Chwalimy się - Przedstawiam moje roslinki
ola177 - Nie 24 Gru, 2006 15:35 Temat postu: Przedstawiam moje roslinki Pokazywałam już swoje robótki, teraz pokażę wam moje kwiatki.
1. Na pierwszym miejscu dwa najważniejsze - czyli storczyki
2. Następnie Amarylis
i podobny ale chyba to inny kwiat
3. tu kiełkuje dziwaczek
4. tu jakiś sukulent, nie wiem jak się nazywa
5. tu coś w rodzaju malutkiej palmy, nie znam nazwy, nie wiem tez jakich warunków potrzebuje
sylwia12 - Nie 24 Gru, 2006 15:38
Olu widzę że jesteś miłośniczką kwiatów,tak samo jak ja.
Piękne kwiaty.
alicja11 - Nie 24 Gru, 2006 16:19
Witam ciepło i świątecznie. Ja również oprócz szydełkowania uwielbiam hodowlę roślin doniczkowych .sUKULENT NA ZDJęCIU,JEśLI DOBRZE WIDZE TO SEDUM,a palma to mała chamedora.Lubi mieć wilgotną ziemię i stanowisko półcieniste.Ja tak się swoja opiekowałam i dobrze rosła.Zycze udanej uprawy. :paby :
maranta - Nie 24 Gru, 2006 17:01
Śliczne roślinki
Również obstawiam chamadoreę, mam dwie takie palmy, też stoją w częściowo zacienionym miejscu.
Nie miałam nigdy żadnego problemu dopóki ta większa nie złapała wełnowców.
Jest duża i bardzo gęsta, oczyszczam ją regularnie spryskuję cudami, niestety widzę, że zaczynam bitwę przegrywać. Starałam się bardzo, co tydzień całą wielką roślinę myłam dokładnie... szczoteczką do zębów, żeby dobrze wyczyścić z tego świństwa jednak głupie wełniaki są tak uparte, że nie mam już siły. Zniszczyły mi już piękną ok. dwu metrową (na długość, nie na wysokość) marantę, roślina długo się broniła. Nie pomogły żadne znane metody, żadne opryski, zaczynając od szarego mydła na różnych chemicznych cudach kończąc. W desperacji nawet przecierałam ją spirytusem salicylowym, ludwikiem, kiedyś wzięłam spróbowałam kamforą, myślałam, ze od smrodu zdechną, nie zdechły
Wszędzie w mądrych knigach piszą, że wełnowce nie lubią wilgoci, ja moje roślinki (również chamadoreę) regularnie zraszałam deszczówką (bo nie lubią twardej wody)- mam większość roślin tropikalnych, które wolą wilgotny klimat- zauważyłam jedno, to nie prawda, że wełnowce nie lubią wilgoci
ola177 - Pon 01 Sty, 2007 12:42
A tu jeszcze moje "patyczaki"
Rozkwitły już wszystkie paki amarylisa:
Wykiełkowały wszystkie nasionka dziwaczka (kupione na allegro):
sylwia12 - Pon 01 Sty, 2007 15:16
Śliczne roślinki.
Nie pozostaje mi nic innego jak zamieścić swoje roślinki.Pozdrawiam.
ola177 - Czw 04 Sty, 2007 16:40
Nabyłam dwa nowe storczyki
zdjecia pochodzą z aukcji internetowej na ktorej kupilam kwiatki
sylwia12 - Czw 04 Sty, 2007 16:56
Widzisz ty chorujesz na mojego kwiatka a ja na twojego.
Bardzo podobają mi się storczyki.
ola177 - Czw 04 Sty, 2007 17:34
Storczyki można tanio (30zł) kupić w tesco, obi i na allegro.
Ja Twojego kupię sobie po wypłacie, chyba że skręcę skąś sadzonkę;)
sylwia12 - Czw 04 Sty, 2007 18:27
Poczekaj jak będę miała sadzonkę to ci prześlę.
