To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Koty - Mój kotek - Luśka

avante - Śro 13 Cze, 2012 20:26
Temat postu: Mój kotek - Luśka
Od ponad 8 miesięcy mam kota a jeszcze się nim nie pochwaliłam... Kotek, a w zasadzie kotka ma już ponad rok. Wszyscy, którzy się znają twierdzą, że to bardzo grzeczny, spokojny kot. Mnie trudno to oceniać bo to mój pierwszy kotek ale Luśka (oficjalnie Luna) do tej pory co nieco zbroiła:
- podziurawiła firanki
- raz ukradła mięso na obiad
- wpadła do sedesu
- porysowała pazurami nowy telewizor (na szczęście jak jest włączony to tego nie widać)
- podkrada włóczki
- zimą z uporem maniaka wdrapywała się na choinkę
- raz mąż przyłapał ją jak próbowała spać na kuchence elektrycznej
- kiedyś przyłapałam ją na wdzięczeniu się do sąsiada (akurat robili wtedy grilla).






Paddington - Śro 13 Cze, 2012 21:46

ta wyliczanka kocich drobnostek to nic... w końcu kotek miesza w domu w którym ty tylko płacisz czynsz ( kocie prawo mieszkaniowe).
Karmisz go, sprzątasz mu kuwetę, drapiesz za uszkiem kiedy tylko zechce= jest bogiem ( koci pogląd na świat)
Widzisz- nic to te firanki, kwiatki i inne niewielkie zniszczenia.
A zdjęcia kotki piękne.

alutka171 - Śro 13 Cze, 2012 22:25

Śliczna kicia. cool cool cool
Ja mam kota 4 rok, a co moja kitka-frywolitka Wink zbroiła w tym czasie to długo by opowiadać. Wszystkie górne partie półek segmentów, nawet karnisz na firanki zaliczone. Trzeba było uniemożliwić dostęp do tych wysokości. Zdarzyło się jej nie raz przegryźć nitkę podczas robienia frywolitek stąd frywolitka Smile kradnie mi szpuleczki i kostki do gry. Grę w kości uwielbia Wink Potrafi sobie otworzyć szafę i się w niej zakopać. W nocy budzę się często z kotem na plecach lub w nogach i tak można by..............

calicja - Czw 14 Cze, 2012 00:28

avante, masz pięknego i baaaardzo grzecznego kotka Smile
avante - Czw 14 Cze, 2012 09:25

Dziękuję hopla
Gabriela36 - Czw 14 Cze, 2012 09:30

fajna kicia, podrap ją za uszkiem
pozdrawiamy ja i moja kocica

Violetta21 - Czw 14 Cze, 2012 10:19

Avante czyli wszystko w normie bye
śliczniutka jest cool

Grazka15 - Czw 14 Cze, 2012 15:31

Sliczna kotka. Jak broi to zdrowa i wszystko OK. Juz wychowała sobie człowieka.
Pozdrowienia od mojego Berka miauuuuuuuuuuuuuu

Anisa - Pią 15 Cze, 2012 17:51

Śliczna kotka, pozdowienia od Migotki kwiatek dla ciebie która też podziurawiła firanki, zamiast do sedesu to wpadła do wanny ( na szczęście bez wody Wink, zerwała zasłonę, zbiła dwa wazony i parę przewinień by się jeszcze znalazło czyli wszystko w normie, ale i tak jest kochana, jak to każdy mruczek wesoło mi
avante - Czw 12 Lip, 2012 21:43

Dzisiaj Luśka zabiła wróbelka. Gdy go znalazłam, jeszcze żył. Niestety nie udało się go uratować. Jest mi dziwnie smutno.
Frida - Pią 13 Lip, 2012 08:24

Kot, nawet najspokojniejszy, to drapieżnik i ma instynkt łowcy, a więc polowanie na ptaki, żaby i inne żyjątka ma zakodowane w genach.
Z opisu zachowań Twojej kotki wnoszę, że masz niemal pluszaka. Wyjątkowej spokojności kot. Ja nawet nie próbuję pamiętać, tego co wyprawiają moje trzy koty.

