek kazanie

jokul - Wto 06 Gru, 2011 08:23

Patrzę sobie na wasze prośki i trochę popłakuję, bo jeden z moich panów świnków trzy dni temu odszedł za tęczowy most. Został drugi, sierotka i jest mi podwójnie smutno - za niego i za siebie.
ciapara - Wto 06 Gru, 2011 08:32

jokul, to ja mam do Ciebie pytanie... odpowiedz mi bo jestes praktykiem. Mam swinka pana. Wabi sie Tymek ma 1,5 roku. Chcialabym dla niego kompaniji, ale nie chce samicy bo nie chce przychowku. Jaka jest szansa zeby dolaczyc do niego małą swinke chlopca? Beda sie gryzły czy się polubia???
jokul - Wto 06 Gru, 2011 09:32

Nie jestem wielkim praktykiem, ale odpowiem, bo u mnie była dokładnie taka sytuacja, jak u Ciebie. Dla póltorarocznego Xenia, który pochodził z dużej hodowli i przebywał z innymi świnkami kupiliśmy trzymiesięcznego Walentego. I dopóki Walenty był młody, to schodził z drogi Xeniowi, a ten z kolei ćwiczył biedaka, aż mi żal było, ale tłumaczyłam sobie, że muszą ustalić hierarchię. No, ale w końcu młody dorósł i zaczęły się walki na całego. W ich wyniku Walenty ma rozdarte jedno ucho na połowę. Klatka jest duża - 120 x 50 czy nawet 60 cm. Wpadliśmy na pomysł, żeby ich rozdzielić kratką, tak, żeby się widzieli, ale nie mogli dalej walczyć. Każdy z nich stracił połowę mieszkania, ale zapanowała zgoda. Nawet spali tak, że przytulali się przez kratkę do siebie. Co ciekawe, jak wynosiliśmy ich do ogródka, to się nie gryźli. Słyszałam, że są świnki, które żyją w zgodzie, ale nie doświadczyłam tego. Teraz mam dylemat, bo z jednej strony żal osieroconej świnki, a z drugiej nie chcę już przychodzić przez te walki, a nie mam pewności,czy nie sprowadzę samczyka, który też będzie miał usposobienie dominanta.
Takie jest moje skromne doświadczenie.

vitani - Wto 03 Sty, 2012 22:03

Ja tez mam kota w domu i przez wiele lat mialam takze gryzonie Smile
Poczawszy od chomika konczywszy na koszatniczkach. Moj kicius raczej bal sie wiekszych gryzoni szczegolnie po tym jak myszoskoczek ugryzl go w ogon gdy przypadkowo "wlozyl" go klatki Razz, od tamtego czasu raczej im sie tylko przygladal. Gdy koszatniczki byly wypuszczane przy kocie on tylko z ciekawosci dotykal je lapkami bez wysunietych pazurow, gdy one stawaly sie natretne (wlazily na grzbiet kiciusia) on szybko sie ulatnial z pokoju Smile

jokul - Wto 19 Mar, 2013 09:48

W moim świnkowym świecie wielka zmiana. Walenty również odszedł za TM, a co się biedaczek ucierpiał, to aż żal było patrzeć. Po miesiącu okazało się, że nie można już funkcjonować bez świnki. Podjęliśmy decyzję, żeby adoptować świnki-dziewczynki w
Stowarzyszeniu Pomocy Świnkom Morskim.I przyjechały do nas dwie biedulki po przejściach. Okazały się przeuroczymi towarzyszkami i obiektami obserwacji. Żyją zgodnie, co jest dla nas nowością, są ciekawskie i strasznie żarłoczne, co akurat nas nie martwi.

Aurelia - Wto 19 Mar, 2013 10:25

Takiego żarłoka i my mamy. wesoło mi
Ale ostatnio coś go wszystko swędziało, leczy się biedaczek.
Mnie to wygląda na alergię, na żarełko.
Ponadto nasz osobnik, wyjątkowo nie przyswaja witaminy c, trzeba mu codziennie aplikować.
Inaczej wyskakują mu ranki na pyszczku.
Jokul, czy to są dwie samiczki? bye

ciapara - Wto 19 Mar, 2013 11:58

Aurelia, zaden nie syntetyzuje witaminy c. w sezonie zimowym trzeba codziennie mu dawac 5-6 kropli witaminy c w płynie takiej dla dzieci.
Moj jak jest głodny i si ego bierze to chce gryzc. Samiec. I warczy jak pies jak jest niezadowolony. Poza tym interesuje go tylko jedzenie i ... spanie...

jokul - Wto 19 Mar, 2013 13:12

Aurelia napisał/a:
Jokul, czy to są dwie samiczki? bye

Tak, dwie samiczki, które po przejęciu przez Stowarzyszenie, musiały jeszcze urodzić i odchować młode. Dopiero potem nam je oddano do adopcji. Trzeba było też przejść wizytę przedadopcyjną i podpisać umowę, w której zobowiązuję się m.in. do tego, żeby ich nie rozmnażać i zapewnić opiekę weta. Te wszystkie procedury są po, to, by prosiaki nie trafiły w nieodpowiednie ręce. A warto przez to przejść, by jak napisano w umowie, kiedy uratujesz jedną świnkę nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla niej.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group