A dzisiaj na allegro kupiłam nasionka "Mróz na szybie"i "Granat-wybuchowa roślina"
ola177 - Pią 05 Sty, 2007 15:20
proponuje Ci jeszcze kupic ukorzeniacz (tez jest na allegro) i podlewać nim posiane nasionka. wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że wykiełkują. Ja tez mam kilka nasionek różnych roslin ale czekam właśnie na przesyłkę z ukorzeniaczem.
ola177 - Nie 14 Sty, 2007 09:11
Sprawdziłam ukorzeniacz: świetnie działa. Wysiana bawełna wykiełkowała po dwóch dniach a nie po 7 jak podaje producent.
beniaka - Nie 14 Sty, 2007 10:40
olu, Roślinki masz na 6 + , te dwa kwiaty ze zdjęcia nr 2 (jeden biały z różową cętką, drugi z pączkiem)
to hipeastrum, a ten czerwony poniżej to właśnie amarylis. Tak się u nas w kraju utarło, że na hipeastra mówi się amarylis, a to sa dwa różne kwiatki.
Ja nawet ostatnio kupiłam dwie cebulki na allegro i najpierw szukałam pod nazwą hipeasrtum i nic nie było, dopiero jak podałam amarlis pokazały się te roślinki, ale ich właściwa nazwa to hipeastrum. Ten z piątego zdjęcia to potwierdzam, że to chamedora.
Wygarłam też licytację cymbidium i kupiłam nasinka strelizii, klonika, eukaliptusa i przypołudnika i czekam na wysylki . Skorzystam Olu z Twojej rady i kupię chyba ten ukorzeniacz
Kwiatek - Śro 17 Sty, 2007 23:45
Olu, przepiękne te Twoje roślinki - GRATULUJĘ!!!!! Ja również skorzystam z rady i sięgnę po ukorzeniacz. Mam tylko pytanie: czy kupujesz ukorzeniacz w proszku i rozpuszczasz w wodzie (jeśli tak to w jakich proporcjach) czy też jest jakiś ukorzeniacz w płynie?
Pozdrawiam,
Monia
ola177 - Pią 19 Sty, 2007 11:25
Ja kupiłam w proszku (nie wiem czy jest w płynie) i sypię troszkę do dziurki do której wrzucam nasionko. Jeśli stosuje go do szczepek to zanurzam koniec łodygi (1cm) w ukorzeniaczu i dopiero wsadzam do ziemi.
beniaka - Pią 19 Sty, 2007 18:58
olu, dzieki za radę, własnie dostałam ukorzeniacz i potraktuje nasionka tak jak ty napisałaś
ola177 - Nie 21 Sty, 2007 14:41
Mam nową roślinkę i oczywiście nie wiem jak się nazywa
sylwia12 - Nie 21 Sty, 2007 18:39
Przeglądam w swoim atlasie kwiatowym i wydaje mi się,że jest to FITTONIA.
Chyba,że się mylę.
ola177 - Nie 21 Sty, 2007 18:47
Dzięki Sylwia!
ola177 - Nie 21 Sty, 2007 18:56
Pokaże Wam co wyszły z nasionek:

Piewsze trzy zdjecia to bawełna. Jak widac wychodziła korzonkami do góry i musiałam wyciagać roslinkę z ziemi i ja obracać.
kolejne zdjęcie to dziwaczek.
Dwa ostatnie to Aturi.
beniaka - Nie 21 Sty, 2007 22:11
Nasionka dzielnie się spisały , ciekaee jakie urosną z nich roślinki.
alwisia - Pon 22 Sty, 2007 07:19
Piękne.
sylwia12 - Pon 22 Sty, 2007 13:41
ola177zapowiada się nieźle, ja niebawem posieję swoje i zobaczymy co z nich wyrośnie.
ola177 - Śro 24 Sty, 2007 08:01
To czekamy na relecję z uprawy:)
ola177 - Śro 31 Sty, 2007 08:13
Mam nowego kwiatka, oczywiście nie znam nazwy...
|
|
|