Violetta21 - Pią 13 Lip, 2012 10:43

tak to normalne kotki polują na wszystko co się rusza, moja też gustuje w ptaszkach czy motylkach, raz złapała nawet kunę....
a oto moja koteczka zebalek


avante - Pią 13 Lip, 2012 14:34

Może gdybym tego ptaszka nie widziała byłoby mi łatwiej, a ja go miałam na rękach, takie chucherko z niego było...
siebusania - Pią 13 Lip, 2012 15:02

sliczne kotkiVioletta21, fajny ma kolor twoj kicius
Violetta21 - Pią 13 Lip, 2012 21:29

Ewo wiem co czujesz ja ostatnio ratowałam małego wróbelka który uczył się latać ale byłam twarda i dałam radę ptaszyna przeżyła bye
Bardzo dziękuję kwiatek dla ciebie

Kelmuska - Sob 14 Lip, 2012 11:05

Violetta21, ślicznego masz kota, a jak dumnie pozuje wesoło mi
Violetta21 - Sob 14 Lip, 2012 21:57

Dziękuję kwiatek dla ciebie a lubi jak się ją fotografuję bye
avante - Śro 29 Sie, 2012 22:55

Byliśmy ostatnio na wczasach. Luśka została w domu, dwa razy dziennie odwiedzał ją mój tata, czasem nawet mama przychodziła. Tata ją karmił, wypuszczał "na pole". W "instrukcji obsługi kota" napisałam rodzicom, że kotek lubi być głaskany więc starali się poświęcać mu trochę czasu. Czasami przychodzili z kartami, żeby sobie pograć. Mama jednak opowiadała, że było widać, że Luna tęskni. Kiedy przyjechaliśmy, Luna miaucząc przybiegła do mnie (pierwsza wchodziłam do domu) i nastąpiło czułe powitanie. Wkrótce zauważyliśmy, że w kilku miejscach jest... podejrzanie mokro. Mąż trochę udawał, że się złości ale niezbyt przekonująco... Żal mi jej, bo pewnie nie rozumiała co się dzieje i może czuła się opuszczona.
A jak Wy radzicie sobie z Waszymi kotkami, kiedy wyjeżdżacie?

Violetta21 - Czw 30 Sie, 2012 10:36

Kochana do mojej Pusi mama co dzień przychodziła, głaskała, ale mówiła że chodzi po mieszkaniu i miauczy....tak nas szukała, ale najdziwniejsze było to, że moja kotka nie lubi być brana na ręce, pogłaskanie jej na podwórku graniczy z cudem, a tu nagła zmiana sama biegnie do mnie z miauczeniem żebym ją głaskała i co najlepsze pierwszego dnia po powrocie kotka mi się wgramoliła na kolana ułożyła i musiałam się zająć tylko nią Smile także coś w tym jest że koty też tęsknią....
Madzia - Czw 30 Sie, 2012 18:30

U nas przychodzi na karmienie mama zastępcza czyli brat męża. W zeszłym roku tak się rolą przejął, że dzwonił codziennie i zdawał relację. Kiedyś jak się uczył do egzaminu przychodził się pouczyć do nas i przy okazji pobył z Tanią. Czasem teściowa wpadnie.
Najchętniej zostawiam z teściową bo ona kocha zwierzęta i zawsze powtarza, że one też potrzebują miłości. Więc najbardziej chciałabym żeby teściowa sprowadzała się do nas na czas wyjazdu. Niestety nie jest to możliwe. Więc serce mi się kraje jak pomyślę, że mogą zjeść tylko raz dziennie.
Tania obrażała się za wyjazd przez cały dzień nie pozwalała się dotknąć, a kiedy nas nie było bardzo mało jadła.
Morris i Masza nie wydają się szczególnie przejęci.

Wredula - Pon 10 Wrz, 2012 11:01

Ja nie mam z kim zostawić mojego zwierzyńca, tata odmawia współpracy bo za wysoko, za daleko czyli 100 powodów na nie. Do tej pory była tylko Inka - pies, a teraz doszedł Maniek - kot. Na wakacje pojechaliśmy razem. Całym stadem. Da się chociaż przez chwilę wydawalo się to niewykonalne. wesoło mi
Kropelka - Sob 20 Paź, 2012 14:10

Avante Twoj kotek to calkiem jak moja kochana Luna, zaraz dam jej fotki.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group